WITAM :)))

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

WITAM :)))

przez kvb 24 lut 2015, 15:49
Cześć ,

Zastanawiałem się czy napisać ale czytając forum to jakbym patrzył w lustro

Nie jestem w stanie wskazać kiedy się zaczęło jednak myśle że trwało to długo zanim się wreszcie zorientowałem / pogodziłem ze mam nerwice lękową....
Oczywiście były wszystkie symptomy jednak człowiek jakoś sobie radził i wmawiał ze zmęczenie, chwilowy stres itd.....
od roku jednak już tej siły wmawiania i usprawiedliwiania zabrakło....

Zaczęło wszystko przytłaczać i nic nie cieszyło i ten ciągły lęk nie wiadomo przed czym i dlaczego..... Mam cudowne życie - piękna żona , śliczne córki, piękny dom, kariera jak z filmu , generalnie szczęśliwy dom đź˜„

Oczywiście pojawiły się objawy somatyczne , pierwsze to problemy ze snem, nad ranem zmęczone oczy i latające gwiazdki i mroczki, ciagłe zmęczenie, rozdrażnienie itd....

Oczywiście pierwsze co człowiek zrobił to w necie szukał co mu jest i czemu rano go oczy bolą , zmęczony jest itd... jak wielu z Was wyczytałem ze SM i się zaczęło na całego.... Nagle jak nogi nie bolały to zaczęły , ręce nie bolały to zaczęły - wszystkie objawy jakie można wyczytać przy SM nagle się pojawiły

No to się zaczęło na dobre ..... niekończący się tour po lekarzach by wreszcie się dowiedzieć ze jest cos poważnego a tu lipa .... zamiast zapalenia nerwu wzrokowego jak to przy SM zwykle suche oko, pole widzenia modelowe jak u snajpera, generalnie modelowo. EEG jak u noworodka (miałem kiedyś napady padaczkowe o bardzo małym nasileniu bardziej dyskomfort niż atak - od 10 lat bez napadu), konsultacja z neurologiem oczywiście DIAGNOZA jedyna możliwa ZDROWY ..... mimo to człowiek dopytuje czy to czasem nie SM i może rezonans bo zapomniał ze miał co prawda jakiś tam czas temu ale jednak ....

Potem znowu cos w boku kuje to biegiem do lekarza na USG bo rak bo jak inaczej ...... wynik oczywiście ok to chwila oddechu ale nie na długo bo za chwile głowa boli i tak w kółko

Zacząłem sobie powoli uświadamiać ze cos z moją psychika i nawet zacząłem się spotykać z psychologiem na sesjach jednak to nic nie dawało bo wszystko kręciło się wokół tego jakim jestem dyrektorem i sprowadzało do coachingu. Dopiero przez przypadek trafiłem na psychologa który po 15 minutach rozmowy stwierdził ze do psychiatry migusiem biec i pi farmakologi wrócić

No to pobiegłem do świetnej Pani Ewy co prócz psychiatrii ma specjalizacje neurologa jak znalazł dla mnie

Oczywiście potwierdziły się słowa psychologa : nerwica lękowa i to już mocno zaawansowana

Objawy somatyczne ściśle związane z nerwica i bez farmakologi się nie obejdzie ..... oczywiście jak zwykle pytałem o wszystkie możliwe choroby

Zapisała Elicea 5 mg po 3 tygodniach 10 mg. Biorę już 5 tydzień i długo nie było żadnych efektów prócz sennych koszmarów i narastających bólów stawów i mięśni ... W 3 tygodniu poczułem się lepiej pod względem psychicznym (uspokoiłem się, mniej leków i smutnych myśli).... naprawdę jest lepiej pozostały jeszcze objawy somatyczne (mięśnie strasznie bolą ale to normalne przy Elicea) ale to jeszcze potrwa bo ponoć organizm nadal walczy i ale wierze że i z tym sobie poradzimy

Reasumując nigdy bym nie przypuszczał ze cos takiego może mi się przytrafić przecież jestem człowiekiem co zawsze kontroluje wszystko i prócz stresującej pracy ma życie jak z bajki , wiem jednak jedno : nerwica może z tobą zrobić wszystko i z życia zrobić koszmar jednak się nie dam!!!!! Ide na wojnę i wygram

Sorki za długi wywód ale poczytałem Wasze wypowiedzi to stwierdziłem ze tez opisze swoją historie

Pozdrawiam!

