Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Paranoja

Jestem gruba, dlatego nikt na mnie nie zwraca uwagi ;(

Rekomendowane odpowiedzi

Niektórzy mnie znają osobiście, niektórzy widzieli na fotkach.

 

Mam ogromy problem ze swoja wagą, może na codzień pomyślelibyście, że w ogóle mnie to nie rusza... ale ja mam wielkie kompleksy z tego powodu. Przez całe lato chodziłam w spodniach by nie pokazywać swoich grubych nóg. Wstydzę się swojego grubego ciała i wiem że to ono jest powodem tego, że nikt na mnie nie zwraca uwagi (poza przypadkami jak turek). Idziemy z koleżanka na imprezę (na którą z reguły namawia mnie pół dnia bo ja nie chcę iść właśnie dlatego, że nie chcę sie nikomu pokazywać), ona piękna blondynka, w sukience, szpilkach, SZCZUPŁA, a ja sierota. Do niej podchodzi każdy, na mnie nie spojrzy nikt.

 

Stosowałam różne diety, ale ja w nie nie wierzę. Mieszkam sama, więc postanowiłam się zdrowiej odżywiać, w lodówce mam pełno warzyw, owoców, jogurcików, jem chleb razowy, piję dużo czerwonej herbaty. no i co? przytyłam w ciągu miesiąca z 5 kilo!!!!!!!!!!1 ja już mam dość, nie marzę o niczym innym jak o śmierci. Widzę tylko swoją grubą twarz, wielkie brzuch, olbrzymie uda, jeszcze większe łydki, obwisłe ramiona. Nawet na swoje wielkie piersi patrzeć nie mogę :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja jestem szczupły i na mnie też nikt uwagi nie zwraca, więc nie w tym chyba problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Gruba chuda, ładna, brzydka, blondynka, brunetka, liczy się tylko opakowanie, dla wszystkich. Dla znajomych, przyjaciół, dla wszystkich. Wygląd to jest coś co można zmienić a tego co we wnętrzu już nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paranoja, Probowalas interwalowych treningow aerobowych ?

 

Najlepszy jest orbitrek (trenuje sie naraz lydki, uda, posladki, troche ramiona i plecy) + ewentualnie steper.

 

Treningi aerobowe + odpowiednia dieta potrafia czynic cuda.

 

Jezeli przytylas 5kg mimo diety to albo gdzies robilas blad albo problem lezy gdzie indziej i pewnie trzebaby sie wybrac do lekarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ćwiczenia ok, ale ja mam problem z kręgosłupem i codzienne czynności taki jak chociażby wstanie z łóżka sprawiają mi nie lada problem. Chodzę na basen ze 2-3 razy w tygodniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paranoja, polecam znaleźć sobie dietetyka. Zapewne dobrze robisz, że się zaczęłaś dobrze odżywiać się, ale być może masz pewne metaboliczne rozwchianie, z którym tylko profesjonalista wie, co zrobić. To może być tym bardziej prawodopobne, jeśli odchudzałaś się już wcześniej. Każdy dietetyk pochwali Cię zapewne za taki wstęp do diety jak te wszystkie chlebki razowe, więc po takim treningu tym bardziej zachęcam do diety pod okiem profesjonalisty.

 

Z innej beczki... czarna roza ma rację. Ja osobiście bym nie chciała, żeby jacyś prostacy, dla których liczy się tylko wygląd ,,rwali" mnie na imprezach. Wiele ludzi uważa ,,grubość" za dyskwalifikującą rzecz jeśli chodzi o poznawania nowych ludzi, ale czy naprawdę wrażliwym i inteligentnym jak Ty powinno na takich zależeć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paranoja, Zawsze jest tak, że chcemy tego, czego nie mamy.

Brakuje Tobie samoakceptacji.

Słuchaj, czasem też dieta to nie wszystko. Zrobiłaś pierwszy krok-zdrowo się odżywiasz.

Spróbuj zapisać się na ćwiczenia gimnastyczne....może power bike, siłownia, aerobic, basen, zobaczysz jak szybko kilogramy polecą w dół, a ciało będzie jędrniejsze. Dodatkowo kup sobie skakankę i skacz w domu, miej ją na oku i wejdzie Ci w krew to skakanie.

