Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samookaleczenia.


Samara

Rekomendowane odpowiedzi

Marcin20.04, Pozostaje terapia, i nastawienie że naprawdę chcesz to odzyskać, z czasem powinno się udać

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin20.04, Hmm,jeżeli chodzi o farmakoterapie - udajesz się do lekarza psychiatry,przedstawiasz mniej więcej, co ci jest,jak się czujesz, i wtedy dostajesz leki,bądź skierowanie na psychoterapie,to drugie - udajesz się do psychoterapeuty, tam rozmawiasz o emocjach,problemach, i tym co ogólnie ci przeszkadza w funkcjonowaniu.

Myślę że warto też zajrzeć do tych tematów

jak-wyglada-wizyta-u-psychologa-psychiatry-psychoterapeuty-t584-3668.html

pocz-tki-psychoterapii-t40311-266.html

 

ewentualnie pisz na pw.

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Samookaleczanie wydaje mi się skrajnie niemęskie, a jednak to robię... Coś siedzi we mnie takiego, że kiedy wypiję, załącza się dół i za dużo myślenia, nieubłaganie sięgam po żyletkę, oglądam swoją krew, czuję jakiś rodzaj ulgi. To jest zasłużona kara, która wiem że mi się należy, nie wiem tylko za co. Nie jestem idealnym człowiekiem, ale chyba nie ma takich ludzi, więc za co należy mi się kara? I dlaczego tak lubię się karać? Podobno nieuzasadnione poczucie winy towarzyszy nieraz całe życie ofiarom molestowania seksualnego. Może o to chodzi? Byłem wielokrotnie molestowany, ok. Tylko czy muszę się za to całe życie karać, chociaż nie było w tym mojej winy..? Coś sprawia że uspokaja mnie widok swojej krwi, normalnie mam to pod kontrolą, ale kiedy się napiję... szkoda gadać, wszystko wypływa na wierzch, całe bagno, wspomnienia, poczucie winy, potrzeba kary.

paroksetyna 40mg

mianseryna 60mg

amisulpryd 200mg

 

 

RIP Robin Williams (1951-2014)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, wróciłem od psychologa. I co? Nie dość że nic mi nie poradził, to jeszcze tak się zdenerwowałem opowiadaniem mu o tym wszystkim, że zaraz po wyjściu się pociąłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith, spodziewałem się po tej wizycie przynajmniej jakiejś dobrej rady. Napisałem że wróciłem od psychologa (po skończonej wizycie) a nie do psychologa (po przerwie) Do różnych psychologów chodzę już kilka lat, ale do tego około pół roku. Jest to terapia, spotykamy się co dwa tygodnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma możliwości, żebyś chodził co tydzień?
To niestety jest niemożliwe.
Orientujesz się, w jakim nurcie jest prowadzona Twoja terapia?
Mogłabyś sformułować pytanie w inny sposób? Nie bardzo rozumiem o co chodzi.
Można porozmawiać na temat emocji, które są związane z chęcią zrobienia sobie krzywdy, ale dobrej rady się nie otrzyma, bo takowej niestety nie ma.

I takie coś jest skuteczne? Wymienienie powodów dla których chcę się pociąć pomoże?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I takie coś jest skuteczne? Wymienienie powodów dla których chcę się pociąć pomoże?

Wyrzucenie z siebie emocji w inny sposób niż cięcie się pomoże.

 

Mogłabyś sformułować pytanie w inny sposób? Nie bardzo rozumiem o co chodzi.

Są różne nurty, szkoły psychoterapii - poznawczo-behawioralna, psychodynamiczna, gestalt...

"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."

Lisbeth Salander

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogłabyś sformułować pytanie w inny sposób? Nie bardzo rozumiem o co chodzi.

Pewnie kolejna osoba (terapeuta) niekompetentna, która nie powiedziała, że tak naprawdę nie jest terapeutą :evil:

 

a tak na serio - terapeuta Ci nie powiedział w jakim nurcie pracuje?

 

http://portal.abczdrowie.pl/nurty-psychoterapeutyczne

 

-- 10 maja 2013, 15:29 --

 

Wyrzucenie z siebie emocji w inny sposób niż cięcie się pomoże.

Nie oszukujmy... Czasem stan się pogarsza... Ale tylko po to by mogło być lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyrzucenie z siebie emocji w inny sposób niż cięcie się pomoże.

No nie wiem. Poczekamy, zobaczymy, może coś pomoże.

 

Są różne nurty, szkoły psychoterapii - poznawczo-behawioralna, psychodynamiczna, gestalt...

Aha, zaraz sprawdzę jaki to nurt.

 

a tak na serio - terapeuta Ci nie powiedział w jakim nurcie pracuje?

Może i powiedział, ale ja już nie pamiętam. Zaraz się upewnię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapas żyletek się kończy

muszę domówić kolejne, może lepszej jakości, te były słabe

Choć teraz nie mam ochoty wypróbowywać ich na sobie, a na innych.

Wrzynać się w ich miękkie ciała, przecinać tkanki i skórę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boję się, że coś sobie zrobię. Będę sama dwa tygodnie w bardzo nieodpowiednim momencie, jestem absolutnie przerażona tym, co spadło mi teraz na głowę, a jak zwykle jestem ze wszystkim sama ... Od pół roku żyję w takim napięciu, staram się nie poddawać, odstawiłam leki, czułam się naprawdę świetnie, ale tak się nie da jeśli okoliczności życia robią wszystko, żebym stąd jak najszybciej zniknęła :cry: Ja mam dopiero 19 lat, dlaczego muszę się martwić rzeczami, którymi większość dorosłych nigdy nie musi :-|

watch me disintegrate

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fakt, nie pomoże jeśli chodzi o pieniądze, ale może pomóc jeśli chodzi o pocięcie się z powodu pieniędzy.

Nie pierwszy raz przyjdzie mi brać odpowiedzialność za innych ...
Powiesz coś więcej?

Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, zostałam sama z kredytem hipotecznym matki, która jest za granicą. Bank grozi, że go cofnie. Zgadnij, kto musi to załatwić :roll: Nie mam z kim porozmawiać. Wszyscy moi przyjaciele są w gorszym stanie ode mnie, chłopak ma lepsze rzeczy do roboty ;)

watch me disintegrate

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I co z tego, że wiem. Wiem też, że to by pomogło i dlatego chcę to zrobić. Żeby sobie ulżyć. Żeby poczuć się lepiej.

Ja piję jak mi źle.

“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×