Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Pasman

Samouczek emocjonalny - propozycja

Rekomendowane odpowiedzi

W dziale leki jest ciekawy samouczek neurologiczno lekowy.

Czy nie warto też utworzyć samouczka omawiającego

podstawowe emocje i ich funkcjonowanie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Byłoby super.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czego to jest samouczek? Nie rozumiem za bardzo.To jest błąd drogi panie. Ludzie "zdrowi" emocjonalnie, nie potrzebuja samouczków. Ludzie "niezdrowi" emocjonlanie, nie potrzebuja wiedzy, tylko zdrowia emocjonalnego do czego głowa i wiedza nie ma nic do rzeczy. Nie wiem jednak jak to ma wygladać,więc ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Juz. Ludzie zdrowi emocjonalnie czują emocje, umieją je nazwać i sobie z nimi radzić. Natomiast osoby niezdrowe emocjonalnie albo blokują emocje (i wtedy np zamiast czuć złość, boli ich głowa), albo czują za dużo i za intensywnie, często bez świadomości skąd się te emocje biorą, ani jakie poszczególne emocje wchodzą w skład tej uczuciowej bomby. Albo owszem, coś czują, ale nie wiedzą co, albo mylnie te emocje odczytują. Świat emocji jest więc dla nich groźny, nieprzyjemny, skomplikowany. Niektórzy, aby nie czuć zaczynają pić, inni się objadać, jeszcze inni trudne emocje zamieniają na lęki i fobie. Nie bez przyczyny w takiej np klinice nerwic w Wa-wie, albo na grupach dda, elementem terapii jest prowadzenie dzienniczka uczuć. Ludzie uczą się w ten sposób nazywać swoje emocje. Ach, sorry za ten wykład. Najprościej rzecz ujmując-jednym z elementów dochodzenia do zdrowia emocjonalnego jest nauka odróżniania i przeżywania emocji. Z życzliwością będę się więc przyglądał tej inicjatywie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oo..coś dla mnie..

 

heheh.. własnie jestem na terapii na dda...i sama mam trudnośc w nazywaniu uczuć i emocji..

jakby.. pewna częśc mnie..nie potrafiła tego nazwać..

a reszta całkiem dobrze czuję ale nie potrafila..połaczyć uczuc z nazwą..

coś jak ..zadanie dla dziecka..i labirynt narysowany..by dorysować długopisem linię łaczącą przedmiot z innym przedmiotem..:)

 

Fajnie by było..takie opisane uczucia..

czasem w przygotowaniu do rozmwowy o prace sa dostępne..w sieci..liste przymiotników jaki jestem.. to tez dobra pomoc..:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tak, jestem weteranem psychoterapii wielokrotnie odznaczanym za wybitne osiągnięcia ;-) A tak na serio, to jeszcze dłuuuga droga przede mną, i pewnie jeszcze nie jedna psychoterapia... Najprostszy dzienniczek uczuć-codziennie, np. wieczorem opisujemy ważniejsze wydarzenia dnia i to, co w związku z tym czuliśmy, np.czułem złość kiedy uciekł mi autobus; czułem radość, kiedy dostałem podwyżkę (ktoś oprócz radości mógł poczuć też np lęk-i to też ważne, żeby zdawać sobie sprawę z tego, że w różnych sytuacjach możemy czuć różne, wydawałoby się wzajemnie wykluczające się

emocje). Ważne, żeby się nie zastanawiać, czy to dobrze, że to czułem, czy to wypada, a może powinienem czuć coś innego... Tu chodzi o to,żeby zacząć rozróżniać i nazywać swoje emocje. Ja miałem wykaz istniejących emocji od terapeutki...