Buzię masz ładną, dobrze o tym wiesz.

Ja też chciałabym spaść jeszcze z parę kilogramów. Ale wiem, że jesli nie podejmę aktywności fizycznej...będzie ciężko.

Aha...żeby zatuszować malkamenty sylwetki, można też odpowiednio się ubrać, przynajmniej do czasu kiedy uzyskasz odpowiednią wagę, która Cię będzie satysfakcjonowała.

NIe smuć się, nie wszystkim mężczyznom podobają się szczupłe kobiety.

 

-- 19 sie 2011, 10:15 --

 

Paranoja, Zenuś ma rację.....jeszcze sobie wykonaj badania dodatkowe, poziom hormonów np. tarczycy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To jak kto wygląda to sprawa drugorzedna liczy się osobowość,i akceptacja siebie,a pracować nad polepszeniem swojego wyglądu powinien każdy rozsądnie.Chudnięcie,tycie to sprawa psychiki.Przeczytaj książke sekret która tu jest reklamowana,doskonała książka polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tarczycę mam ok, robiłam pełne badania łącznie z usg jakieś 2 miesiące temu. Monika1974, chodzę na basen, więc jakąś tam aktywność fizyczną ma, a jak już wspomniałam, przez mój kręgosłup mam problem a każdymi innymi ćwiczeniami.

 

Ja już naprawdę nie wiem co robić. Ja się źle czuję. Rano mi się wstać nie chce z łóżka z tego powodu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Noopii, Ja mam ta ksiązkę, ale powiem Tobie, że za dużo sobie obiecałam.

Czułam wielką frustrację po jej przeczytaniu.

Chyba nieumiejętnie podeszłam do sprawy :D

 

-- 19 sie 2011, 10:21 --

 

Paranoja, Słonko, a od kiedy Ty chodzisz na ten basen?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no od czerwca jakoś. Nie chodzę regularnie, bo czasem po prostu nie mam czasu, ale przynajmniej raz w tygodniu idę, a średnio to ze 2 razy, jak mam wiecej czasu to ze 3 razy. I pływam dość intensywnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

W ciągu niecałych 3 mc zjechałam 27cm z brzucha, ale jestem taka sama osoba jak wtedy, tak samo samotna, tak samo źle nastawiona do świata, do siebie samej. Dlaczego? Bo nie potrafię zaakceptować samej siebie. Nigdy nie zaakceptuje i nie zmieni tego chociażby sylwetka super modelki bo wszystko siedzi w psychice, w psychice która ucierpiała bo ludzie oceniają to co widzą najpierw a nie próbują spojrzeć trochę głębiej, oceniają ludzi po tym jak wyglądają a nie jacy są.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paranoja, A jakaś fajna dieta ?

Jest lato możeby np. South beach albo montignaca ?

Wiem, że na Dukanie sporo się chudnie ale to dość kontrowersyjna sprawa......

 

Poza tym, to nie jest tak, że nikt na ciebie nie zwraca uwagi bo jesteś gruba ( co za bezedura!!), tylko .... skoro sama siebie nie lubisz to wysyłasz sygnały - Nie lubcie mnie!!

Skoro sama nie widzisz przyczyn, żeby siebie pokochać to jak chcesz przekonać o tym innych?

 

Tu raczej praca nad akceptacją siebie .... a nie dieta...

 

 

ps. Ty śliczna dziewoja jesteś ......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paranoja, widzisz kochana, więc to jeszcze za krótki okres czasu, żeby mówić o efektach.

A ile razy dziennie wkładasz coś do ust? Mam na myśli posiłki :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

linka, masz rację, że nie akceptuje siebie. Być może masz racje, że przez to ludzie mnie nie akceptują tez. Ale ja nie potrafię zmienić swojego myślenia. Patrzę w lustro i widzę grubego potwora, który nie powinien nigdzie wychodzic by nie straszyć. Nawet jak byłam z tym turkiem, on to kochał nawet mój cellulit, którego zresztą nawet nie widział, a ja mu ciągle gadalam, ze po co mnie kocha, skoro jestem gruba, obleśna i na dodatek głupia.

