Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Dzisiaj byłam w biurze w Leeds, rano pojechałam tam autokarem, a kierowca nie zatrzymał się na moim przystanku i musiałam dojść z dalszego. Ale przynajmniej po drodze kupiłam sobie croissanta na śniadanie.

Potem pracowałam, musiałam zrobić Compliance training I mi to zajęło prawie cały dzień, z przerwami na pracę. Matko, jakie to było długie i nudne.

Na przerwie porozmawiałam z Litwinką z kantyny, która lubi mówić po polsku.

Potem wróciłam, obejrzałam ostatni odcinek Hrabiego Monte Cristo i tyle. A, i jeszcze byłam w Bootsie i w Lidlu, kupiłam pastę do zębów i płyn do płukania przeciwko paradontozie, bo moja koleżanka ma paradontozę i pisała mi, że jej chyba będą musieli wyrwać zęby. Więc mam teraz bzika na tym punkcie, choć chodzę na regularne kontrole i czyszczenie zębów, więc wątpię żebym miała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiejszy dzień spędziłam u siostry, miała urodziny, 50 - te, dałam jej jako prezent poduszkę i kubek z napisem "50 lat", wzięłam aparat fotograficzny i zrobiłam dużo fotek😍

Sometimes I pretend to be normal but it gets boring so I go back to being me

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, alone05 napisał(a):

Dzisiejszy dzień spędziłam u siostry, miała urodziny, 50 - te, dałam jej jako prezent poduszkę i kubek z napisem "50 lat", wzięłam aparat fotograficzny i zrobiłam dużo fotek😍

Wszystkiego dobrego dla siostry!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wstałam, umówiłam się do psychiatry, wypiłam drugą kawę, poszłam na miasto, posprzątałam, miałam iść na spacer ale lało. Jeszcze grzmiało i już sram po gaciach xddd

no i rozmowa przez telefon, która była ważną częścią tego dnia.

Tylko w swoim szaleństwie jestem wolna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Moja podróż z pracy do domu była dzisiaj (a właściwie już wczoraj) koszmarna.

Wyszłam z biura o 16, a w domu byłam o 22:30 przez opóźnione i odwołane pociągi. Spędziłam ten czas w tłumie i w upale, z ciężkim plecakiem na plecach.

Współczuję. Zwłaszcza w upale. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wstałam po 8, posprzątałam, byłam na ogrodzie, ładna pogoda. Porzucałam zabaweczkę Erisce, zjadłam obiad i mi się kimnęło. 😴Właśnie wstałam. 

Tylko w swoim szaleństwie jestem wolna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wstałam, wzięłam prysznic, szukałam okularów, byłam na angielskim, wzięłam się za sprzątanie pierwszy raz od nie pamiętam kiedy. Wiem, że nie posprzątam całego mieszkania, ale może uda mi się przynajmniej pozbyć zapachu śmieci i zepsutego jedzenia... i może łatwiej będzie mi się w nim poruszać i odnaleźć, bo rano tych okularów nie znalazłam, dopiero potem zauważyłam że leżą na ubraniach do prania i nie mam pojęcia jak się tam znalazły.

 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem se na mieście i żarłem 2x twister z kuponu i shake w KFC. Ostatnio po kilku latach piwniczenia zacząłem wychodzić z chałupy to widzę tylko jak kasa mi ucieka. Jeszcze 100zł zapłaciłem za pregabę z amisulprydem. Chuopski żywot.

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Verinia napisał(a):

ciągle coś poprawiam w pokoju, myję, zmieniam położenie rzeczy, ciągle coś ---> czyli że co?Układam pokój = układam głowę? maybeee 

 

wzięłam kąpiel z pianą. teraz piję kawę czarną wiedźmę!

słucham rapu. Ostatnio dosyć często, co nie jest aż tak w moim stylu. Polubiłam. To przez raperkę @Dalila_, co zakłada tematy, których jeszcze nie wymyślił żaden raper.

Peace yo! To nowy styl rapu my, zanim ludzkość odkryje o co chodzi to parę dekad. Rap kąpiel z pianą pożądane. Kawa tylko jeszcze nie dla mnie ale można zamienić na kakao:D

Ja czasem rapuje tu niczym mateus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Verinia napisał(a):

ciągle coś poprawiam w pokoju, myję, zmieniam położenie rzeczy, ciągle coś ---> czyli że co?Układam pokój = układam głowę? maybeee 

Na pewno coś w tym jest. Na terapii miałam poruszone to zjawisko. Gdy czuję się sprawniej, gotowa do działania, z jakąś tam nadzieją na lepsze jutro, to chce mi się sprzątać, w wyobraźni już widzę co myję pierwsze, co sprzątam drugie, za co się zabieram potem itd. Albo gdy wpadnę na jakiś nowy pomysł, to pragnę najpierw uporządkować biurko, tu coś tam ustawić, tam pochować. A w stanie depresyjnym nic z tego, mieszkanie staje się jednocześnie azylem, bo jest łóżko, z którego nie chce się wychodzić, jak i obskurną celą. Dom zamienia się w tymczasowe schronisko, żadnych rzeczy czy mebli się nie przestawia, ani nowych dekoracji nie wstawia, bo to wszystko i tak nie ma sensu, wszystko wygląda tak samo, czy ma być tak czy tak, to nieważne, jak leżały kartony, tak leżą dalej, zupełnie jak ubrania, naczynia, papierki i inne graty. Ta bezsilność jest bezapelacyjnie jedną z najgorszych emocji występujących podczas depresji. Wiesz, że masz syf wokół siebie, wiesz, że z każdym dniem się mnoży, wiesz, że powinieneś myć częściej ciało, zęby i włosy, z których zostały już same kołtuny. Ale, kurde, nie możesz. Dlatego jak jeszcze dom jest w miarę czysty, ogarniany na bieżąco, to naprawdę nie jest źle.

 

35 minut temu, Jurecki napisał(a):

Przejechałem na rowerze 31km.

Nieźle :smile:

Edytowane przez czarna rzodkiew

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Verinia napisał(a):

słucham rapu. Ostatnio dosyć często, co nie jest aż tak w moim stylu. Polubiłam.

Niektóre rapy są fajne. Mnie się podobają nawijające wściekłe Brytyjki, ale kiedy szukam czegoś w tym stylu, to nigdy akurat nie mogę trafić. Z raperkami ogólnie jest beznadzieja. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×