Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wkurza mnie:


linka

Rekomendowane odpowiedzi

małaMI25, brat na stałe wrócił?

Chyba faktycznie wyprowadzka to najlepszy pomysł... znam ten ból.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, nie wiem bo miał tu iśc tylko do lekarza, bo niby ma przepukline a siedzi tu juz 2 tyg.

Na bezrobocie nie idzie bo stwierdzil,ze w kolejce stać nie będzie, siedzi w domu i gra na kompie.

Niby mial jechać a siedzi nadal więc stwierdzam ,że zostaje.

Z reszta on jest tak zazdrosny o swoja dziewczynę (ona w ciąży),że raczej jej tu samej nie zostawi.

Drze sie na nią ,popycha,zero szacunku..... zupełnie jak nie z mojej rodziny.

 

szukam pracy, chce dostac umowe na stałe lub na dłuzszy czas i to jedyne wyjscie wtedy szukamy z moim facetem mieszkania i moze to mnie "uzdrowi"

Jeśli nie uzdrowi to przynajmniej nie będe na to patrzec i tego słuchać. :!:

Przyjaciel- to osoba przy której można myśleć głosno

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

małaMI25, to podobnie, jak u mnie z tymi planami, tylko ja sama. Trzymam kciuki za ich powodzenie ;)

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

małaMI25, najważniejsze, że masz wsparcie partnera, z Nim pewnie Ci łatwiej przez to wszystko przejść ;)

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak pyta mnie po sto razy dziennie "jak sie czuje", "czy wszystko ok" -jak mowie ze nie...że mi smutno czy źle to mam wrażenie że już mu dupe zawracam.

Ilez można nażekać....ale tak jest.

A on nadal przy mnie.Kocham GO

Przyjaciel- to osoba przy której można myśleć głosno

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To, że mam szkarlatynę i przymusowo muszę siedzieć w chacie...

 

To, że doszedłem jednak do wniosku, że moja była dziewczyna jest wredną jędzą i straciłem przy niej 6 lat z życia :evil:

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kierowcy wymuszający w ostatniej chwili pierwszeństwo i nie potrafiący zachować się kulturalnie na drodze. :pirate:

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SadSlav, 6 lat... Sporo...

 

Sporo...

 

Najgorsze jest to, że byłem przy niej w wielu ciężkich chwilach (a w ciągu tych ponad 6 lat przeżyliśmy niejedno, chociażby: śmierć córki jej koleżanki, jej problemy z matką, ciężką chorobę, zmiany szkół, jej wizyty u psychologa itd.) a kiedy ja byłem w dołku to... zostałem sam. Za każdym razem uciekała kiedy miałem problemy, a ostatnio mam ich aż nadto. Dopiero teraz to widzę i zaczynam rozumieć, że nie tylko ja byłem słabym ogniwem...

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, babcia moja, matka ojca, przyszło mi z nią mieszkać. Identycznie jak moja matka nie zna zwrotu 'prywatność Pauliny'. Potrafiła nawet wchodzić do toalety (!), bo właśnie przyszedł jej sms i trzeba sprawdzić, co to. :roll: Aktualnie pokonałam swój lęk, zamykam się w łazience za każdym razem (a od małej panicznie bałam się zamykać, bo daaaawno temu się kilka razy zatrzasnęłam :roll:)

Ale żadnego zamka w pokoju nie mam, więc potrafi wejść o siódmej w czasie wakacji lub dnia, gdy zasnę dopiero nad ranem. No i zawsze, gdy jestem w szkole, przesiaduje w moim pokoju :roll: Denerwuje mnie to cholernie i prowadzi do obsesyjnego przeszukiwania pokoju w celu odnalezienia jakiś 'zmian'.

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vett, no faktycznie niezaciekawie :roll: Trzeba by jakiś numer wywinąć, żeby Twoja babcia zmieniła chore nawyki... tylko co :bezradny:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, pomysłów brak. Czasem nie mam sił na to wszystko. Zamykam pokój, zostawiam niepościelone łóżko (co równa się z opierdzielem od matki), ale ona i tak włazi mi tam i przesiaduje :roll:

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, babcia moja, matka ojca, przyszło mi z nią mieszkać. Identycznie jak moja matka nie zna zwrotu 'prywatność Pauliny'. Potrafiła nawet wchodzić do toalety (!), bo właśnie przyszedł jej sms i trzeba sprawdzić, co to. :roll: Aktualnie pokonałam swój lęk, zamykam się w łazience za każdym razem (a od małej panicznie bałam się zamykać, bo daaaawno temu się kilka razy zatrzasnęłam :roll:)

Ale żadnego zamka w pokoju nie mam, więc potrafi wejść o siódmej w czasie wakacji lub dnia, gdy zasnę dopiero nad ranem. No i zawsze, gdy jestem w szkole, przesiaduje w moim pokoju :roll:

Jezu.

INFJ 1w9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wkurza mnie moja rodzina , jej rozmemłanie, jej wieszanie się na mnie jak jest problem, brak chęci do zmiany czegokolwiek żeby żyć lepiej , najlepiej nie robić nic i pierdolić jak jest źle

'Zacząć jest łatwo. Wytrwać jest sztuką'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×