Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

stardoll, dla dorosłych, którzy z różnych powodów nie byli w stanie ukończyć szkoły..ja nie jestem w stanie i niestety nie do końca jest to zależne ode mnie więc nie ma tu co obdzierać ze skóry :)

a co do mieszkania z chłopakiem to już inna sprawa :)

 

[Dodane po edycji:]

 

MOCca, może jutro coś Piotrek wymyśli..

a co tam u was wszystkich bo przez tę awarię dawno mnie nie było na czacie:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stardoll, sytuacja jest wyjątkowa, czasami warto przymknąć oko. A jeżeli ma taka możliwość to czemu nie?

 

[Dodane po edycji:]

 

dominika92, teraz rozmawiamy o lekach standard. ;) Ogólnie wszyscy "zdrowi", tylko jeden pan wszystkich wyzywa. :lol:

idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

 

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stardoll, sytuacja jest wyjątkowa, czasami warto przymknąć oko. A jeżeli ma taka możliwość to czemu nie?

 

Ja tam wcale nie krytykuje.

U mnie to mogloby sie walic, palic, ale szkola miala byc i to bez wiekszych problemow skonczona. Bylam opychana xanaxem, tranxenem przed wyjsciem, wpieprzalam stoperany, plecak na bary i do szkoly.

A co do chlopaka to dla mnie zdziwko calkowite jak to moze przejsc :lol: , ale to ja mam tu nienormalne podejscie bo jestem juz stara dupa a zadnego chlopa na stale nie mialam i zaden amant nie przekroczyl progu mego domu a jakby przekroczyl to by rodziciele na zawal chyba zeszli na miejscu 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stardoll, szkoda tylko że nie zdążyłam nawet dojechać do szkoły bo mdlałam w tramwaju i karetka i do domu fruu..jak co trochę tracisz przytomność to choćby ci ktoś kazał nie da rady..

a do związków różne jest podejście. moi rodzice są różni ale akurat w tym wykazali zrozumienie i wiedzieli że mi to pomoże ,widzieli co się działo jak byłam z dala od niego.przynajmniej nei grozi mi to że sobie coś zrobię. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stardoll, podejście rodziny też jest ważne nie ma co się oszukiwać, moi przymrużają oko, ale zmuszają...studiuj bo będziesz zerem.

idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

 

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dominika92, robi się, zostali sami fajterzy. :P

idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

 

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a do związków różne jest podejście. moi rodzice są różni ale akurat w tym wykazali zrozumienie i wiedzieli że mi to pomoże ,widzieli co się działo jak byłam z dala od niego.przynajmniej nei grozi mi to że sobie coś zrobię. :)

 

Moi by powiedzieli, ze poszłaś sie "rypać" z chłoptasiem :mrgreen: i ze pewnie zaraz zaciążysz hehe

serio, tak moi rodzice sie wyrazaja o zwiazkach mlodych ludzi... przez to chyba ja mam teraz jakies skrzywione patrzenie i nie moge sobie nikogo znalezc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stardoll, u mnie podobne podejście, tylko, że ich trochę "otępiłam" ale co do związków, mam skrzywienie i to duże, chociaż nie jest mi z tym źle, aktualnie nie jestem i nie zamierzam przez długi czas się angażować, bo zwyczajnie nie potrafię.

idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

 

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moi by powiedzieli, ze poszłaś sie "rypać" z chłoptasiem :mrgreen: i ze pewnie zaraz zaciążysz hehe

serio, tak moi rodzice sie wyrazaja o zwiazkach mlodych ludzi... przez to chyba ja mam teraz jakies skrzywione patrzenie i nie moge sobie nikogo znalezc...

 

 

KUŹWA

skądś to znam!!!!

moi identycznie do tego podchodzą!!!!

a matka to w ogóle ma jazdy, że pójdę do łóżka z Piotrem!!! (sory mamo.. już się stało :P )

a mam 28 lat!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takim razie pewnie nie trzymają się za rączki pod pierzynką. :P Ale to prawnie uregulowany zięć, a nie jakieś barachło z ulicy . :lol:

idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

 

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MOCca,

ja jakos moich nie umiem "otępić"

Ja tez nie potrafie totalnie angazowac sie i mam stracha, ze nigdy sie tego nie naucze i zostane do konca sama. Zrobil mi sie chyba syndrom kochanki :? , ja nawet nie mysle o normalnym zwiazku....

 

lakuda, no to widze, ze jestesmy w podobnej sytuacji :lol: jak w ogole mialas smialosc powiedziec im, ze masz chlopaka? Ja nawet jakbym miala to musilabym go ukrywac przed nimi 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiola173, to zmienia postać rzeczy, wyrzuć go z mieszkania. :P

idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

 

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamknijcie mnie w lochach, chce tam zgnić, że tak odejdę od tematu.

idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

 

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już zasnąć bez tabletki nie można, znów jakieś "głupoty". Przepraszam za off-top. ;) Ale wyrzuciłam z siebie zgniliznę, na chwil kilka pomoże.

idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

 

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natusia, no waśnie miałam pisać...wstaję sobie, wyglądam przez okno...a tam...śnieg pada poziomo !!

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×