Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Fajnie jest sfingować swoją śmierć? A tak poważnie to w takiej samotności ze świadomością, że jest się samemu na tym świecie, trzeba być naprawdę slinym psychicznie i nie poddawać się. Szczególnie, jeśli jest się uczuciowym i uczucia biorą góre nad psychiką. Ja jestem uczuciowym człowiekiem, ale przez to wcale nie zyskuję, tylko tracę, bo inni ludzie nie zwracają na to uwagi. Są niestety ludzie, pozbawieni uczuć lub mają ich tylko garstkę, a takich ludzi nie da się kochać, gdyż oni naszych uczuć nie przyjmą. Oni mają, chyba serce z zimnego lodu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niee, moim zdaniem to wcale nie fajne. Troche zaskoczyla mnie widomosc ze ktos o tym pomyslal.

bycie wrazliwym to pozytywna rzecz, bynajmniej ja to traktuje (nie chce sie jej pozbywac, tylko nad nia popracowac) Choc z drugiej strony jest strasznie trudno w tym okrutnym świecie, z takimi ludzmi, do tego czesto moze sie szybko przerodzic w nadrwazliwosc...

nobody can destroy your dreams

twojalaura@gmail.com

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie upozorowanie śmierci jest ciekawe, tylko też niewiele się dowie :/ W sumie najprościej to chyba zostawić jakieś swoje rzeczy nad rzeką, tylko że potem mogą obciążyć kosztami za poszukiwania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Samotność...w sumie nie wiem czy mam prawo czuć się samotny, większość znajomości (wirtualnych głównie) zrywałem z własnej woli,rodzina w niektórych kwestiach nie potrafi pomóc, znajomych w "realu" słownie 0,tak, jednak uznam że mogę się tak czuć,ale z tym 1 sprostowaniem że ewentualnie będą w stanie mi pomóc.

 

Ale ogólnie od miesięcy nie miałem jakiejś głębszej i bardziej szczerej rozmowy z innym człowiekiem na żywo.

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z własnej woli... przecież to też samotność. I narzucone schematy.

Ale to wygląda jakby jednak....z własnego wyboru,na własne życzenie.

Jakie schematy konkretnie?

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba trochę Cię rozumiem Saiga, ja z własnego wyboru tez zaczasami nie utrzymuje z ludzmi konkaktu bo mam ich w jakis sposob dosyc. Jestem samotna, a ta samotnosc polega na braku osob/osoby która mnie zrozumie i dobro w niej będzie przeważać. taka chec odciecia sie od czegos niechcianego i niezrozumialego

nobody can destroy your dreams

twojalaura@gmail.com

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, Może nie potrafisz się z nimi zrozumieć...

Ile razy tak jest.

 

TwojaLaura1, ciężko trafić na takową osobę z którą zawsze się dogadamy.

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie odczuwaliście strachu przed rozmową z osobą Wam nieznaną? Jest to nazywane (łagodnie) tremą.. W przypadku choroby psychicznej, taka rozmowa może być jeszcze bardziej stresująca. Sam to odczuwam rozmawiając z władzami mogącymi zaszkodzić mojej firmie.

Dawniej Rambo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niewidoczny, akurat to nie ma najmniejszego związku. Dla Was "terapia" to odpowiedź na wszystko, na litośc boską.
No ja widzę po oddziele dziennym na którym jestem że terapia to pomaga nielicznym tylko - tym którzy mają zdrową osobowość, ale jakiś problem się pojawił - nerwica, lęki, depresja. I też na jakiś czas zwykle. Pozostali to wracają tam na okrągło, a chyba nie chodzi o to żeby całe życie na terapie chodzić.

 

No i jak u mnie najmocniej na samopoczucie wpływa samotność (brak partnerki, brak innego towarzystwa nie) to na to terapia też nie pomaga. Tzn. inne problemy też mam i mają duży wpływ na moje życie, ale na samopoczucie głównie samotność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JOSE 2, myślę że strach w twoim przypadku to naturalna rzecz,rozmawiając z tymi którzy mogą nam zaszkodzić - boimy się.

 

W moim przypadku samotność nie wpływa aż tak mocno na osobowość i samopoczucie,ponieważ do niej przywykłem i nawet polubiłem. Ale w formie skrajnej izolacji przeszkadza,wręcz szkodzi co tteż mi nie "służyło"

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie odczuwaliście strachu przed rozmową z osobą Wam nieznaną?
Nawet znanymi, z obawą jak będę odebrana.

 

Jakie schematy konkretnie?
Przykładowo uciekanie ze strachu przed związkiem, gdy sprawy zaczynają się robić "zbyt poważne"

Saying all I know is I gotta get away from me.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie mam żadnych znajomych w realu. Wybrałam samotność gdyż zawsze miałam problemy w kontaktach z ludźmi. Jako dziecko byłam strasznie wygadana, dopiero później to się zaczęło. Rozmawiając z kimś zaczynam się tak jakby jąkać, nie wiem co mam mówić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sleepwalker, spoko u mnie nawet nie było żadnycy szans,czy zarysów na związek :mrgreen: .

I czemu uciekasz? Przecież nikt cie nie goni że masz zakładać rodzinę czy inne .

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×