Witam ponownie "Sprostowanie"

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam ponownie "Sprostowanie"

przez Pitu 21 paź 2012, 17:30
Na wstępie chciałem wszystkich przeprosić , za zamieszanie a wszególności Administratora który kasował już dwa razy moje konto.
Za bardzo nie wiem od czego zacząć , chciałem się podzielić z Wami moim doświadczeniem z punktu widzenia pacjęta i skupić się tym razem na swojej osobie.
Zakładając poprzednie konta chciałem pomagać innym swoją wiedzą i doświadczeniem , jednak wpadłem w swoje sidła ponieważ pomagając innym pomijam swoje problemy , bowiem łatwiej jest pomagać innym niż samemu sobie.
Przemyślałem sobie kilka spraw i doszedłem do wniosku ,że jestem Wam winiem sprostowania , a tym samym chętnie wysucham rad które dotyczą mojej osoby.
Mianowicie mam stwierdzoną nerwice lękową od siedmiu lat borykam się z objawami , mój problem dotyczy konfliktu z moim Ojcem , przerabiałem to na terapii ale bezskutecznie po miesiącu zrezygnowałem z terapii postanowiłem walczyć z nerwicą ,depresją wracając do ludzi. najgorsze były trzy lata , kiedy walczyłem z objawami somatycznymi , mdlałem , natrętne myśli o śmierci , lęk , fobia społeczna , agarofobia , ciągłe uczucie że jestem na coś chory utzymuje mi się do dzisiaj. Nikt nie był wstanie zdiagnozować Mnie na pocztku , lekarz pierwszego konatku kazał Mi pić maślankę będąc przekonany ,że to udar słoneczny. Podczas ujawnienia nerwicy wylądowałem samochodem w rowie , myśląć że to zawał serca, trochę tego przeżyłem co Mnie wzmocniło , Po terapii , a właściewie po miesiącu , jej trwania postanowiłem założyć działalość gdzie Mnie całkowiecie pochłoneła nie miałem czasu na myślenie o chorobie , co pozwoliło Mi zapomnieć na jakiś czas , wtenczas poznałem kobietę tą o której pisałem w wątku , moje życie nabrało kolorytu ale nic nie trwa wiecznie , po roztaniu z kobietą zawaliło Mi się wszystko , zaczołem sięgac po alkohol , aby oderwać się od rzeczywstości co miało wpływ na prowadzenie mojego biznesu , zaniedbałem moje obowiązki popełniałem coraz więcej błędów co mialo swoje konsekwęcje w postaci zamkniecia firmy , zostałem z kredytami które nie udało mi się spłacić , niestety taki stan wpędzał mnie w jeszcze gorsze samopoczucie , odczuwałem potrzebę ciągłego zaspokojenia moich myśli alkoholem (upijałem się dwa razy w tygodniu) łączyłem alkohol z tabletkami uspokajającymi taki stan utrzymuje Mi się do dzisiaj.
Nie mam objawów somatycznych lecz jestem totalnie zagłubiony nie mam pomysłu na życie , spowodowane to jest np, naszym systemem który zatrzaskuje drzwi dla osób zadłużonych , szukałem deski ratunku w postaci upadłości lecz Sąd nie wyraził zgody na upadłośc ponieważ nie miałem 30 tys na upadłość. Dzisiaj balansuje na granicy , jestem zmuszony pracować na czarno , co przekłada się na brak zapewnienia sobie przyszłóści i emrytury. Mój stan psychiczny jest daleki od normy , nie sypiam , mam natrętne myśli dotyczące stanu zdrowia , jestem wykończony psychicznie , błędne koło raz sięgam po alkohol na drugi dzien ratuje się tablatkami , byłm u lekarza przepisał mi doksepin teva lecz bez rezulatatów , w dalszym ciągu piję bo tylko to mnie odrywa od rzeczywistości. Z mojej rodziny czasami pomaga matka , przychodzi do mnie , z ojcem nie mam kontaktu jest toksycznym człowiekiem nasze charaktry są bardzo podobne , zawsze powtarzał ,że nie ma nademną kontroli , mi się wydaję ,że chce mnie zdominować na każdym kroku , w dziciństwie zawsze mnie obwiniał , budował swój obraz dziecka którego i zawsze wmagał odemnie tego co w swoim dziciństwie mu zabrakło, tez nie miał ojca , w okresie dziciństwa zawsze mnie odwiniał , kiedy Ja go potrzebowałem jego nie było , wychowałem się z poczuciem ,że nie mam ojca , chodź mieszka odemnie niedaleko , na tym cierpi tylko moja matka ponieważ ma rozdarte serce miądzy nami , nigdy Mi nie pomagał albo juz sam nie wiem jak jest naprawdę. Nie akceptuje Mnie a Ja jego chodź nic mu nie zrobiłem. Nie wiem jak rozwikłać tą sytuację chciałbym osiągnąć jakiś kompromis ,ale to nie możliwe znając mojego Ojca.
Czym mam wrócić na psychoterapię , już sam nie wiem , z jednej strny czuję się silny z racji tego ,że dużo doświadczyłem moim życiu ,a z drugiej strony czuję się jak śmieć , mam niską smoocenę , występuje u mnie derealizm , wenętrzna pustka , i te natrętne myśi związne z moim stanem zdrowa.

Dziekuję ,że poświeciliście swój czas , ale musiałem to sprostować i nieuciekać od rzeczywistości pomagając innym.
Jednocześnie proszę Monike , Wiole lub Lilith aby wrzuciła do odpowiedniego działu.

Poiformowany
Pitu
Offline

Witam ponownie "Sprostowanie"

Avatar użytkownika
przez bittersweet 21 paź 2012, 17:39
Pitu, witaj ponownie :P . Zdecydowanie powinienes wrócic na terapię i na niej wytrwać. Odstaw alko, bo daje tylko chwilowe rozluźnienie, a w zamian funduje mnóstwo kłopotów i doły. Dobrze, że zdecydowałes sie otwarcie zmierzyc ze swoim problemem :great:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Witam ponownie "Sprostowanie"

Avatar użytkownika
przez tahela 21 paź 2012, 17:49
hej witaj znowu, masz cięzki okres w życiu co doprowadziło do problemow z alkoholem, długi, brak pracy rozstanie na to problem z przeszłosci brak porozumienia z ojcem, terapia jak najbardziej wskazana w takich problemach, samemu ci bedzie trudno
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam ponownie "Sprostowanie"

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 paź 2012, 18:05
Pitu, witamy z powrotem ;)Myślę,że temat może zostać w dziale "witam".Opisałeś tutaj różne problemy i myślę,że przeniesienie go do działu,który zajmowałby się tylko jedną ze stron,nie miałoby najmniejszego sensu.
Również uważam,że można by było spróbować ponownie z terapią...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Witam ponownie "Sprostowanie"

przez Saraid 21 paź 2012, 18:43
Pitu, Witaj :D ciesze się ,że jesteś i zmiataj na psychoterapie ,a wsparcie tutaj masz .
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do