Skocz do zawartości
Nerwica.com

Natręctwa myśli...


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Lena, to dobrze, że masz wsparcie narzeczonego i jego rodziny. To naprawdę dużo.

 

My destiny, ja również miałam obsesje na punkcie chorób dłuuugi czas, natomiast myślę, że wyprowadziła mnie z tego 4letnia terapia. Ale jedno się kończy, drugie zaczyna. Ja tak się bałam Hiv, ze przez prawie 30 lat mojego życia w ogóle nie współżyłam- lęk sprawiał, że nawet nie przejawiałam zainteresowania męzczyznami, bo bałam się współżycia. A teraz w ogóle o tym nie myślę. Mam za to inne , natrętne myśli, ale zaczynam juz nowe leki dzisiaj.

Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chce narzeczonego stracić ani zranić nie chce tych myśli. Gdy nie wiedziałam co mi jest myślałam żeto prawda. Ale wiemże to nieprawda. Czasem mam też myśli że to może nie jest nerwica tylko prawda ale lekarz mówiła że takie myśli to typowe dla nerwicy. Lzej mi jak troche do was pisze. Nie chce tych ,myśli kocham narzeczonego.Dlaczego akurat takie myśli ze niby wole tamtego chłopaka? czemu taki temat. Bola mnie te myśli.

 

-- 21 sty 2015, 14:57 --

 

U mnie to te natrętne myśli tociągła analiza że nie wole tamtego chłopaka tylko mojego narzeczonego ale im bardziej o tym myśałam i walczyłam lęki sie nasilały. zaczynałam wierzyć w nie ale gdy widziałam narzeczonego przechodziło. nasilało sie gdy byłam sama. ciężko mi. walczez tym bo chce być dla niego najlepszą żoną. ale męczą te myśli nacodzień . uniemożliwia mi funkcjonowanie codziennie. myśli zejak zobacze tegochłopaka to będzie mi sie bardziej podobał niż narzeczonu bolą mnie te myśli i mam przez nie wyrzuty sumienia bo kocham narzeczonego a nigdy tamtych mysli nie chciałam. jestem wrażliwa osobą i bardzo bojaźliwa. wcześniej gdy miałam 15 lat miałam myśli ze jestem potępiona opętana ze to kara od Boga i myśli bluźniercze miałam i gdy sie tamto uspokoiło zaczeły te myśli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam! Doskonale Was wszystkich rozumiem. Mam nn, chodzę od ponad roku na psychoterapię, ale bez efektu. Przez większość tego czasu stosowałam leki, najpierw Asentra, Anafranil, Elicea - wszystkie bez większego efektu terapeutycznego, więc odstawiłam i obecnie nie biorę w ogóle. Wyszłam z założenia że skoro nie działają to po co je brać. Ale czuję się źle, ten ciągły niepokój, lęk, gonitwa myśli, oczywiście tych natrętnych, nie dających się wyciszyć. Mam dziecko, 5-letnią córcię, bardzo chciałabym mieć drugie, a czas ucieka - mam prawie 35 lat. Nie chcę żeby była jedynaczką. Ale strasznie się boję, że w ciąży będę cały czas taka zestresowana, że to będzie miało zły wpływ na rozwój płodu, a po porodzie, że sobie nie dam rady z opieką nad dzieckiem, bo moje natręctwa dotyczą obecnie własnie dziecka, strachu o nie, że jej coś zrobię albo zrobiłam, boję się nawet z nią zostawać sama. Boję się także, że nn jest dziedziczne albo że moje zachowanie będzie miało wpływ na jej psychikę i odbije sie w dorosłym życiu, że będzie przechodziła przez to samo piekło co ja teraz. To okropne. W życiu nie myślałam, że coś takiego przyjdzie mi przeżywać. Nie wiem czym sobie na to zasłużyłam (wiem, głupie pytanie). W zasadzie nie oczekuję po tym forum żadnej pomocy czy porady, bo nie tędy droga, raczej chcę się podzielić swoją historią i trochę oczyścić wywalając to wszystko z siebie poprzez pisanie o tym. To chociaż jakaś chwilowa ulga.

Pozdrawiam wszystkich cierpiących na to gówno, życzę siły i wytrwałości w walce, miejmy nadzieję że kiedyś jeszcze życie będzie łatwe, tak po prostu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lena, w Tobie jest jakieś ogromne poczucie winy, nie wiem, może z dzieciństwa... stąd te myśli i zadręczanie się. Bo nawet gdyby przyszła taka myśl, że chłopak Ci się bardziej podoba, masz prawo do tej myśli, ona nie sprawia, że jesteś zła czy skrzywdzisz narzeczonego. Choć wiem, że tak łatwo mówić, bo sama mam myśli, tylko na inne tematy i też nie potrafię sobie wytlumaczyć, zebym się nie stresowała, nie obwiniała itd.

 

Nerwica ZOK, myślę, że powinnaś wyciszyć natręctwa przed drugim dzieckiem. Na natręctwa najlepiej sprawdza się fluoksetyna- wszelkie natręctwa zniknęły mi zupełnie jak ją brałam. Same niestety nie odejdą. Plus psychoterapia- po roku nie czuje się nieraz spektakularnego efektu.

Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na początku związku zaczęły się te myśli pojawiać ale wmawiają mi ze nie powinno tak być i ze zależało mi już na narzeczonym obwiniać się i może od tego się zaczęło. Boje się ze przez takie myśli może coś się głupiego stać. Sama sobie nie wierzę przez te myśli. W kolko to samo analizowanie tego od 3 lat i lęk i panika ciągle. U mnie te myśli są cały dzień bez przerwy. Kiedyś znajomi mivmowilibze to nie nerwica tylko ze nie wiem czego chce. Ja wiedziałam czego chce bo kocham narzeczonego i takie myśli. Dopiero gdy powiedziałam narzeczonemu i gdy poszłam do lekarza i stwierdził u mnie nn to powoli oswajanie się ciężko nam bo takie myśli ale kochamy się i widać ze to silne uczucie bo nas to trzyma. Ciężko mi z tymi myślami. Życia tez lekkiego nie miałam rodzice cały czas się klocilismy ojciec się na mnie warzywa mama piła i jestem bardzo bojazliwa. Nie chce tych mysli.czasem mi się wydaje ze to nie nerwica tylko ze te natrectwa myśli to prawda ale lekarz powiedziała mi ze to typowe dla nerwicy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na początku związku zaczęły się te myśli pojawiać ale wmawiają mi ze nie powinno tak być i ze zależało mi już na narzeczonym obwiniać się i może od tego się zaczęło. Boje się ze przez takie myśli może coś się głupiego stać. Sama sobie nie wierzę przez te myśli. W kolko to samo analizowanie tego od 3 lat i lęk i panika ciągle. U mnie te myśli są cały dzień bez przerwy. Kiedyś znajomi mivmowilibze to nie nerwica tylko ze nie wiem czego chce. Ja wiedziałam czego chce bo kocham narzeczonego i takie myśli. Dopiero gdy powiedziałam narzeczonemu i gdy poszłam do lekarza i stwierdził u mnie nn to powoli oswajanie się ciężko nam bo takie myśli ale kochamy się i widać ze to silne uczucie bo nas to trzyma. Ciężko mi z tymi myślami. Życia tez lekkiego nie miałam rodzice cały czas się klocilismy ojciec się na mnie warzywa mama piła i jestem bardzo bojazliwa. Nie chce tych mysli.czasem mi się wydaje ze to nie nerwica tylko ze te natrectwa myśli to prawda ale lekarz powiedziała mi ze to typowe dla nerwicy

Lena napisz do mnie na pw. Ja mam identycznie jak Ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli nie sfiksowałam. Chyba pora wrócić do psychoterapii.... Leków nie biorę, po lekach źle sie czuje, mój stan wręcz się pogarsza.

 

Lena musisz dużo rozmawiać ze swoim facetem, mój obecny przyszły mąż wyprowadził mnie z bulimii. Nie jest psychologiem, ale pokazał mi siebie samą z zupełnie innej perspektywy. Pomogło, choć trwało to dobre 3 lata. Rozmawiaj z nim, zwierzaj się... uwierz ,że się uda, a tak będzie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam inne natresctwa opowiadam swojemu narzeczonemu o swoich bylych facetach ze np o znamiach jakie mieli tamci kazde slowo co nazywamy mysle ze juz ktos mi inny mowil mam taki8e cos ze gadam w kolko ten sam temat co mam zrobic a bardzo kocham swojego narzeczonego pomozcie mi :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kotek em, oczywiście że nie liczę na cudowne uzdrowienie. Jak pisałam chodzę do psychologa na psychoterapie, z tym ze nie czuję póki co żadnej poprawy. Nie wiem, może za mało sie staram :-( przeczytałam poradnik dr żerdzińskiego jak sobie radzić z natrectwami, ale w moim przypadku trudno odnieść te porady do siebie, bo ja nie mam kompulsji, tj. Czynności natretnych tylko myśli, takie nie dające sie uciszyć. Naprawdę trudno mi z nimi walczyć, tym bardziej ze dotyczą one mojego dziecka, czyli osoby dla mnie najważniejszej na świecie. Może ktoś miał podobnie i ma jakieś skuteczne metody na ignorowanie tych myśli ? Pewnie nie, ale zawsze można spytać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alexandra, tak, masz w zupełności rację, powinnam wyciszyć natrectwa przed ciążą. Tylko jak to zrobić. Jak już pisałam chodzę na psychoterapie, leki wydaje mi sie ze mogą wyciszac objawy, a co po ich odstawieniu ? Chciałabym to dziadostwo wyleczyć, tak konkretnie, a nie tylko zagłuszyć lekami. Próbuje różnych sposobów, ale to mega trudne. Ty brzoza fluoksetyne ,? na natretne czynności czy myśli ? Jak sobie radzisz?

 

-- 22 sty 2015, 17:59 --

 

lena.lena, myśli, ze coś sie stało mojemu dziecku, ze jej coś zrobiłam w złości albo ze mogłabym jej coś zrobić. Masakra generalnie. Nijak nie umiem sobie tego racjonalnie wybić z głowy :-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nerwica-zok rozumiem Cię ja jak czytalas mam myśli dotyczące związku

Leki ja biorę ale nie bardzo pomagają. Rozumiem Cię bo ja też się boje ale te myśli są odwrotne do tego co naprawdę czujemy. Ciężko jest. Ja tez tak mam ze są dni kiedy chciałabym się poddać ale gdy widze narzeczonego przypominam sobie ze mam dla czego walczyć. U mnie myśli cały mnie dzień dręczą i ciężko mi bo kocham narzeczomego i bolą mnie te myśli. Jeśli chodzi o jakieś metody to słyszałam coś o metodzie 1000 kroków a sama zamawiam nowinę pompejska. Mi to trochę pomaga choć na chwile

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nerwica-zok, nożna właśnie ze przestałam walczyć. Czasem mnie nachodzą, ale star ma się zaraz pomysleć o czymś innym, żeby nie roztrząsać tej myśli. Wiem, ze te myśli wykańczają, ale to tylko myśli. Nigdy nic takiego nie zrobisz, właśnie dlatego boisz się tego. Ludzie źli i okrutni nie boja się tego, co robią. Pozdrawiam Cię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×