Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


shadow_no

Rekomendowane odpowiedzi

Kestrel, no niestety..walczę by nabrać odporność, bo przez miesiąc brałam antybiotyk..a teraz na dodatek drugi raz mam ospę wietrzną...

Nie czekaj, aż będzie łatwiej, prościej, lepiej. Nie będzie.

Trudności będą zawsze. Ucz się być szczęśliwym tu i teraz.

Bo możesz nie zdążyć..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kestrel, Dzięki...psychicznie nawet lepiej..poa tym, że jak choruję, to biorę się brać jakiekolwiek leki, bo żyję w przekonaniu, że wystąpią u mnie wszystkie skutki uboczne..nie umiem sobie z tym poradzić..ale jeśli chodzi o podchodzenie do ojca-alkoholika i olewanie głupiego gadania babci-jest poprawa. A u Ciebie??

Nie czekaj, aż będzie łatwiej, prościej, lepiej. Nie będzie.

Trudności będą zawsze. Ucz się być szczęśliwym tu i teraz.

Bo możesz nie zdążyć..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

AnYa88, Co do leków - cóż,warto próbować się przełamać,nie mówię że od razu,hop siup - gotowe.

Ale może gra warta świecy.

Ewentualnie terapia .

Dobrze że do rodziny dystansu załapałaś.

 

U mnie bez większych zmian,biorę obecnie stabilizator nastroju,trochę się poprawiło.

W życiu bez zmian,czyli standardowo,najpierw sobie coś postanawiam,potem się zawodzę i poddaje,ale cóż,to "ranienie siebie",nikogo więcej.

Ale pies z tym, w porządku jest generalnie rzecz biorąc.

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kestrel, Hmm..czyli w sumie u Ciebie jak u mnie: ch*jowo, ale byle do przodu.

 

Ja mam problem z tym, że raz się bym udusiła, bo lekarka podała mi złe leki w mieszance. Od tamtej pory mam schize, że jak biore jakieś leki to się uduszę...a najgorsze jest to, że tak naprawdę jestem świadoma, że brane lekki mi pomagają, bo już je kiedyś brałam i nic złego sie nie działo, ale ten strach, ta schiza jest silniejsza- i to w sumie moje emocje wywołuja objawy, których się lękam.

Nie czekaj, aż będzie łatwiej, prościej, lepiej. Nie będzie.

Trudności będą zawsze. Ucz się być szczęśliwym tu i teraz.

Bo możesz nie zdążyć..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

AnYa88, Coś w ten deseń.

 

Co do leków,nieprzyjemny problem,ale niestety,innego rozwiązania niźli stopniowa próba przełamania strachu..nie widzę tego inaczej.

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nefertari, Mój dzień był równie fascynujący jak tylko interesujący może być porost ziemniaków pod ziemią D:

Ale spoko.

A u ciebie?

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na południu zima się nie udała

 

No i patrząc przez pryzmat np ostatnich 4 lat w pogodzie...lepsze 0 niźli -20 :mrgreen:

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×