WB
kvb
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 lut 2015, 21:30

WITAM :)))

przez freda 24 lut 2015, 17:20
kvb, i tak trzymaj :D ja walcze ponad 10 lat,raz lepiej,raz gorzej ale do przodu :D
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

WITAM :)))

przez kvb 24 lut 2015, 17:24
freda napisał(a):kvb, i tak trzymaj :D ja walcze ponad 10 lat,raz lepiej,raz gorzej ale do przodu :D
:) WYGRAM to PEWNE :)))) Będę zaglądał na forum i kibicował wszystkim zmagającym się z NERWICĄ.
Szkoda że zorientowałem sie dopiero niedawno bo jak patrzę wstecz to podobne stany miałem duuuużo wcześniej jednak udawało sie jej zagłuszyć :) Teraz pozostała chwycić byka za rogi i wygrać :)
kvb
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 lut 2015, 21:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

WITAM :)))

przez freda 24 lut 2015, 17:28
kvb, ja pamiętam,że najpierw leczyłam się na żołądek,bo było mi niedobrze,odruchy wymiotne itp.dopiero po miesiącu nie jedzenia,ważac 44kg poszłam do psychiatry.tak mnie to ścierwo sponiewierało.al dałam radę :D
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

WITAM :)))

przez kvb 24 lut 2015, 17:36
freda napisał(a):kvb, ja pamiętam,że najpierw leczyłam się na żołądek,bo było mi niedobrze,odruchy wymiotne itp.dopiero po miesiącu nie jedzenia,ważac 44kg poszłam do psychiatry.tak mnie to ścierwo sponiewierało.al dałam radę :D
U mnie też musiało wiele objawów somatycznych być by człowiek uświadomił sobie że to głowa ...

Lekarzy to ja zwiedziłem tabuny i jak sięgam pamięcią to po takiej wizycie wykluczającej jakąś tam chorobę chwilę było OK i znów ..... Naprawdę mam fajne życie a mimo to draństwo mnie dopdało :(
kvb
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 lut 2015, 21:30

WITAM :)))

przez freda 24 lut 2015, 17:42
kvb, tylko najgorsze w tej chorobie jest to,że wraca jak bumerang.czujesz się dobrze,odstawiasz leki i łłłłłłłłłłłuuupp.ale najważniejsze to przeć do przodu...mimo wszystko,powodzenia :D
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

WITAM :)))

przez kasiakkkk 25 lut 2015, 12:05
Witam na forum,
Znam to dobrze , fajne zycie , cudowny maz , sliczny zdrowy synek a tu to ciagle zmeczenie i ogromny strach przed SM . Doczekalam wkoncu wyczekanego rezonansu i myslalam ze jak wyjdzie ok to biore sie do zycia i ciesze sie na calego....i wyszlo ok..., tylko moje plany pokrzyzowala choroba gorsza niz SM. Tobie zycze wiecej szczescia. Pozdrawaiam
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 sty 2015, 11:40

WITAM :)))

przez kvb 25 lut 2015, 12:34
kasiakkkk napisał(a):Witam na forum,
Znam to dobrze , fajne zycie , cudowny maz , sliczny zdrowy synek a tu to ciagle zmeczenie i ogromny strach przed SM . Doczekalam wkoncu wyczekanego rezonansu i myslalam ze jak wyjdzie ok to biore sie do zycia i ciesze sie na calego....i wyszlo ok..., tylko moje plany pokrzyzowala choroba gorsza niz SM. Tobie zycze wiecej szczescia. Pozdrawaiam
Nerwica może zrobić wszystko z Nami... Jak nie obawa przed SM to inne choróbsko niby Nas dopada.... Strach i lęk nie wiadomo przed czym to chyba najgorsze co może Nas spotkać :( Wczoraj byłem u ortopedy ws. mięsnia który nadrwałem na koszykówce i mówię że mam stwierdzoną nerwicę i boję się chorób itd... itp.... a On na to ... WIEM CO TO I WIEM JAK MOŻE TO BOLEĆ ..... należy WALCZYĆ i MOŻNA WYGRAĆ ..... jest Pan zdrowy do widzenia :)))
kvb
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 lut 2015, 21:30

WITAM :)))

Avatar użytkownika
przez kaja123 25 lut 2015, 15:23
kvb napisał(a):
Reasumując nigdy bym nie przypuszczał ze cos takiego może mi się przytrafić przecież jestem człowiekiem co zawsze kontroluje wszystko i prócz stresującej pracy ma życie jak z bajki
WB

Cześć. KONTROLA nie da się kontrolować wszystkiego , już masz pierwszy klucz do nerwicy... puść kontrolę (wiem cholernie trudne) :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do