 

 

Monika1974, jem tyle ile powinna, czyli 5 posiłków dziennie. Więcej bym nie wcisnęła, bo jak więcej zjem to mam wrażenie jakby mi się to w ogóle nie trawiło i czasami to rano wstaję i czuję jedzenie z poprzedniego dnia.

 

Na sb schudłam sporo kiedyś, natomiast teraz nie potrafię nawet dzień na niej wytrzymać. Mam wielkie ataki głodu i agresji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paranoja, no 5 posiłków ...w porządku.

Może zastosuj jakąś z diet, jak pisała linka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziewczyny ale przecież Paranoja napisała że:

 

 

Stosowałam różne diety, ale ja w nie nie wierzę.

 

 

ja również uważam że największym problemem jest to że Ty nawet nie dasz sobie powiedzieć że ładnie wyglądasz, nie dopuszczasz do siebie myśli że komuś możesz się taka podobać..tylko nie, ja jestem brzydka,paskudna gruba i koniec. każdy kto mówi inaczej kłamie..to jest problem :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Monia książka jest idealna i wiele mi pomogła,ale trudno tak się nagle zmienić jak się ma wzorce myślowe głęboko w psychice,to wymaga pracy nad sobą a potem to już tylko nawyk pozytywnego myślenia,wyobraźni,odczuwania dlatego też polecam ją Paranoji.

 

-- 19 sie 2011, 11:05 --

 

Cała moja młodość to walka z nadwagą,bez skutku,pózniej zeszczuplałem bez diety ponad 10kg..terapia i nic na siłe teraz jem za trzech,a wage mam w porządku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak zmienić myślenie, jeśli całe życie słyszało się, tylko, że jestem gruba, że brzydka, że głupia. Jak mam zaakceptować siebie, jak matka ciągle mi mówiła, ze dlatego nikt ze mną nie chce być bo jestem głupia i brzydka. Jak mam uwierzyć, że ktoś ma szczere zamiary, skoro matka mi ciągle powtarzała, że i tak mnie rzuci bo kto chciałby ze mną być?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem nie jest w twojej wadze ? Tylko w tobie.

 

Znam kilka osób które mimo swojej tuszy, brylują w towarzystwie.

 

 

Czy zrobiłaś coś, cokolwiek żeby to zmienić ?

 

-- 19 sie 2011, 12:27 --

 

jak zmienić myślenie, jeśli całe życie słyszało się, tylko, że jestem gruba, że brzydka, że głupia. Jak mam zaakceptować siebie, jak matka ciągle mi mówiła, ze dlatego nikt ze mną nie chce być bo jestem głupia i brzydka. Jak mam uwierzyć, że ktoś ma szczere zamiary, skoro matka mi ciągle powtarzała, że i tak mnie rzuci bo kto chciałby ze mną być?

 

 

Iść na terapie.

 

Twoja mama ma problem. Ale tym problemem nie jest twoja waga.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lolita, stosowałam diety, chodziłam na różnego rodzaju aerobiki i silownie, obecnie chodzę na basen, stosują zdrową diete oparta na zdrowym żywieniu, 5 posiłków, duzo warzyw, owoców itp, czerwona herbata... i tyję.

 

zastanawiałam sie czy nie wrócić do leków bo na nich leciala mi waga mimo braku diety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Paranoja, :( żal mi Ciebie :( jak Ci matka dowaliła.Żadna dieta Ci w tym nie pomoże tylko terapia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lolita, stosowałam diety, chodziłam na różnego rodzaju aerobiki i silownie, obecnie chodzę na basen, stosują zdrową diete oparta na zdrowym żywieniu, 5 posiłków, duzo warzyw, owoców itp, czerwona herbata... i tyję.

 

zastanawiałam sie czy nie wrócić do leków bo na nich leciala mi waga mimo braku diety.

 

 

 

Nie prościej zaakceptować siebie ?

 

Ile ważysz ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paranoja, moim zdaniem zrobiłaś pierwszy krok- wyprowadzając się. ale minie pewnie sporo czasu zanim uda Ci się odciąć od tego co mówiła Ci matka i pewnie terapia jest potrzebna...

ja po wyprowadzce przez pierwsze miesiące jak słyszałam jakieś krzyki za oknem kuliłam się ze strachu że to mama idzie do mnie do pokoju robić awanturę. w końcu mi minęło..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×