Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
pixi107

Nerwica, ścisk w gardle, duszności

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Otóż po wczorajszej wizycie u psychiatry dowiedziałam się, że cierpię na nerwicę konwersyjną. Czyli to czego się najbardziej obawiam przeradza się w objawy na ciele. Od pewnego czasu (jak byłam młodsza też to miałam i jakoś z tego wyszłam bez leków) panicznie boję się duszności. Zaczęło się odkąd złapało mnie zapalenie zatok. Było mi sucho w gardle, wydzielina spływała po nim i bałam się, że to mnie udusi. Czasami też łapały mnie takie jakby dziwne skurcze w gardle, szyi, że ubierałam się i pędem biegłam do lekarza lub na pogotowie. Nigdy nie zaczęłam się poważnie dusić (i oby to się nigdy nie zdarzyło) i zazwyczaj to przechodziło po 2-3 h. Lekarze podawali wtedy Dexaven ale to nic nie dawało. Dopiero myśl o tym, że mam lek rozkurczowy działała na mnie bardziej kojąco i po pół godziny od jego podania czułam się lepiej. Brałam hydroxyzyne na nerwy, zadziałała raz może dwa. Potem Pramolan, który zupełnie nic nie pomógł, a teraz biorę Setaloft 50 mg raz dziennie i mam Afobam w razie ataków. Leczę się też na astmę chociaż spirometria wyszła ok i osłuchowo też, ale lekarze zalecili brać przez jakiś czas Flixotide i Serevent, że może po tym dusić się nie będę. Nic z tego. Ciągle mam to zapalenie zatok, ciągle mi to spływa do gardła. Ciągłe uczucie kulki w gardle, albo że ta cała grdyka/krtań "wciąga" się do środka albo że wypada z gardła... Często boli mnie szyja z przodu, węzły chłonne i szyja z tyłu. I mam wybitą szczękę z lewej strony od lipca i wciąż czekam na termin do chirurga a zdjęc rentgenowskich żadden lekarz opisać nie umie (internista). Ta szczęka raczej nie boli, czasem tylko jak długo coś żuję i jem , mocno gryzę to zaczyna boleć i potem ból promieniuje na szyje z przodu i z tyłu. Byłam u 2 laryngologów, krtań ok, w gardle szeroko więc nie ma mnie co udusić. Ostatnio przez tydzień panicznie swędziało mnie gardło, dostałam antybiotyk i na to i na zatoki. Na zatoki nie pomogło, gardło nie swędzi i jest ładniejsze bo był lekki stan zapalny. Wczoraj po setalofcie i pramolanie cuzłam się świetnie. Dziś już nie. Znowu mam uczucie wypadnięcia krtani, ciągle łapię powietrze jak idiotka, bo wydaje mi się, że mnie tam przytka ta grdyka i śluz z nosa i się uduszę. Czy oprócz zapalenia zatok wszystkie objawy to raczej nerwica czy jakieś dziwne schorzenie? Do tego cierpię na niedoczynność tarczycy ale robiłam uysg, biorę leki i wyniki są rewelacyjne. Pomocy do psychiatry termin dopiero w styczniu, 6 . Nie chcę już brać się za Afobam. Chcę normalnie oddychać, tak strasznie boję się, że się uduszę, a dla mnie to najgorsza śmierć z możliwych...:(

 

-- 13 gru 2011, 17:25 --

 

