Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Rano pogrzeb, później stypa. Wieczorem bilard (pierwszy raz od dwóch lat miałem z kim zagrać) Jak człowiek nie poleci w ciula, to może uda się na szybko ogarnąć oddział terapeutyczny. No i podrzucił mi pomysł na zarobek, tylko standardowo - bez co najmniej kilku tysięcy nie wystartuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic się nie dzieje. Jestem osłabiona i kręci mi się w głowie. Leżę w łóżku i zamulam. Może jestem odwodniona...

 

 

Przy licie trzeba dużo pić.

 

W sobotę przyjdą do mnie dwie babki, które będą zadawać mi pytania dotyczące mojej sprawczości życiowej. Chodzi o orzeczenie o niepelnosprawnosci. Trochę mam stresa, no ale zobaczymy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obudziłem się o 7:30, bez budzika, standardowo. Coś fajnego mi się śniło i, jak to w snach, żyłem bardziej niż żyję tu i teraz. Odpaliłem pracę, zrobiłem sobie kawę, dostałem tosty na śniadanie. Popracowałem w umiarkowanym skupieniu ze 2-3 godziny, po czym zająłem się prywatnymi rzeczami typu sprawdzenie poczty, co tam w necie słychać i takie tam zjadacze czasu. Znów chwilę popracowałem i wybiła godzina rozpoczynająca weekend, a że od wczoraj czy przedwczoraj doskwiera mi ogólne niezadowolenie z istnienia, to położyłem się do łóżka. Myślę, że z 1,5 godziny straciłem na scrollowaniu, ale przynajmniej zapisałem sobie parę rzeczy, które z tego całego scrollowania wyniosłem i których kiedyś użyję (np. triki rolkowe). Powieki stawały się coraz cięższe, więc odłożyłem telefon, zamknąłem oczy i dosyć szybko zacząłem wchodzić w fazę REM. Nie chciałem zasypiać, więc najpierw wpatrywałem się tylko w wizualizacje przy zamkniętych oczach, które przedstawiały głównie czerwone pajęczyny, pełno pajęczyn, skupiłem się na środkowym kłębu, zbliżał się coraz bardziej, nici w środku szalały. Przypominało to ognistą kulę, więc mając nadzieję na out-of-body experience, wyobraziłem sobie, że to planeta, na którą się właśnie wybiorę. Skupiałem się na myśli, że do niej wylatuję. Jednak kula zniknęła, pojawiły się pierwsze nagłe skurcze mięśni i uczucie zrywania, a moje gałki oczne zaczęły wariować. Z daleka dochodziły do mnie odgłosy kreujących się snów, wiedziałem, że chwila moment i zaraz mnie one dopadną, a że byłem wciąż czujny, to miałem szansę uniknąć drzemki. Próbowałem otworzyć oczy i dupa. Ciało sparaliżowane. Ale byłem spokojny, to żadna dla mnie nowość. Jak nie oczy, to może nogi, mały palec? Dupa, nic się nie ruszyło. Próbowałem z całej siły otworzyć usta i zacząć krzyczeć, ale krzyczałem tylko w swojej głowie. Sen był coraz bliżej, zaczęły się pojawiać pierwsze obrazy, a ja byłem wciąż przytomny. Skupiłem się mocno na krzyczeniu, przy jednoczesnym skręcaniu głowy w lewą stronę, ból niesamowity, ale się w końcu udało. Nawet chwilowego kopa energii dostałem. Na obiad odgrzałem sobie samosy, które zostały jeszcze w lodówce, do tego zrobiłem lekką sałatkę. Włączyłem YT i tu siedzę. Może Królowe przetrwania zaraz obejrzę, takie guilty pleasure. Mam dupowy nastrój, czuję jakby moje kąciki ust ważyły tonę.

Klik i robisz, co chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, seleneles napisał(a):

Może Królowe przetrwania zaraz obejrzę

Próbowałam oglądać nowy sezon dla Dominiki Rybak ale nie dałam rady 😅

Gdziekolwiek byś poszedł, czegokolwiek byś tknął, czyha tam rak i syfilis. Wypisany na nieboskłonie, jarzy się i tańczy jak zła wróżba. Wżarł się nam w dusze i jesteśmy tylko martwym przedmiotem, martwym jak księżyc. Henry Miller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Sigrid napisał(a):

Próbowałam oglądać nowy sezon dla Dominiki Rybak ale nie dałam rady 😅

Ja za to zacząłem oglądać dla Agnieszki Grzelak, choć teraz jej nie obserwuję, ale te 10 lat temu oglądało się serię JAPANA zjadam, to mam sentyment :D 

Klik i robisz, co chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×