Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Idę sobie kawe zrobić,ciemno jeszcze i deszcz pada ,ostatni snie przesiedziałam w domu na zwolnieniu i padałam na twarz ateraz pogoda to jakaś tragedia, chlapa i wogóle szarówka.Chkoda tej zimy ładna była , moze jeszcze będzie biało w później wiosna 21 marca i topienie marzanny.

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fatuma03, no faktycznie ciężki...współczuję. Ale jestes młoda osobą, więc na pewno poradzisz sobie :D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja się zbieram do pani pscyholog nie byłem już 2 tygodnie w sumie to się stęskniłem :mrgreen::lol: Potem papierkowych dużo spraw na uczelni, a potem może jakieś zakupy w galeri bo są wyprzedaże jeszcze :)

Tak więc trzymajcie się ciepło. A wczoraj fakt było coś z pogodą bo moja mame i mnie tak łeb bolał że hej, do tego nie pomagały apapy ibupromy itp. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasiątko, pamiętasz, jak się onegdaj zastanawiałam, czy wyjść po córkę na rehabilitację?

I jak mnie wtedy dopingowaliście? A to przecież tylko kilka przystanków było....

Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/

Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))

 

Życie, to nie je bajka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Radzę sobie, jak na moje możliwości oczywiście ;) jak normalnego człowieka to oczywiście nie...

 

po dłuższej przerwie tu zaglądam, ciężki dzień, wiem, że to zabrzmi żałośnie, bo w sumie jest

 

dzień jest ciężki, bo mój chłopak właśnie poszedł do pracy po urlopie

czuję delikatny niepokój przez to, ale to już i tak jest nic w porównaniu ze stanem sprzed paru miesiący, kiedy w ogóle zaczął pracę. Wiem, powinnam się cieszyć, że pracuje, a nie .... bo ja się cieszę, ale to uczucie niepokoju jest niezależne ode mnie....choć i tak jest dużo lepiej niż było

jak już chodził do tej pracy cały czas, to jakoś się przyzwyczaiłam, a teraz po przerwie to tak trudno :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wizyta w Urzedzie Pracy u doradcy zawodowego.stres przed pojsciem do urzedu ogromny.nastepnie poczucie wstydu podczas rozmowy z doradczynią.czulem sie jak kompletny nieudaniec.

 

 

 

Nie przejmuj sie tez tak mam ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Własnie wróciłam z pogrzebu. Nerwy zenitu sięgają. Nie mam innego wyj scia tylko ogrzać sie,wziąść procha i do psychologa,,bo nie moge sie uspokoić

 

-- 01 lut 2013, 15:52 --

 

Własnie wróciłam z pogrzebu. Nerwy zenitu sięgają. Nie mam innego wyj scia tylko ogrzać sie,wziąść procha i do psychologa,,bo nie moge sie uspokoić

Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....

Arketis20mg

Clonazepenum6mg

Hydroksyzinum25mg

Vetira 2000mg propranolol30mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×