Dodam, że teraz mam problemy z przełykaniem. Panicznie się boję, że się uduszę, albo zabierze mnie karetka i wetka w gardło rurę, żebym mogła oddychać albo rozetnie i je i tam wsadzi rurkę... Strasznie bekam. Jakbym miała tam masę powietrza. Boże, tak bardzo boję się , że coś mam w tej zakichanej krtani, ale dwóch laryngologów badało ją dosłownie 3 dni temu i żaden z nich nie stwierdził żadnych nieprawidłowości, tylko że krtań jest lekko podrażniona co np. może wynikać ze spływania kataru do gardła lub lekkiego refluksu (czasem go mam ale biorę na codzień Nolpazę). Wzięłam rano Setaloft, jakieś 20 minut temu pół Pramolanu i nie czuję uspokojenia, denerwuję się coraz bardziej. Nie wiem czy sięgać po Afobam czy przeczekać czy co robić. Mam wrażenie, że mam taką miękką krtań i tam w środku. Czy ja jestem psychicznie chora bo skoro lekarze nic nie widzą?:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pixi107, obawiam się, że diagnoza psychiatryczna jest trafna. Nerwica konwersyjna należy do zaburzeń nerwicowych występujących pod postacią somatyczną. Pacjenci skarżą się na objawy fizyczne i uporczywie domagają się kolejnych badań, pomimo negatywnych wyników. Zaburzeń z somatyzacją nie należy mylić z urojeniami hipochondrycznymi. Choroba dotyka znacznie częściej kobiet niż mężczyzn i zwykle zaczyna się we wczesnym okresie życia dorosłego. Chorzy na nerwicę konwersyjną mogą skarżyć się na wielorakie i nawracające objawy somatyczne. Większość dorosłego życia tych pacjentów upływa pod kątem dramatycznej i skomplikowanej historii chorób. Osoby takie leczą się często kompleksowo u wielu różnych specjalistów z powodu licznych skarg fizycznych. Dotyczą one różnych narządów ciała, mimo że przyczyna tych dolegliwości nie jest somatyczna, a tkwi w psychice. Zaburzeń nie można wyjaśnić żadnym znanym stanem fizycznym, nie stwierdza się, np. uszkodzeń neurologicznych czy nieprawidłowości w obrębie narządów. Radziłabym kontynuować leczenie psychiatryczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję serdecznie za odpowiedź. W sumie to by wyjaśniało dlaczego codziennie dzieje mi się coś innego a żaden lekarz nie widzi nic złego w żadnym skrawku mojego ciała. Zauważyłam, że po lekach łatwiej mi regulować oddech, ale np. bóle gardła, jakieś dziwne uciski pojawiają się nadal. Mam nadzieję, że gdy lek nabierze wysokiego stężenia w organiźmie to zacznie działać i że psychoterapia, którą będę mieć od stycznia również pomoże...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pixi107, życzę powodzenia i mam nadzieję, że leczenie zarówno farmakologiczne, jak i pomoc psychologiczna przyniosą szybko widoczne efekty. Trzymam kciuki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję serdecznie. Niestety pod 2 dniu zażywania Setaloftu wystąpiły u mnie strasznie bolesne kurcze karku i szyi z przodu w okolicy krtani, węzłów chłonnych. Trzymają do nocy, dopóki zmęczona bólem i łapaniem oddechu resztkami sił nie padnę na łóżko. Rano jest ok. Po przedbudzeniu jakieś 2h biorę Setaloft i problem powraca na nowo. Biorę Setaloft 4 dni.Od 2 dnia mam takie objawy. Nie wiem co robić, leki przeciwbólowe nie pomagają. Lekarz mówił o skutkach ubocznych, ale było to coś w stylu suchość w gardle. Zastanawiam się czy iść do przychodni, bo mam do niej 10 minut i spytać co to może być czy nadal się męczyć. Nie boli mnei gardło ani nic ale martwię się, że ten skurcz spowoduje ściśnięcie krtani. Co robić?:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie ma to jak SSRI na wszystko........

Ostatnio nawet na migrenowe bóle głowy zapisują.

Na za przeproszeniem sraczkę też.

Toż to lepsze niż aspiryna-cudowny lek na wszystko,heheheheh

Moja pierwsza w życiu "kula histeryczna" , globus hystericus ,gula w gardle trwająca kilka miesięcy ,była dziełem syfu jakim jest w moim przekonaniu SSRI.

Zapisali mi go bo byłem przewlekle zmęczony.

Zapewne pierwsze objawy nerwicy .

Idź do lekarza i powiedz że Ci ten lek szkodzi i że nie zamierzasz go dalej brać.

Jest cała masa innych leków stosowanych w nerwicach. I oczywiście psychoterapia

Tylko uważaj. Skoro Setaloft tak źle działa to raczej każdy lek z grupy SSRI będzie takim samym syfem dla Ciebie.

Krtani Ci nic nie ściśnie. Nie martw się.

Jest to jednak na tyle silne napięcie mięśni w szyi i karku , że powodują różne uciski na krtań i tchawicę co odczuwa się jako bardzo nieprzyjemną dolegliwość.

