Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Ka_Po, Korzystam z chwili, czuję się ok, w miarę....ale zaczynam czuć oddech stresu na karku. Jak tylko oddam pracę, robię sobie tydzień nic-nie-robienia, a później przygotowania do sesji....i obrony....brrrrr

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

linka, obrona to najprzyjemniejszy egzamin jaki miałam w życiu..., powaga. Będzie dobrze, głowa do góry :great:

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michuj, Korbie chodzi o obronę pracy magisterskiej :lol:

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jeszcze zalezy czy ktos ma przygotowany zestaw pytan do odpowiedzi podczas obrony, czy promotor i jego swita beda zadawac pytania z tzw. "toku studiow" bez podanej konkretnej problematyki i pytan...;)

 

Padlam z tym bankomatem i idacymi za wolno ludzmi :mrgreen: Jestem "zywa" i nadpobudliwa, wiec niesamowicie irytuje mnie "flegma" innych ;) Ilez to razy mialam ogromna ochote popchnac kogos, gdy tak wolno szedl :roll::mrgreen:

I jeszcze denerwuja mnie ludzie, ktorzy w autobusie siadaja nie przy oknie, a blizej przejscia, ci ktorzy wstaja i obijaja sie o mnie, podczas gdy do przystanku jeszcze kawal drogi, a najbardziej mnie wkurza jak ktos sie nie opiera jadac, tylko siedzi prosto, jakby mial juz wysiadac ( a jak okazuje sie wcale nie ma zamiaru tego uczynic w najblizszym czasie) Mam ochote powiedziec " Wysiadasz, k...a, czy nie!? Jak nie, to siadaj normalnie". Kto by pomyslal, ze na co dzien pracuje z dziecmi i wobec nich jestem niesamowicie opanowana i wyrozumiala :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

denerwuja mnie ludzie, ktorzy w autobusie siadaja nie przy oknie, a blizej przejscia, ci ktorzy wstaja i obijaja sie o mnie, podczas gdy do przystanku jeszcze kawal drogi, a najbardziej mnie wkurza jak ktos sie nie opiera jadac, tylko siedzi prosto, jakby mial juz wysiadac ( a jak okazuje sie wcale nie ma zamiaru tego uczynic w najblizszym czasie) Mam ochote powiedziec " Wysiadasz, k...a, czy nie!? Jak nie, to siadaj normalnie".

Mam dokładnie tak samo 8)

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehe, ja to opanowac tej mojej furii nie moge... :mrgreen: Nie mowie nic, ale np. wymownie patrze dlugo na "ofiare", ta w koncu odwraca wzrok w moja strone i wtedy ja wzdycham glosno, przewracajac oczami :lol: Niestety to nic nie daje :bezradny::mrgreen: Wkurza mnie tez fakt, ze jak ja przychodze spozniona 2 minuty na autobus, to okazuje sie, ze pojechal juz, natomiast kolejny, na ktorego czekam jak na zbawienie (bo wiecznie jestem spozniona) spoznia sie 5 minut... 8) Zawsze tak jest, chyba ze pojde do kiosku po cos - wtedy przyjezdza za wczesnie :roll::D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A już nic mnie tak nie wkurfia jak akcja, pół autobusu wolne, ale ten ktoś musi stanąć koło mnie i mnie obijać...albo usiąść obok...wrrrrr

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jeszcze zalezy czy ktos ma przygotowany zestaw pytan do odpowiedzi podczas obrony, czy promotor i jego swita beda zadawac pytania z tzw. "toku studiow" bez podanej konkretnej problematyki i pytan...;)

Ja będę miała egzamin z lektur uzupełniających do magisterki, a jako że i promotorka i recenzentka mnie lubią, to myślę, że wstępnie ustalimy problematykę pytań. No ale to dopiero we wrześniu, najwyżej do tego czasu kręćka dostanę, bo kota już mam.

 

linka, powodzenia.

 

Ja dzisiaj byłam na uczelni i innych interesujących wykładach.

 

A teraz ćwiczę chodzenie wcześniej spać :o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ehhhh wczoraj popiłem dzisiaj się czuje jakbym nie żył :(

 

Zamknę oczy aby zasnąć , to aż takie prądy przechodzą po ciele.

 

-- 12 maja 2011, 19:54 --

 

Ale mam jazdy :zonk: Trzepie mnie jakbym pił przez rok , a głowę to mi chyba zaraz rozsadzi. Aż mi się ciepło momentami na twarzy robi.

Nigdy więcej alkoholu dopóki nie wyjdę z nerwicy !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

był całkiem niezły..... :D

 

fajnie Kasiu :smile: , mój też! :D:mrgreen:

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ritka7x :smile: , ja też gratuluję!

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mogę się pozbierać.........

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, Kolega M. z pracy miał wypadek w nocy, nie żyje, 26 lat, zostawił żonę i roczne dziecko..... nie umiem tego ogarnąć.....nie potrafię...

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×