Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Dlaczego?

nie wiem moze nie lubili albo znalezli sobie kozla ofiarnego, wiedzieli ze sie tego boje i cieszyli sie z tego jak uciekalem w panice xd sami sie nie bali poparzen, tam na wsi kilka osob wolalo na mnie ciotex a zwlaszcza chyba jedna, jak to bachory znalezli sobie ofiare o odpowiednich cechach i cieszyli ryje xd potem jzu tak nei wolali, ludzie niedobrzy sa, szczegolnie bachory, ja na szczescie nei lubei bachorów, keidys pamietam jakis gosc rozwalil mi budowle z piasku tylko nei moge se przypomniec kto to byl w morde jeza, ja sam nie bylem swiety, zabijalem mrówki wlewami plynow roznych w mrowiska czy recznie patykiem a nawet ukraadlem matce kwas i wlalem do mrowiska, no ale taka prawda pewno ze bylem troche ciota jak bylem maly teraz tez jestem i pewno za plecami tak gadaja, boje sie teraz z kimkolwiek bic bo mi miesnie pozanikaly a nawet jak je mialem to sie balem chociaz raz sie odwazylem przeciwstawic gosciowi z silowni co cwiczyl oprocz silki te mordobicie i jakos neic wielkiego mi sie nie stalo, byl wtedy z kolegami z silowni a ja sam, zaczal rzucac we mnei jablkami a ja cos do niego tam burknalem to podlecial do mnie, szedl na mnie piesciami z calym impetem a ja sie odchylalem do tylu i probowalem kontowac ale nawalony bylem to neipamietam dokaldnie, wiem ze potem sie obudzilem na ulicy oni tam jeszcze byli i jak sie pytalem co sie stalo to mowia ze wyjebalem sie i zajebalem glowa w kraweznik, mialem tylko otarcie na mordzie i nic mnie nie boallo, i poszedlem sobie z rozdarka koszulka, koszulka z nazwa silowni, specjalnie ja rozdarli pedaly zebym z nia nie lazil i nie robil reklamy czy tez antyreaklamy xd nie lubili mnie na silowni, smiali sie ze mnie, ale potem se cwiczylem w domu to mialem spokoj z tym ale mam zlosc o to i czasami fantazjuje o zemscie i to takiej no powaznej ale ze sie bardziej boje konsekwencji prawnych i samosadu przez kolegow ofiary czy tez tego ze nie zdolalbym typa zlikwidowac i on by mi krzywde zrobil zamiast ja jemu itd no to pozostaje to tylko fantazja ktora wraca czasami przed snem czy niespelnionym marzeniem. no juz tak to jest jedyne co moge zrobic na dzisaij to zyczyc im powolnej bolesnej smierci i ze ten na gorze po smierci ich jakos ukarze za to, to sa straszne mendy tamte typy z silowni, mysla ze sa niewiadomo kim, jeden z ich grona jest strazakiem zdaje sie i jak byla interwencja u mnei bo sie palilo nade mna to on byl i go spotkalem na podworku i z jakims tam swoim kolega gadali do mnie jak do glupa jakiegos a wczesniej widzialem jak gadal do niego cos za moimi plecami usmiechajac sie glupio przy tym, pytal sie o takie rozne rzeczy co robilem u siebei na silowni co wrzucalem potem na neta np wioslowanie koncem sztangi raczka zrobiona z kierownicy od roweru xd ale czulem ze mnie ma za nic, jedynie za posmiewisko. w psychiatryku jak bylem to byl tam tym calym palantem od podawania lekow taki starszy gosc z silowni co swoja droga latwil ludziom sterydy to tez traktowal mnie jak gówno, kolesiostwo to wszystko, gdybym mial z nimi isc razem na front to od razu bym otworzyl do nich ogien

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie też na niczym nie zależy, tylko bieżące sprawy siedzą w głowie, mogę nic nie robić i zobaczyć, jak potoczy mi się życie, ale tym sposobem toczy się już tak parę lat, a mogę coś zrobić, żeby zmienić obecny stan i zacząć bardziej odczuwać życie, ale czy to zmieni moje wywalone podejście? Nudzi mnie ten ograniczony świat, wolę w nim spać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odstawiłem gry komputerowe z nadzieją, że to pomoże mi stać się bardziej towarzyskim i rozmownym. Ale w zamian uciekam w scrollowanie social mediów i mam wrażenie, że idzie w odwrotną stronę, coraz bardziej się zamykam w sobie. W pracy pewnie mają mnie za dziwaka, bo prawie wcale się nie odzywam. Coraz bardziej mi to na łeb siada

