Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

Dzisiaj na sesji przerabiałam mój związek. Jestem z jedynym chyba na świecie facetem, który jest w stanie znieść mnie w każdym stanie, a na dodatek kochać i którego kocham bardziej niż wszystko na świecie, ale mam wrażenie, że wszystko może się sypnąć przez moją chorobę :(

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Helvetti, widocznie panienki zauważyły w Tobie coś co masz nadzwyczaj piękne a one nie, więc musiały coś wymyślić..... :evil:

 

L.E -- mam podobnie. Staraj się, nie poddawaj. Nie możemy się dać ponieść lękom..

Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

- dla Was wszystkich chwila wytchnienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Locust, wiem właśnie. Chodzi o to, że jak dzisiaj ubrałam w słowa to co myślę, to się przeraziłam.

Nie chcę tak myśleć ani czuć. To chyba choroba przeze mnie przemawia.

Wyszłam dziś na zimną sukę, której nic się nie podoba w partnerze ani w związku.

A tak nie jest.

Tylko wchodzę w jakąś koszmarną fazę, gdzie nie tylko seks mnie odrzuca, ale nawet czasem dotyk :why::why::why:

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Helvetti, widocznie panienki zauważyły w Tobie coś co masz nadzwyczaj piękne a one nie, więc musiały coś wymyśleć..... :evil:

dokładnie,poza tym muszą być strasznie puste i zakompleksione,że nie mają o czym gadać jak tylko o tym jak ktoś wygląda.Ty jesteś na szczęście ponad ich marnym poziomem

You have to die a few times

before you can really

live.

Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., umiesz. Teraz go budujesz, kochasz swojego mężczyznę, a on Ciebie i masz tego świadomość. Nie daj wmówić sobie, czy to przez siebie samą czy innych, że jest inaczej :nono: A niechęć do dotyku może być efektem stresu, antydepresantów, wielu czynników. Może zwyczajnie jesteś rozdrażniona. Nie myśl o tym, co może być, bo to z założenia się nie sprawdza, po prostu z nim bądź ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko wchodzę w jakąś koszmarną fazę, gdzie nie tylko seks mnie odrzuca, ale nawet czasem dotyk :why::why::why:

Daj sobie czas, to przejściowe. Też czasem tak mam, że na byle pogłaskanie reaguję paraliżem, na szczęście mój mąż nauczył się to rozpoznawać i z trudem bo z trudem, ale daje mi spokój.

I niestety miewam też tak, że przeszkadza mi absolutnie wszystko, każde zachowanie jest złe. Wiem, jak on to odczuwa i rzygać mi się chce przez to, co wyprawiam.

wild hearts can't be broken.

 

F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co to jest zwiążek?:( I jak zrobić tak,żeby był zdrowy ? :(

 

Związek i do tego ufdany to kwestia szczęścia.

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

girl anachronism, a ja sama nie wiem jak na to wszystko reagować.

Bo mój facet jest taki kochany i jeśli powiem "trzymaj się z daleka" to będzie się trzymał, ale jak widzę jak patrzy na mnie jakimś rozkochanym/napalonym wzrokiem, to mam straszliwe wyrzuty sumienia i przestaję go odganiać.

Ale on widzi, że coś jest nie tak, a ja wkręcam, że wszystko w porządku :(

A jak go pogonię to czuję się po tym koszmarnie.

I tak źle i tak niedobrze :(

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lady Em., on dużo rozumie, ale ja go nie chcę krzywdzić i odsuwać. I bez tego jest w swoim naturalnym stanie istnienia mocno nieszczęśliwy :?

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boże powoli zaczyna mi się wydawać że cała ta depresja to moja wina że nie jestem nieszczęśliwy tylko nie doceniam tego co mam,ciągle analizuje swoje uczucia i ciągłe myślę jak się zmienić,jak osiągnąć to czego mi brakuje.Może gdybym przestał na chwile,poczułbym się lepiej.

Najgorszy jest wiatr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kryzys samooceny: go! Nie mogę na siebie patrzeć, mam ochotę zedrzeć z siebie skórę, stopić tłuszcz palnikiem i wydłubać nożem wszystko co możliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiosna, a mam coraz mniej energii. Posiedzialabym sobie na lawce w parku, a brakuje mi sily aby tam dojsc. Kiedy wracam z pracy spie - wtedy odplywam, jest mi lepiej. Kiedy sie budze, zaraz biore laptopa i tak reszte dnia spedzam w lozku. Z dnia na dzien coraz bardziej zamykam sie w sobie. Nie odczuwam juz nawet potrzeby posiadania jakiegos czlowieka przy mnie z krwi i kosci.

Jesli nie teraz to kiedy?

Akt zmiany moze wydarzyc sie tylko i wylacznie w terazniejszosci.

Kazda wiara wyklucza terazniejszosc, a terazniejszosc nie potrzebuje wiary.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie dałam rady wrócić do Krakowa - przepłakałam pół nocy, wzięłam zwiększoną dawkę tabletek, za mało, by się zabić, ale nie wiem, liczyłam na to, że nie będę mogła iść na pociąg no i nie mogłam, nie mogłam wstać.

Jeszcze parę nieobecnosci i te studia przepadną, powinno mnie to obchodzić, bo jeśli je zawalę to nie tylko rok w plecy, ale zero pomysłu co dalej, ale popadłam w jakieś dziwne odrętwienie i mam wrażenie, ze wszystko mi jedno.

http://www.pearlsvision.blogspot.com stary blog ;)

***

sulpiryd 200 mg, trazodon 

terapia poznawczo-behawioralna zakończona w 2018, obecnie terapia somatic experiencing

remisja 06.2017-05.2018, 08.2018 - 03.06.2022 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×