Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
yoan22

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

131 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      97
    • Nie
      30
    • Zaszkodziła
      25


Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 22.06.2019 o 16:03, Aniko napisał:

Oczywiście odstawienie leków było konsultowane z lekarzem, miałam to zrobić za 2 tygodnie 😊 ale myślę, że nie będzie to miało jakiegoś wielkiego wpływu na efekty leczenia, troszkę intuicyjnie to robię, zamiast odstawić z dnia na dzień dawkę 15mg (jak sugerowała moja psych.) od 2 tygodni biorę połowę  dawki, żeby zrobić to jakoś plynniej i zminimalizować efekt odstawienia. 

@Aniko pochwal się za 2-4 tyg jak sytuacja bez mirty ze snem 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok 😉

 

Dzisiaj 5 dzien bez mirty, sen póki co idealny. Mam tylko klujace bóle w dziwnych miejscach (ból w kostce, udzie, klucie w żebrach, drętwienie rąk, stóp) no i problemy żołądkowe 😂 

Ale na to byłam przygotowana, bo się naczytalam o skutkach odstawienia.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 dzień mirty i od rana mam takie mdłości i wstręt do jedzenia... 

Zwykle o tej porze jadlabym drugi lub trzeci posiłek. Coś czuję, że waga szybko spadnie. Spanie nadal ok

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ja po odstawieniu tego syfu schudłem prawie 10kg. Z tłuszczu. Ten lek wyciąga cały tłuszcz nie wiem jak to możliwe ale psychiatra tak sie wystraszyła, że wysłała mnie na badania per rectum co oczywiście ukazało mnie całkowicie zdrowym. Problem leży podobno w mózgu, który mirta zaburzyła na długieee lata.....

Powiem tak odstawienie benzo przy tym to pikuś, nie chodzi o wrażenia z odstawienia, bo są do przeżycia ale o skutki które zostają na długo po odstawieniu, u mnie to już ponad pół roku jakoś. Także zależy od organizmu, clonazepam 2mg odstawiałem i nigdy nie miałem tak długo utrzymujących się negatywnych skutków.

To jak choroba popromienna, niby nic na początku a potem wali w cały organizm...

Edytowane przez ernest00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ernest jeszcze miałeś nam powiedzieć z jakiego powodu mirty brakuje w aptekach bo wszyscy ciekawi a Ty podobno wiesz. A mózg wyjadaja Ci benzo w takich ilościach i będą wyjadac dalej ale Ty za pięć lat stwierdzisz że to przez odstawienie mirtazapiny jest coraz gorzej i gorzej chociaż minęło już pięć lat! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejka . Ja odstawiłam już dawno mirte i nic mi nie było . Moim znajomym tez pomogła i odstawili bez problemu . Czasami stosuje nasennie w weekendy . 

U nas w Niemczech w aptekach jest zawsze z różnych firm . 

Moze być tak ze opakowania i ulotki w Polsce lub na Polskę słabo idą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lalunia nie wiedziałem, że przyłączyliśmy już Niemcy do Polski 😀.

A mirty czasami brakuje bo ogólnie robią jakieś wałki z lekami i innych leków też brakuje w aptekach, nie tylko psychiatrycznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie jakies wałki. A ty seneri zamiast tak dopytywać mnie to sama się zorientuj, bo robisz jakąś głupią intrygę, ja nic nie miałem powiedzieć ;)

Mózgu benzo mi nie wyjadają, nie masz pojęcia w jakim stanie jest mój mózg i zluzuj, bo trochę się spinasz. A ilości też nie znasz. 

Ja opisuję swoje doświadczenia i wnioski jakie wysuwam. Nikogo do niczego nie namawiam ani nie odradzam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po prostu chciałem poznać tą wielką tajemnicę. Jakieś wałki robią z lekami. Czyli co powiedzieć jak się tak naprawdę nie wie. Ja nie mówię że psychotropy nie mają wpływu na nasz mózg długofalowo. Jakiś tam na pewno. Ale rzeklbym że akurat większą sieczke robią różne ssri z paroksetyna na czele niż mirtazapina. Oczywiście każdy jest inny i różnie może być. Nie chciałem nikogo obrazić. Po prostu stan większość z nas jest taki że branie leków to mniejsze zło bo może co niektórzy pamiętają jak było bez nich. No cóż są ludzie szczęśliwi i bez zaburzeń lekowych i są tacy jak my. No taki dar od losu dostaliśmy. Trudno ale nie ma co się załamywać. No i najważniejsze. Jestem facetem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Spoko ja też 🙂 Ja szczególnie choruję na chorobę która wymaga leczenia u lekarzy na dzień dzisiejszy 5 specjalizacji. To nie jest tak, że sobie chodzę do psychiatry po cukierki i łykam całe lata, żeby jakoś ciągnąć, w moim przypadku zaburzenia psychiczne wynikają z innej choroby którą mam w dna od urodzenia. Taki dar od losu....

