Skocz do zawartości
Nerwica.com

proszę o pomoc ...:((


szybki_g

Rekomendowane odpowiedzi

Dziś jak zwykle wstałem rano , wziąłem leki , pojechałem do pracy... podczas rozmowy z jednym ze znajomych , usłyszałem już po raz kolejny , że powinno się mnie zamknąć w szpitalu albo jakaś terapia , dlaczego ta osoba tak o mnie myśli ??

 

Biorę leki , podnoszę dawkę z 20mg - 30mg dziś 40mg seroxat-u

szukam dla siebie terapii , chodzę na spacery , staram się normalnie żyć , chodzić do pracy , nie zamykać się w domu , mam ogromne lęki na temat śmierci , atak , ból w klatce już mam uczucie że umieram... ale czy to znaczy że powinno się mnie zamknąć ??!!??!!

 

mieszkam sam ,w sumie nie mam żadnego oparcia ze strony bliskich , więc rozmawiam często z kimś poznanym tutaj :(

 

 

po dzisiejszej rozmowie... nie wiem ... jakieś dziwne uczucie , skończ z sobą , po co to wszystko skoro i tak skończysz w szpitalu :( nie wiem co dalej zrobić ... odczówam dziwne przerażenie tą sytuacją :( już dawno się tak nie czułem :( mam ochotę krzyczeć , płakać - skoro i tak nikomu nie jestem potrzebny po co żyć !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

czy podniesienie seroxatu w ciągu 3 dni z 20 na 40 mg może powodować takie samopoczucie ?? boję się.... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

szybki_g, może ta osoba powiedziała tak w trosce o Ciebie? chciała dobrze ale niezbyt umiejętnie się wysłowiła... :roll:

w każdym razie szpital to nie koniec świata. czasy, kiedy trafiając do szpitala psychiatrycznego już się z niego nie wychodziło, minęły dawno temu. A może właśnie w szpitalu postawiliby Cię na nogi? wiem, że nie brzmi to zachęcająco, ja sama unikałam szpitala mimo że byłam gorąco do tego nakłaniana. Tylko możesz przecież podjąć terapię grupową, indywidualną, na oddziale dziennym... Jest wiele możliwości pomocy samemu sobie a na pewno terapia Ci nie zaszkodzi.

Dawkę leku podnosisz pod kontrolą lekarza mam nadzieję... (?)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem u 2óch psychiatrów , jeden polecił takie rozwiązanie ...

 

Czy to się zdarza że w pewnym momencie może najść takie uczucie - skończę to ?? popełnię samobójstwo ??

 

Agasaya,

 

Szukam terapii w Poznaniu , bez skutku , albo nie ma terminów albo nie odbywa się terapia :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

szybki_g,

Napisz do mnie na pw jak chcesz , moze będzie Ci lepiej jak porozmawiamy, dlaczego tak powiedział w zartach, zrobiłeś coś? :roll: , w ogóle co to za znajomy, który tak powiedział, jakis naprawde mało myślący człowiek , przecież wiadomo, ze nie powinno tak się mowic bo mozna kogos urazić, skrzywdzić. Chyba,że to jakiś przyjaciel bliski, znacie się kupę lat i mogł sobie na to pozwolić, ja bym w życiu nie powiedział tak do kogoś kogo szanuje, chyba ze w delikatnej powaznej rozmowie. Nie przejmuj sie to taki jakis cwaniak, który nie ma wyczucia i taktu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam założyłem nowe konto bo zapomniałem hasła i chce tobie zadać jedno ważne pytanie:

 

CZEGO SIĘ BOISZ ??

 

odpowiedz sobie na nie !!

 

Ja już umarłem kilkadziesiąt razy, setki razy miałem zawał, wylew, wrażenie że jestem wariatem.

 

Wyciągnij z tego morał cały czas jestem,żyję, nie oszalałem.

 

To nasz hormon adrenaliny wydzielany z nadnerczy wzmaga te pieprzone emocje i lęk.

 

Jestem też z Poznania napisz do mnie na PW pomyślimy co z tym fantem zrobić.

 

Może jakaś terapia grupowa pomoże tobie wyjaśnić pewne obawy. Jestem w stanie iśc tam nawet z tobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×