Ja sam dopiero zacząłem czuć. Czasem umiem nazwać to co czuje, a czasem nie. Wciąż mam ogromny problem ze złością, z czuciem jej, wyrażaniem i rozładowywaniem. I sam chętnie poczytam rady tych, którzy jakoś doszli do ładu z emocjami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Roberrrto, Super sprawa, to gdzie mamy opisywać emocje? w dzienniczku? A moze załóż tutaj taki wątek i będziemy w nim opisywali swoje odczucia? A jak ktos będzie miał problem....to poprostu go opisze, a inni skomentują . Co Ty na to?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

W zeszycie się zapisuje. Co do oddzielnego wątku-to może warto założyć taki o emocjach, np samouczek emocjonalny, bez ''propozycja'', nie wiem, zastanowię się o jakiejś bardziej ludzkiej porze. Ja się w ogóle boję,że to nikogo nie interesuję,nikt nic nie napisze,a ja się zawsze taki jakiś odrzucony czuję, jak nikt nie zwraca uwagi na moje posty, i potem to przeżywam, po nocach nie śpię-i bredzę jak widać... :-S

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Roberrrto, daj spokój, zakładaj wątek, tylko trzeba go przemyśleć.

 

Kto Cię ignoruje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nikt konkretny, ja tak ogólnie. Tu się jakoś poprawiło, ale na innych forach czuję się jakbym był niewidzialny. Piszę coś, wydawałoby się sensownego, a tu nikt nie reaguje. Ktoś tam inny napisze właściwie to samo i nagle wszyscy to zauważają.. W życiu mam podobnie.. I jestem lekko sfrustrowany. Poza tym byłem trochę nieprzytomny z niewyspania jak to pisałem :-D

Wracając do tematu-tak, to trzeba przemyśleć. Czy ma to być wątek ogólny nt emocji, czy dot konkretnych emocji, czy też o dzienniczku uczuć...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh, grupa zaburzonych osób ma się od siebie uczyć jak powinno się prawidłowo odczuwać :bezradny:

To jest zadanie terapeuty IMHO.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

linka, chyba nie do końca zrozumiałaś o co chodzi.

Jestem za. Chętnie zobaczyłabym tę listę, którą dostałeś :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no chyba raczej chodzilo o uswiadamiania sobie wlasnych emocji w zwiazku z okreslonymi sytuacjami ale i myslami reakcjami

terapeuta na pewno nie nauczy 'prawidlowego odczuwania' moze co najwyzej pomoc w cwiczeniu samoswiadomosci

ja na grupowej mialam slawetne tabelki wbrew pozorom bardzo przydatne i ksztaltujace umiejetnosc identyfikacji i nazywania odczuwanych emocji i ich myslowych 'trigger'ow' itd

mialam tez cwiczenia na rozroznianie emocji/mysli/sytuacji i tez dostalam spis uczuc - oczywiscie nie ze opis czy cos w tym stylu :P tylko jakby zakres odcieni uczuc...aby latwiej je bylo sklasyfikowac i w koncu okreslic

mi zawsze w trudnych sytuacjach emocjonalnych pomagalo takie wyliczenie emocji - rzeczy nazwane od razu wydaja sie bardziej naturalne a tym samym bezpieczniejsze bardziej 'swoje' latwiejsze do zaakceptowania i przezycia

generalnie fajny pomysl roberrto z samouczkiem (w koncu samo - uczek czyli uczymy sie sami a nie ze ktos ma uczyc sie od kogos ;) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Heh, grupa zaburzonych osób ma się od siebie uczyć jak powinno się prawidłowo odczuwać :bezradny:

To jest zadanie terapeuty IMHO.

Ani ja, ani mam wrażenie nikt z dotychczas wypowiadających się w tym temacie nie ma zamiaru nikogo niczego uczyć. Ja sam wyraźnie zaznaczyłem wyżej, że przede mną, w temacie emocji, długa jeszcze droga, więc ani mi w głowie uczyć kogoś, czy terapeutyzować.

 

A Moim Skromnym Zdaniem większość zaburzeń o jakich na tym forum się mówi to zaburzenia emocjonalne, więc temat dotyczący emocji ma chyba jakiś sens.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×