Witam wszystkich

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam wszystkich

przez awa-87 23 sie 2013, 22:55
Witam,
przez ostatnie tygodnie dzieje się ze mną coś niedobrego, moja psychika siada, dlatego często zaglądam na forum. Czas się ujawnić. Zdiagnozowałam u siebie nerwicę lękową. Niepokój towarzyszy mi odkąd pamiętam, zawsze bałam się o coś. Wszyscy się śmiali ze mnie, że jestem wrażliwa i nieśmiała. Ostatnio dzieją się ze mną okropne rzeczy, boję się wsiąść do autobusu czy pociągu, bo miałam ataki- trzęsły mi się ręce, nie mogłam się ruszyć, kręciło mi się w głowie i nie mogłam oddychać. Mam bezsenne noce, nie pomagają mi nawet leki (brałam Lunapred), najgorsze jest to, że strasznie swędzi mnie skóra i boję się że mam raka (moja mama zmarła na nowotwór). Sama siebie się leczę, bo boję się lekarzy, boję się, że będą mnie badać nie wykryją nic (miałam kiedyś podejrzenie sepsy, wylądowałam w szpitalu i nie zrobili mi żadnych badań, powiedział mi tylko doktor, że skierował mnie chyba weterynarz ;/) Mam 26 lat, mam pięcioletnią córeczkę i kochającego męża, a przez to wszystko nie potrafię się cieszyć z tego co mam. Nie chcę być wiecznie zmartwioną kobietą, ale trudno wziąść się w garść i udać się do lekarza. Mam wielką nadzieję, że te forum troszkę mi pomoże, bo przecież są tu ludzie z podobnymi problemami.
Pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
23 sie 2013, 22:41

Witam wszystkich

Avatar użytkownika
przez Łapa 23 sie 2013, 22:58
Witaj :)
Myślę, że pobyt na forum Ci pomoże.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Witam wszystkich

przez awa-87 23 sie 2013, 23:04
mam nadzieję, bo moi najbliżsi mnie nie rozumieją, ciągle słyszę "nie przejmuj się, po prostu masz schizy, nie myśl tyle to ci przejdzie" ;/ albo tekst mojego męża że wymyślam...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
23 sie 2013, 22:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam wszystkich

Avatar użytkownika
przez monk.2000 24 sie 2013, 02:28
awa-87, bo ty potrzebujesz lekarza a nie znachora (czyli kogoś kto myśli, że się zna). Z odsieczą pędzą współczesna psychologia oraz psychiatria. Są ludzie którzy poświęcili wiele czasu ze swojego życia, żeby wszelkimi środkami zgłębić przyczyny smutku, by przyjść z pomocą. Różne targały nimi przesłanki.

Może nie posypałaś się całkowicie i da radę jakoś cię poskładać. Przejdź się do psychologa, z nim możesz uzgodnić czy potrzebny psychiatra.
Domowe metody też bardzo wskazane. Poprzeglądaj inne wątki, zobacz co ludzie robią żeby poprawić humor.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Witam wszystkich

Avatar użytkownika
przez diatas 24 sie 2013, 07:33
Witaj awa-87
Taka moja mała rada, że nie warto samemu siebie diagnozować bo można sobie nawkręcać różnych nieprawdziwych rzeczy.

-- 24 sie 2013, 07:53 --

Sama siebie się leczę, bo boję się lekarzy, boję się, że będą mnie badać nie wykryją nic

Ale czego tu się bać? Że się okaże że to wszystko to wynik lęków? To normalne że ludzie się lękają, jedni mniej a drudzy bardziej.
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Witam wszystkich

przez zuzahnna 24 sie 2013, 11:36
Ludzie lubią mówić "wymyślasz", "wyolbrzymiasz", "użalasz się nad sobą". A trzeba pójść po pomoc do kogoś, kto wie, że tak nie jest - lekarza. Nie ma się czego bać, może być tylko lepiej jeśli to zrobisz :). Pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
23 sie 2013, 13:25

