Może problem, może

Inne zaburzenia.

Może problem, może

przez seme 22 lis 2017, 17:09
Witam wszystkich, otóż ostatnio zainteresowała mnie u siebie jedna sprawa. Mianowicie dobór znajomych, tych bliższych. Od zawsze byłem człowiekiem który miał problemy z nawiązywaniem kontaktów, pierwsze spostrzeżenia na ten temat pojawiły się już w opinii na koniec drugiej klasy podstawowej, więc z pierwszymi lepszymi ludźmi znajomości nie nawiązuje. Zauważyłem u siebie pewne podobieństwo, tzn w wyborze znajomych, każdy z nich a wbrew pozorom jednak trochę ich było, bo za młodego dużo się przeprowadzałem, był pozbawiony ojca od dziecka, czy zmarł, czy zwiał gdzieś za granicę, w każdym razie ich nie mieli. Zauważyłem dopiero po czasie że tak jest, jak do tej pory nikt z moich przyjaciół nie miał rodziny w komplecie.

Moje pytanie brzmi, czy wybór może mieć coś ze mną wspólnego? Jednak wątpię że to zbieg okoliczności, ludzi się dużo przewinęło w moim życiu a za każdym razem dogadywałem się najbardziej z tymi z wybrakowaną rodziną, lepiej mi się z nimi dyskutuje niż z ludźmi u których rodzice są. Dodam że sam mam rodzinę w całości, choć widzę pewne zaniedbanie ze strony rodziców, ale to już inna bajka.

Z góry napiszę, iż nie specjalnie postrzegam to jako problem, odpowiedź o ile jest, może rozwiązała by problem z nawiązywanie kontaktów.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
22 lis 2017, 17:06

Może problem, może

przez dubito 23 lis 2017, 15:44
Moim zdaniem,to zbieg okoliczności.Osobowość człowieka to 90% genotyp a 10% to czynniki środowiskowe.Oczywiście,te liczby są umowne ale to jacy jesteśmy /osobowość/w większości mamy w genach.Geny też w 90% mamy po rodzicach czyli ojcu i matce.
Pozdrawiam.
dubito
Offline

Może problem, może

Avatar użytkownika
przez android 26 lis 2017, 18:47
Nie wydaje mi się, żeby był to wyłącznie zbieg okoliczności. Nie mam teraz czasu szukać, czy powstały na ten temat badania, ale moje doświadczenie jest takie - jako dziecko z rodziny rozbitej (matka umarła, gdy miałem 12 lat) poznaję głównie osoby, których dotknął albo rozwód, albo śmierć jednego z rodziców. Miałem tak w liceum, na studiach, a szczególnie utrwaliło się to po studiach. Nie pamiętam już, kiedy poznałem kogoś z tzw. pełnej rodziny. Zainteresowałem się tym tematem i dostrzegłem, że osoby, które poznaję również zapoznają głównie osoby z rozbitych rodzin. Czynniki środowiskowe bardziej determinują osobowość niż nam się wydaje.

Swoją drogą, stąd dane 90-10%? Możesz podać źródło?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
20 sie 2014, 23:24
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Może problem, może

przez dubito 26 lis 2017, 22:34
Wychodząc wprost z definicji osobowości,jako zespół względnie stałych cech odróżniających nas od otoczenia.Oczywiście czynniki środowiskowe,wychowanie,szkoła ma na nas wpływ ale osobowość jak odciski palców ma nas odróżniać od innych.Czy to będzie 10 czy 20 % czynników środowiskowych, to kwestia umowna. Jacy jesteśmy,jakie mamy uzdolnienia,czy będziemy leworęczni-mamy w genach.
Nie jestem psychologiem ale efekty pracy psychologów vide-zakłady karne,szkoły-są pomijalne.
To tematy bardzo szerokie ile w nas rodzicówi dlaczego rodzice porządni a syn nie?
Ja tak mam,jestem wypadkową psychologiczną i fizyczną swoich rodziców.Wydaje mi się raczej intuicyjnie,że z rodziców neurotyków nie urodzi się seryjny morderca.
dubito
Offline

Może problem, może

przez seme 08 gru 2017, 08:03
Przepraszam za długą nieobecność, badań mogę poszukać samodzielnie. Sęk w tym, iż nie wiem pod jakim hasłem. Co wyszukiwałem to nic nie znalazłem, a jest to dosyć ciekawy temat. Może świadomość o co tu chodzi by w czymś pomogła? :D
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
22 lis 2017, 17:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do