Wiem, że paro i wenla robią sieczkę z mózgu. Wenla ujawniła mi to już po jednorazowym użyciu a na paro byłem 2 miesiące ostrym hardkorem 🙂 Na szczęście to tylko takie krótkie epizody, miały silny wpływ podczas brania ale jakoś nic mi nie zrobiły fizycznie. Może dlatego, że mój układ odpornościowy który jest przyczyną wszystkich sktutków nie zaregował na nie tak jak na substancję mitrazapiny.

Edytowane przez ernest00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma sensu się kłócić o to, co , i jak na kogo działa, bo to zależy od właściwości osobniczych, a konkretniej od biochemii w mózgu, każdy ma trochę inaczej. Np. na mnie mirtazapina fajnie działa nasennie już w dawkach 15mg, wystarcza góra dwa tygodnie na przywrócenie nieprzerywanego snu . Natomiast 30mg robi mi totalną rozpierduchę w mózgu i nie tylko, więc biorę ja tylko wtedy , gdy mam , na nic nie reagujące , białe, koszmarne noce, taka ostatnia deska ratunku. Tak było dwa razy. Jeszcze jakieś pół opakowania mi zostało. Ernest00, pisałeś w jakimś wątku o fatalnym doświadczeniu z Citalem. No , a mnie wyciągnął z doła, najpierw długo brałam po ćwiartce, potem półtora ćwiartki, teraz pół tabletki.I tak biorę go w sumie ok. pół roku, chciałam go kilkakrotnie rzucić w diabły, ale się nie poddałam i efekty są świetne. Może za szybko wszedłeś na docelowa dawkę, zawsze na początku są uboki, ale mijają. To łagodny lek, nie robi waty z mózgu. Poza Citalem, mam też doświadczenia z paro, brałam dwa lata i całkiem fajnie na niej funkcjonowałam, ale chyba przestała działać i odstawiłam , nagle. Odstawka była koszmarem, mimo, ze od razu wskoczyłam na Cital, trochę się pomęczyłam. I tak, od tamtego czasu, a było to z 15 lat temu, okresowo wracam do Citalu, kurczę, boje się mocniejszych antydepów. Zresztą , na razie nic nie muszę zmieniać. Jest spoko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy to możliwe, że po jakimś czasie po prostu przestało działać na mnie nasennie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko jest możliwe 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Elme napisał:

Czy to możliwe, że po jakimś czasie po prostu przestało działać na mnie nasennie?

A jaką dawkę teraz bierzesz? 

Ja po 30 miewalam bezsenne noce, jak zeszłam na 15 spałam jak zabita. 

 

8 dzień bez mirty, nadal nie jestem w stanie do 10-11 nic zjeść, ale oprócz tego jest w miarę ok. Psychicznie troszkę siadam, bo boli mnie noga i nie wiem czy hipochondria nie wraca, bo już zaczęłam czytać o zakrzepicy 😑

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Aniko, obecnie nie biorę. Nie działało na mnie nasennie, to przestałem brać. Brałem 30mg. Że też nie pomyślałem że 15mg może lepiej uśpić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Elme napisał:

@Aniko, obecnie nie biorę. Nie działało na mnie nasennie, to przestałem brać. Brałem 30mg. Że też nie pomyślałem że 15mg może lepiej uśpić.

15 zdecydowanie lepiej usypia. Nawet na 7,5 spałam dobrze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, u mnie 12 dzień bez mirty. Już chyba minęły wszystkie skutki odstawienia. Wrócił apetyt, głowa jest lżejsza, myśli bardziej klarowne 😉 Sen nadal ok. 

Mam nadzieję, że już tak zostanie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 dzień bez mirty i zaczyna się jazda z bezsennoscia 😭

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aniko, to mogło być do przewidzenia. Jeśli mogę Ci coś doradzić (na podstawie swojego doświadczenia), to spróbuj nie wracać do mirtazapiny, która jest silnym lekiem , może wypróbuj mianserynę,  konkretnie- Lerivon, tez działa nasennie, u mnie już w mikrodawkach, -1/4 tabletki 10 mg.Niby okruszek, a działa.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spróbuję to przetrzymac bez zadnych leków, do mirty nie chce wracać. Nie mogę spać od dwóch dni, może to jakieś chwilowe problemy, bo do tej pory było super

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Aniko, trzymam kciuki byś dobrze spała :D

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejka Kochani a macie porównajcie mirtazapiny z wenlafaksyna ? Czy wenlafaksyna sama w sobie pomaga spać ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zazwyczaj przeszkadza ze względu na wpływ na noradrenaline ale znane są przypadki że ludzie brali niewielkie dawki rzędu 75 mg na noc i dobrze po tym spali. Największy wpływ na noradrenaline wenla ma w dawkach powyżej 225 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja biorę 75 mg wenlafaksyny + 37,5 mg klomipraminy na noc i śpię tak jak zawsze ale biorę nasennie 100 mg chlorprotiksenu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, u mnie kryzys ze spaniem trwał 3 dni, od tamtej pory śpię już dobrze 😉 także jest nadzieja. Już prawie miesiąc bez mirty, mam nadzieję, że już nie czekają mnie żadne niespodzianki związane z odstawieniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×