Nie jest to na tyle silne oddzialywanie, aby mogło spowodować patologizację narządów, jakimi są krtań i tchawica.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie chodzi o to, żeby mnie nie udusiło, bo to najgorsza rzecz jaka może mnie spotkać. Szczerze wolę się spalić w płonącym domu żywcem niż udusić.. Tylko kwestia tego czy to na pewno od tego leku. Lekarz mi mówił, że pierwsze dni mogą być skutki uboczne. To dopiero czwarty dzień. Zastanawiam się czy to przez ten lek czy co to kurcze jest... Mogę to odstawić tak po prostu? Do lekarza mam termin na styczeń... Ten lekarz to prywatny psychiatra, non stop ma zawalone terminy... Mam jeszcze Afobam ale go nie brałam póki co.Bóle rozluźniają się na chwilę jak mocno wykręcam szyję w różne strony. Niby skutkami ubocznymi powinna być suchość w gardle itp. Brałam Pramolan, po tym takich jaj nie było, ale znowu on wcale nie pomógł. Cholerka wie co robić ;( Dodam, że przy głębszym wdechu ustami ciągnie mnie na wymioty...I na pewno to nie nerwy, bo w 1 dzień Setaloftu już odczułam że jest mi lepiej, panuje nad oddechem itp. Pierwszy dzień był rewelacyjny, od drugiego trwa masakra...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No , jak tak dużo lekarstw człowiek bierze , to można się pogubić co pomaga ,a co szkodzi.A do tego dochodzą jeszcze skutki uboczne.Refluks na pewno też powoduje podrażnienie gardła.

A z nerwicą to nie jest tak , że połkniesz tą czy tamtą tabletkę i będzie ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak wiem. Dostałam zalecenie od lekarza, żeby wziąć dziś pół tabletki SEtaloftu 50mg i zobaczyć czy nadal będzie się to działo. Póki wstałam jest ok i nie boli, nie ma skurczów. Do tego kazali zażyć Afobam gdyby coś się działo. Zobaczymy, wyboru nie mam. Dziękuję za odpowiedzi.

 

-- 16 gru 2011, 12:41 --

 

Wzięłam tą połówkę Setaloftu, ale zauazyłam ze bol zaczal sie przed zażyciem. Więc to nie jego wina. Wzięłam sobie Afobam i po prostu spałabym na stojąco, czuję lekką ulgę ale boli kark nadal i nadal takie lekkie mrowienie w krtani. Lekarz mnie wczoraj oglądał i powiedział, że z krtanią i wszystkim jest ok. Nie wiem już co to może być...

 

-- 17 gru 2011, 16:24 --

 

Oh matko. Afobam robi ze mnie straszydło. Pierwsze pół godziny ulga od bólu i normalnie oddycham, ale zasypiam. Druga godzina wpadanie w szał i kłopoty z normalnym oddychaniem. Co to może być? Biorę tylko 0,5 mg. Lekarz powiedział, że jak ta dawka nie da rady to mogę sobie strzelić drugą tabletkę. Ale czy to jest na pewno to? Czy to nie jakiś skutek uboczny? Czy w razie czego mogę się wspomóc Ventolinem gdyby było mi zbyt duszno? Bo duszno to nie robi mi się teraz w gardle tylko w oskrzelach... Proszę o jakąkolwiek pomoc.

 

-- 21 gru 2011, 10:05 --

 

Ciężko jest. Musiałam odstawić Setaloft, bo dostałam od niego strasznych boleści kręgosłupa. W sumie to nadal boli, ale już nie aż tak i nie bólem ciągłym. Muszę iść kolejny raz na RTG kręgosłupa szyjnego, USG gardła miałam i wyszło Hashimoto. Po nowym roku Endo, a teraz i tak od roku biorę Euthyrox 50. Afobam usypia mnie na pierwsze pół godziny a potem wywołuje większe duszności niż normalnie. Powraca lęk razy dwa. Hydroxyzynę mogę jeść jak cukierki i nic nie da. Psychiatra dopiero 9 stycznia. Pozostaje tylko czekać :( Tylko czy cokolwiek na mnie zadziała skoro te leki nie działają...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×