Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


shadow_no

Rekomendowane odpowiedzi

slow motion, jeszcze przyjemniej jest, gdy troszkę zmarzniesz, wracasz i wskakujesz do łóżeczka :D:D

Ja lubię spacery po zmroku, choć wiem, że nie zawsze jest to bezpieczne...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, oj to prawda. Też lubię, ale wole z kimś. Ja nigdy się nie bałam, że coś może mi się stać. Ba! Byłam na tyle odważna, że potrafiłam iść z kolegą w nocy do lasu. Sama bym się jednak trochę obawiało. Jednak do tej pory wieczorami wracam ciemnymi zaułkami.

 

-- 04 lut 2012, 18:14 --

 

Vett, haha. Ja nie lubię grzebać w nieswoich rzeczach... :oops:

___________________

 

▪█─────█▪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Kasia ! U mnie dobrze, przynajmniej tak mi się wydaje. Wczoraj byłem na terapii. Wyjątkowo nie planowałem co mam powiedzieć przed wizytą i w efekcie rozmowa kleiła się jak nigdy. Oby tak dalej. A sobotę spędzam w domu. Nie mam z kim gdzieś wyjść...

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bellatrix, Dokładnie tak, szkoda, że musiało to trwać ponad pół roku. Co masz w awatarze ? To wampirzyca :twisted: ?

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko pozazdrościć. Inna rozmowa, nie na fotelu w gabinecie. Następna wizyta dopiero w piątek i już nie mogę się doczekać. eh...

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bellatrix, Cieszę się bo to jedyna Kobieta z którą regularnie się spotykam. Może brzmi to trochę dziwnie... Jeśli płaczesz to terapeutka potrafi głęboko dotrzeć do Ciebie, takie moje odczucie. U Niej w gabinecie też są chusteczki... A tak przy okazji, czy Twoja psycholog często spogląda Tobie w oczy ? Mnie to bardzo krępuje, oczy są dla mnie bardzo intymną częścią ciała. Zawsze gdy mówię to skupiam wzrok na czym innym, sporadycznie tylko odwzajemniam i wpatruję się.

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×