Skocz do zawartości
Nerwica.com

[Ikony] moje "dzieła" sprzed dwóch lat


Rekomendowane odpowiedzi

Może nie bardzo ta tematyka pasuje na forum, ale skoro to dział twórczość pozwalam sobie zamieścić moje amatorskie prace z dziedziny ikony. Wykonałam ich kilkanaście, malowane na desce sosnowej temperą i akrylem, złocone i werniksowane.

mediumkdobi55549734d3dc918002665.jpg.db5680623b4ff0c1e01882e400637483.jpg

mediumkn958j584a68c9c37871691281.jpg.10e417572d201be2e0909fd35f767ce1.jpg

mediumkhfaji5649d3641e5b9da31245.jpg.eadb9472814a8205d01def0d90c78b8e.jpg

mediumkn95ce614a68ca4e70f0a26069.jpg.dacffb2fe3af2a34e3746e6ba7e0a417.jpg

och życie czemu tak pędzisz?

nie dajesz sercu oddechu

czy kiedyś za tobą nadążę?

czy umrę nawet w pośpiechu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naprawdę bardzo ładne. A nie boisz się, że ta deska sosnowa Ci się rozeschnie, popęka, zniekształci? Szczególnie sosna. Suszysz to drewno jakoś specjalnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sabaidee, deskę zazwyczaj kupowałam w sklepach z artykułami drewnianymi więc była juz wysuszona i wstępnie obrobiona, ja ją tylko cięłam na kawałki, szlifowałam, pokrywałam gruntem i miałam gotowe drewniane podobrazie. Ikony posprzedawałam ale mam jeszcze trochę takich deseczek sprzed tych dwóch lat, które leżą i czekają na lepsze czasy, znaczy na takie kiedy mi się zechce do tego wrócić. Nie zauważyłam, żeby uległy zniekształceniu albo spękaniu. Mam też kilka dębowych jeszcze nie oszlifowanych ale te czekają aż ponownie się wprawię, bo są warte by powstało na nich coś naprawdę dobrego. W końcu dąb może przetrwać przez wiele pokoleń :smile:

och życie czemu tak pędzisz?

nie dajesz sercu oddechu

czy kiedyś za tobą nadążę?

czy umrę nawet w pośpiechu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Margolka, bierz się za robotę! Talentów nie wolno marnować. Może jeszcze nie teraz, bo lato, świeże powietrze i zdrowsze zapachy niż farba i lakiery. Ale jak przyjdą jesienne słoty to jest fajne, niebanalne zajęcie i na pewno sprawiało Ci wiele radości i satysfakcji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sabaidee, wiola173, Monika1974, dziękuję za uznanie :smile: Pisanie ikon to bardzo uspokajające zajęcie i wymaga skupienia. Może jak dzieci wyjadą na wakacje uda się coś stworzyć nowego. Bardzo chciałabym do tego wrócić...

och życie czemu tak pędzisz?

nie dajesz sercu oddechu

czy kiedyś za tobą nadążę?

czy umrę nawet w pośpiechu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też maluję ikony według technologii i technik dawnych mistrzów. Angażuję się w przygotowanie deski i wyciszam przy spokojnym, monotonnym malowaniu. Świetna rzecz, wyciszające zajęcie, a prócz tego wprowadzające w nieco mistyczny nastrój sfery sacrum.

PS: Jeśli mogę coś poradzić w kwestii ułatwienia malowania - przed nałożeniem sanskiru i złocenia warto przekalkowac przedstawienie (każda ikona to i tak kopia) - przerysowac np. z wydruku na kalkę i potem za pomocą odciskania (np. cyrklem) uogólnionych konturów i granic złocenia przenieść rysunek na zaprawę. To lepsza metoda niż przeprócha, bo nie brudzi powierzchni.

CHAD, OCD, zaburzenia osobowości

Wenlafaksyna 150 mg

Lamotrygina 100 mg

Okskarbazepina 300 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×