Witam wszystkich

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 25 sie 2013, 01:15
awa-87 napisał(a):Witam,
przez ostatnie tygodnie dzieje się ze mną coś niedobrego, moja psychika siada, dlatego często zaglądam na forum. Czas się ujawnić. Zdiagnozowałam u siebie nerwicę lękową. Niepokój towarzyszy mi odkąd pamiętam, zawsze bałam się o coś. Wszyscy się śmiali ze mnie, że jestem wrażliwa i nieśmiała. Ostatnio dzieją się ze mną okropne rzeczy, boję się wsiąść do autobusu czy pociągu, bo miałam ataki- trzęsły mi się ręce, nie mogłam się ruszyć, kręciło mi się w głowie i nie mogłam oddychać. Mam bezsenne noce, nie pomagają mi nawet leki (brałam Lunapred), najgorsze jest to, że strasznie swędzi mnie skóra i boję się że mam raka (moja mama zmarła na nowotwór). Sama siebie się leczę, bo boję się lekarzy, boję się, że będą mnie badać nie wykryją nic (miałam kiedyś podejrzenie sepsy, wylądowałam w szpitalu i nie zrobili mi żadnych badań, powiedział mi tylko doktor, że skierował mnie chyba weterynarz ;/) Mam 26 lat, mam pięcioletnią córeczkę i kochającego męża, a przez to wszystko nie potrafię się cieszyć z tego co mam. Nie chcę być wiecznie zmartwioną kobietą, ale trudno wziąść się w garść i udać się do lekarza. Mam wielką nadzieję, że te forum troszkę mi pomoże, bo przecież są tu ludzie z podobnymi problemami.
Pozdrawiam



Pomoże Ci kilka rzeczy - forum, to że możesz opisać to co opisujesz, czas, inne czynniki oraz Twoja własna psychika.
Dobrze wiesz, że nic Ci nie jest (bo wyniki masz po prostu normalne jak miliony ludzi)
Powoli czytaj i tym się kieruj na sam początek.
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2117
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Witam wszystkich

przez anna.anakaia 25 sie 2013, 01:16
Zdiagnozowałam u siebie nerwicę lękową.

Sama?
anna.anakaia
Offline

Witam wszystkich

przez awa-87 27 sie 2013, 20:56
No niezupełnie sama, pomogła mi w tym siostra, która skończyła studia medyczne, choć stwierdziła, że może to być również tarczyca...
Dziękuję Wam za rady, dodało mi to otuchy. Jeszcze nie byłam u lekarza z braku czasu, bo pracuję, ale w przyszłym tygodniu na pewno pójdę. Od niedzieli drętwieje mi prawa ręka, teraz poważnie zaczynam się bać, lęki mam coraz częstsze, codziennie jadę do pracy autobusem i przeżywam swoją własną małą tragedię, ale zmuszam się bo przecież muszę za coś wyżywić rodzinę.
Chciałam jeszcze dodać, że ostatnio boję się kontaktów z innymi ludźmi, jestem więc odludkiem. Pracę mam taką, że z ludźmi dużo nie muszę przebywać więc jakoś daję radę, ale nie wiem jak długo jeszcze będę silna. Czasem sobie myślę, że za bardzo się nakręcam, że się zadręczam pewnymi sprawami i stąd takie samopoczucie... Parę lat temu zmarła moja mama, gdy była chora powiedziała raz, że ją zawiodłam, że przeze mnie umrze. Wiem, że te słowa były spowodowane chorobą, ale wywarły ogromny wpływ na moją psychikę, ciągle myślę, że jestem nieudolna, że nic nie potrafię, że jestem zła. Nie umiem sobie z tym poradzić, staram się uśmiechać przy mojej córce, ale to cholernie ciężkie. Zauważyłam, że moja bojaźliwość przechodzi na dziecko- ona ma już 5 lat, chce być samodzielna, a ja bym wszystko za nią robiła, bo boję się, że zrobi jej się krzywda.
Piszę jak w transie, myśli same przychodzą, chcę się wygadać, bo nawet mąż mnie nie rozumie, choć widzę, że się przejmuje moim stanem, ale łatwiej komuś obcemu się wyżalić. Jestem pogmatwana, cała do posklejania.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
23 sie 2013, 22:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do