Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, Illi napisał:
11 minut temu, Lilith napisał:

 

Wiem, stosuję na twarzy. też boli, ale to nie jest "ten" ból. 

No bo cięcie się jest specyficzne. Ech...

 

1 minutę temu, Illi napisał:

Szczerze to chyba sama nie wiem o co chodzi. jakoś nie umiem się w tym do końca odnaleźć 

Rozumiem. Też miałam podobnie i też długo mi zajęło przerobienie tego tematu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, Lilith napisał:

I jak?

walczę... dostałam ultimatum, że jak sobie coś zrobię i będzie się to powtarzać to kończę terapię. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Illi napisał:

walczę... dostałam ultimatum, że jak sobie coś zrobię i będzie się to powtarzać to kończę terapię

Mhm....niektórzy terapeuci ostro stawiają sprawę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Lilith napisał:

Mhm....niektórzy terapeuci ostro stawiają sprawę.

W sumie to wielu terapeutów tak robi ;) moja kiedyś, kiedyś dawno temu też mi takie ultimatum postawiła i w sumie nie tylko w przypadku samookaleczeń stawiają takie ultimatum, bo ja jeszcze w innym przypadku też takowe dostałam ;) 

teraz o dziwo pomimo dwóch "wybryków" nic takiego nie powiedziała, ale pewnie jak bym zaczęła to robić częściej to też bym usłyszała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja terapeutka nigdy mi takiego ultimatum nie postawiła. Ale wyciągnęła mnie z tego - to muszę Jej przyznać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, acherontia-styx napisał:

W sumie to wielu terapeutów tak robi ;)

nie wiem tylko czy to jest dobre, bo ja mam ochotę zrobić jej na złość. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Illi napisał:

nie wiem tylko czy to jest dobre, bo ja mam ochotę zrobić jej na złość. 

Znaczy się ja rozmawiałam kiedyś z terapeutką o tym i jak mi to bardziej wyjaśniła to ma to sens.

 

Pytanie tylko, czy jeśli się potniesz to czy rzeczywiście jej zrobisz tym na złość czy samej sobie zrobisz kuku? ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, acherontia-styx napisał:

Znaczy się ja rozmawiałam kiedyś z terapeutką o tym i jak mi to bardziej wyjaśniła to ma to sens.

  

Pytanie tylko, czy jeśli się potniesz to czy rzeczywiście jej zrobisz tym na złość czy samej sobie zrobisz kuku? ;) 

wiadomo, że samej sobie ;) dlatego jestem grzeczna i nic nie robię. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 9.09.2020 o 15:32, Illi napisał:

dlatego jestem grzeczna i nic nie robię. 

W tej materii szantaż jest dość pomocny. Masz go z tyłu głowy za każdym razem, kiedy masz ochotę sobie coś zrobić. To jak lampka alarmowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.09.2020 o 09:49, Lilith napisał:

W tej materii szantaż jest dość pomocny. Masz go z tyłu głowy za każdym razem, kiedy masz ochotę sobie coś zrobić. To jak lampka alarmowa.

Dzisiaj lampka miga mocno.. Przeogromna chęć poczucia bólu, zrobienia sobie zrobienia sobie kilku cięć.. eh. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Illi napisał:

Dzisiaj lampka miga mocno.. Przeogromna chęć poczucia bólu, zrobienia sobie zrobienia sobie kilku cięć.. eh. 

To może rozmowa z kimś pomoże?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak tam u Was? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, acherontia-styx napisał:

W nocy miałam jakiś masakryczny kryzys  :hide:

co się dzieje? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Illi napisał:

co się dzieje? 

sama na własne życzenie rozgrzebałam pewną sprawę i takie efekty.... ale spoko, nic nie zrobiłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, acherontia-styx napisał:

sama na własne życzenie rozgrzebałam pewną sprawę i takie efekty.... ale spoko, nic nie zrobiłam.

to dobrze, że nie nie zrobiłaś. Jak jest teraz? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogromny kryzys... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@acherontia-styx nie wiem.. Mam wrażenie że to zbliżająca się terapia powoduje mętlik i chęć okaleczenia się. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Illi napisał:

@acherontia-styx nie wiem.. Mam wrażenie że to zbliżająca się terapia powoduje mętlik i chęć okaleczenia się. 

Zapewne w związku ze zbliżającą się terapią zaczynają wchodzić różne nie do końca fajne i trudne emocje i pojawia się jakaś chęć ich zagłuszenia....ale to nic nie da. Terapia i tak będzie, a emocje jak nie dzisiaj to innym razem wylezą ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 28.09.2020 o 10:57, Illi napisał:

@acherontia-styx nie wiem.. Mam wrażenie że to zbliżająca się terapia powoduje mętlik i chęć okaleczenia się.

Na pewno stres. To taki specyficzny stres, który ciężko nawet opisać. Ciebie ciągnie do samookaleczania, a ja z kolei przez pierwsze kilka miesięcy rzygałam przed każdą sesją. Przyznałam się terapeutce kilka miesięcy później, to mnie opieprzyła, że nic jej nie powiedziałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×