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Warrior001 napisał(a):

Odstawiłem gry komputerowe z nadzieją, że to pomoże mi stać się bardziej towarzyskim i rozmownym. Ale w zamian uciekam w scrollowanie social mediów i mam wrażenie, że idzie w odwrotną stronę, coraz bardziej się zamykam w sobie. W pracy pewnie mają mnie za dziwaka, bo prawie wcale się nie odzywam. Coraz bardziej mi to na łeb siada

Nie dobrze w złą stronę to idzie później będzie ci jeszcze trudniej z tego wyjsc

Scrollowanie to jeszcze gorzej tam miałeś chociaż multiplayer :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Warrior001 napisał(a):

Ale w zamian uciekam w scrollowanie social mediów i mam wrażenie, że idzie w odwrotną stronę, coraz bardziej się zamykam w sobie.

To już chyba lepiej grać w gry.

 

Pierwszy krok – uświadomienie sobie, że to scrollowanie jest dla ciebie szkodliwe – już za tobą. Pora na drugi.

 

Bezmyślne scrollowanie socjali przez wiele godzin dziennie ryje mózg bardziej niż się ludziom wydaje.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

To już chyba lepiej grać w gry.

 

Pierwszy krok – uświadomienie sobie, że to scrollowanie jest dla ciebie szkodliwe – już za tobą. Pora na drugi.

 

Bezmyślne scrollowanie socjali przez wiele godzin dziennie ryje mózg bardziej niż się ludziom wydaje.

Zdaję sobie z tego sprawę. Ale chyba mam mózg przećpany dopaminą przez lata grania i jak odstawiłem jedno źródło to mózg szuka innego łatwego źródła. I to wygląda tak, staram się odstawić szkodliwe źródła - czuję się do bani i kompletnie nic nie sprawia radości, nie mam w ogóle energii, więc powtarzam czynność sięgania po telefon, żeby poczuć się lepiej. Działa to chwilowo, później jest zjazd i ponownie wracam do punktu wyjścia. Ciężko mi się wyrwać z tej pętli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Nie dobrze w złą stronę to idzie później będzie ci jeszcze trudniej z tego wyjsc

Scrollowanie to jeszcze gorzej tam miałeś chociaż multiplayer :D

Fakt, sporo znajomości miałem w grach, nawet były jakieś okresy flirtowania, tyle że z mężatkami xD Ale już nawet w grach coraz ciężej było mi z ludźmi się integrować. A teraz to nawet nie sprawiają radości jak kiedyś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Warrior001 napisał(a):

Fakt, sporo znajomości miałem w grach, nawet były jakieś okresy flirtowania, tyle że z mężatkami xD

XDD było przenieś te flirty do reala :D

4 minuty temu, Warrior001 napisał(a):

Ale już nawet w grach coraz ciężej było mi z ludźmi się integrować. A teraz to nawet nie sprawiają radości jak kiedyś

;/ a może jakieś inne hobby tylko poza domem, może siłownia albo piłka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Warrior001 napisał(a):

Ale chyba mam mózg przećpany dopaminą przez lata grania i jak odstawiłem jedno źródło to mózg szuka innego łatwego źródła. I to wygląda tak, staram się odstawić szkodliwe źródła - czuję się do bani i kompletnie nic nie sprawia radości, nie mam w ogóle energii, więc powtarzam czynność sięgania po telefon, żeby poczuć się lepiej.

No bo to nie nastąpi z dnia na dzień, musisz dać sobie trochę czasu i przeczekać ten najtrudniejszy okres.

2 godziny temu, Warrior001 napisał(a):

tyle że z mężatkami

U mężatki nie ma wpadki :

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

XDD było przenieś te flirty do reala :D

;/ a może jakieś inne hobby tylko poza domem, może siłownia albo piłka?

Chciałem, ale one nie chciały, tylko zwodziły w nieskończoność. U mnie z hobby to słomiany zapał. Jakiś czas temu trochę zacząłem ćwiczyć w domowej siłowni i wytrzymałem 2 miesiące i już ciężko się zmusić mi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×