Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
linka

Co najlepiej działa na Waszą nerwicę?

Rekomendowane odpowiedzi

Na moją nerwicę najlepiej zadziałała psychoterapia połączona z farmakoterapią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

plywanie i miłość,poczucie,że jestem chciana i bezpieczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na mnie najlepiej działa jak przez kilka godzin poćwiczę sobie, tak, że jestem padnięta, wyczerpana, obolała i spocona. Fajne uczucie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem,unikanie sytuacji stresujących,odpowiednia dieta,witaminki magnez,potas,b,omega3,do tego dużo ruchu,najlepiej pobiegać troszeczkę przed spaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

na mnie za bardzo nic nie dziala, ale jakbym musiala cos wybrac to.... xanax, niestety

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sport (począwszy od spaceru a skończywszy na jeździe konnej), przyjaciele, rozmowy z ludźmi, komputer, zrobienie czegoś przyjemnego dla siebie (np. relaksujaca kąpiel, zakupy), psychoterapia, obowiazki zwiazane z pracą, studiami, domowe porządki+praca w ogródku, ulubiona muzyka, pokonywanie przeszkód.... sporo tego, ale odkad wychodze na prostą pokochałam życie na nowo i potrafię czerpać z niego radość, bo wie ze choćby nerwica znów wróciła ze zdowojona siłą to pokonam ją jak juz wiele razy mi sieto udało, a jak nerwica "wie" ze zostanie przeze mnie pokonana to nawet nie próbuje atakowac ;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

-najbardziej chyba praca zawodowa. Obecna jest w zasadzie moją pierwszą.W cześniej były różne dorywcze zajęcia na studiach, ale nic co traktowałabym poważnie. Początki były przerażające. Bałam sie rozmawiać z ludźmi, zwłaszcza przez telefon, bo tak cięzej coś komuś wytłumaczyć . Mam odpowiedzialną pracę, byłam przerażona, że wyjdzie na wierzch moja niekompetencja, że zaszkodzę wizerunkowi całej firmy... Jest jednak coraz lepiej, jestem coraz pewniejsza siebie, nie tylko w kontaktach z ludźmi. Nie zawsze jest różowo na przykład gdy ktoś patrzy mi na ręce, które automatycznie zaczynają się trząść ;).

-przyjaciele, czas z nimi spędzany i świadmość, że ludzie mnie lubią

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi pomaga racjonalizacja. Branie tego tałatajstwa na logikę; tzn podważanie myśli, negocjowanie z nimi udowadnianie sobie, ze wszystkie objawy somatyczne są "wytworem" umysłu. Moim zdaniem właśnie umysł (jego odpowiednie nastawienie) jest najpotężniejszą bronią w walce z nerwicą. Oczywiście dobrze działa "bycie zajętym" i wszelkiego rodzaju prace fizyczne. Zero tabletek zero niekompetentnych psychologów. By wygrać (wygrywać) nerwicą trzeba walczyć sam na sam. Dużo oczywiście zależy od charakteru osoby, nastawienia i motywacji. Z obserwacji siebie odkryłem, że jeśli jestem przyparty do muru tzn muszę coś zrobić, gdzieś póść itp to po prostu to robię a nerwica musi zaczekać.

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mi pomaga racjonalizacja. Branie tego tałatajstwa na logikę; tzn podważanie myśli, negocjowanie z nimi udowadnianie sobie, ze wszystkie objawy somatyczne są "wytworem" umysłu. Moim zdaniem właśnie umysł (jego odpowiednie nastawienie) jest najpotężniejszą bronią w walce z nerwicą.
podziwiam :shock: mi podczas ataku paniki jakoś ciężko dyskutować z moim pomylonym umysłem :/ im wiecej mysle, tym jest gorzej. dlatego biorę dużą dawkę leku i ide spac. jak sie wyspie, zwykle jest lepiej... to tylko taki doraźny środek, ale moje zycie polega wlasnie na tym zeby tylko przezyc do jutra/weekendu/spotkania z terapeuta/wakacji/etc. :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

doraźny środek nie jest rozwiązaniem. to najgorsze wyjscie, tym bardziej,że jak mawiała moja babcia "najtrwalsza jest prowizorka" a leki to moim zdaniem właśnie prowizorka ;) pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

widac ze nigdy nie byles w powaznym stanie. doceniaj to :)

 

kiedy czlowiek jest w stanie "jak mogę najszybciej i w miare malo bolesnie sie zabic?" kazdy srodek jest dobry, nawet jesli jest dorazny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
widac ze nigdy nie byles w powaznym stanie. doceniaj to :)

 

kiedy czlowiek jest w stanie "jak mogę najszybciej i w miare malo bolesnie sie zabic?" kazdy srodek jest dobry, nawet jesli jest dorazny.

 

oj tak braw, widac ze nie miales nigdy prawdziwego ataku... co najwyzej wiekszy stres

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oj dziewczyny, miałem w zyciu niezłe jazdy uwierzcie mi. agorafobia w pełnej krasie i inne zawały raki załamki itp. podczas ataku czasem przekracza się granicę realności i wtedy jest łatwiej przetrwać. ale nie licytujmy sie. Wydaje mi się, że może predyspozycje do walki z nerwicą są cechą osobniczą (tak samo jak skłonności do nl). miłej nocy i przepraszam autora wątku za lekki oftop ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm... Umnie najlepiej działa samotnosc, w momencie "ataku" . w tym momencie jestem senny i pomaga mi wyrko...odpoczynek i nikogo do okoła...:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wysiłek fizyczny ; ]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na mnie najlepiej dziala jakis wypad na miasto z kolegami, na poczatku jest ciezko ale jak juz zajedziemy do jest ok, a po powrocie do domu moge znowu jechac na miasto bez zadnych oporow. Dobrze tez dziala silownia i towarzystwo dziewczyn :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Alkohol, ciężka muzyka, wyjazd na łono natury, całodobowe łażenie po górach do upadłego, rozwalenie czegoś, darcie się na całe gardło, strzelanie z wiatrówki - wszystko to zależnie od aktualnych możliwości. Ale najlepiej jest zdrowo coś rozpier****ć o własnych siłach. ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×