Nie wiem co mi dokładnie jest.. ;/

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Nie wiem co mi dokładnie jest.. ;/

przez paulinaaangel 29 lip 2012, 17:08
Cześć .Mam na imię Paulina , mam 16 lat.Wiem , że nie jesteście psychologami czy kimś ale może dalibyście mi jakąś radę...Często jestem smutna , .Potrafię nawet w jedną godz być szczęśliwa , zaraz potem prazygnębiona,lecz w większości odczuwam smutek.Nie mam ani przyjaciół , koleżanek , przyjaciół..Czuję się bardzo samotna . W szkole zawsze chodziłam sama , ludzie często się ze mnie śmiali , obgadywali..( z mojego wyglądu przedewszystkim-przez to bałąm się chodzić do szkoły nie radziłam sobiebz tym.).Jeśli chodzi o rodzinę , rodziców, nie mogę im zaufać. :( Wiele razy dawałam im szansę, ale stracili ją.Raz kedy opowiedziałam mamie o problemach w szkole , śmiała się ze mnie albo mówiła że jestem dziwadłem , a z tatą wogóle nie rozmawiam,wogóle. Naprawdę..nie mam komu zaufać , z kim pogadać o problemach , jestem zupełnie we :? wszystkim sama.Jeśli chodzi o mnie , rzadko okazuję emocje,czesto jestem obojetna wszystkiemu i wszystkim. Nie mam kolegów , bo niezbyt komfotowo czuję się w towarzystwie.Jestem nudna , ani troche fajna,zabawna i nieatrakcyjna wogóle i nie raz to słyszałam., przez co jestem bardzo zamknięta w sobie.Kiedy chodzę na dwór z jedyną koleżanką , wszyscy chłopcy podrywają ją , ja mam tego dość , i wiem że nigdy nie bede miała chłopaka, gdyż nie wyobrazam siebie wogole w normalnej przyszlosci .Nie jestem a ni ładna,ani fajna..i nic tego nie zmieni że tak myślę, bo tak jest i jestem beznadziejną osobą... Do wszystkiego straciłam ochotę, chęci.Zaczeło sie to wszystko od gimnazjum .Wogóle nie widzę siebie w przyszłości . Nie żyję wręcz w rzeczywistym świecie , nie umiem sobieb z nim poradzić.Kilka razy tnęłam się.?Wiem , że pomyślicie że to głupie ale nie radzę sobie inaczej.. Miałam już myśli smaobójcze,ale niewiem czy byłabym w stanie to zrobić..Nie chcę zabardzo iść do psychologa czy coś , bo osoby niepełnoletnie muszą iść z rodzicami a ja nie chcę żeby oni tam ze mną byli . :cry: Tak bardzo boję się iść po wakacjach do liceum , znowu bede odludkiem , to bedzie straszne,tak jak w gimnazjum , a ja nie potrafię z nikim gdać , boję się spotkać z jakim koliek chłopakiem , bo wiem , że mu się nie spodobam ,... Chciałabym nie bać się ludzi ( czuję się kłopotliwe w towarzystwie inych ludzi , unikam ich , izoluję się, nawet pocę się w czyjeś obecności ) Przepraszam , że tak długo pisałam , ale..
Ostatnio edytowano 06 wrz 2012, 16:18 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Przeniesiono do działu "Witam"i poprawiono literówkę w tytule wątku.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 lip 2012, 16:38

Nie wiem co mi dokładnie jest.. ;/

przez klarunia 29 lip 2012, 17:20
Wow. Jakbym czytała siebie sprzed 5-u lat. Też miałam wtedy 16 lat. Też myślałam o sobie dokładnie tak, jak Ty teraz. Miałam podobne huśtawki nastojów. Raz mogłam być super-radosna, a zaraz depresyjna. Też bałam się ludzi i też objawem tego było bardzo uciążliwe pocenie się. W sumie do tej pory nikt mi tego nie zdiagnozował, nie powiedział, co to było. Odwiedziłam tylko jednego psychiatrę w tym celu, ale ni ufam jego opinii, bo wystawił ją po 5 minutach rozmowy ze mną. O inną fachową diagnozę się nie starałam, bo miałam własną: brak miłości do siebie.

Masz może w swoim otoczeniu jakąś osobę, którą uwielbiasz i gdybyś mogła dać jej jeden, jedyny prezent to dałabyś jej miłość do siebie, bo uważasz, że tego jej najbardziej brakuje? Spójrz na siebie tak samo, jak patrzysz na tą osobę.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Nie wiem co mi dokładnie jest.. ;/

Avatar użytkownika
przez Atalanta 29 lip 2012, 18:05
paulinaaangel, witaj na forum aniołku :D czytając Twój post też mam wrażenie jakbym słyszała siebie. Miałam dokładnie to samo w gimnazjum i sporo kompleksów z powodu wyglądu, braku akceptacji ze strony rówieśników. Piszesz, że teraz pójdziesz do liceum, ja bym to odebrała jako szansę na zmiany w pozytywnym sensie, głowa do góry :D Nowe towarzystwo, nowi ludzie mogą odmienić Twoje życie. Tylko uwierz w siebie :D Dlaczego uważasz, że jesteś nieatrakcyjna ? Wpływ na Twoją niską samoocenę miała poprzednia szkoła. To oni wpędzili Cię w ten stan. Musisz postarać się o tamtym zapomnieć, choć to trudne. Przede wszystkim więcej uśmiechu; ludzie uśmiechnięci są zawsze inaczej postrzegani, więcej wiary w siebie bo na pewno jesteś świetną dziewczyną tylko nikt tego w Tobie nie odkrył :D Radzę jednak udać się do psychologa, może Ci dużo poradzić. Póki co to uszy do góry i myśl pozytywnie, a już niedługo pełno chłopaków będzie się uganiać za tak wspaniałą dziewczyną jak Ty :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
09 kwi 2011, 21:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie wiem co mi dokładnie jest.. ;/

przez Aoi 29 lip 2012, 19:05
Witaj moja Droga Paulino, tak po prawdzie to nie mam pojęcia jak się czujesz gdyż nigdy nie doświadczyłem samotności, odrzucenia, desperacji, strachu ani przerażenia, mimo tego myślę, że mogę dać Ci kilka sensownych porad. To czy z nich skorzystasz zależy już tylko od Ciebie.

Inni uczniowie potrafią być żałośnie prymitywni i brutalni, wiedzą to wszyscy, jedni jako ofiary inni zaś jako oprawcy. Jest to kolej rzeczy dość przygnębiająca, ale w obecnej chwili niemożliwa do naprawy. Dlatego właśnie powinniśmy się skupić na tobie.

Zaczynając od początku, piszesz że masz szesnaście lat, może to więc oznaczać, że w tym roku skończyłaś gimnazjum i trafisz w następnym do szkoły średniej. Nie ukrywam, że jest to ciężki kawałek chleba dlatego powinnaś mieć świadomość, że nie możesz tam wejść tak po prostu, bez przygotowania. Szczególności w twojej sytuacji.
Jest kilka rzeczy, które możesz a nawet powinnaś zrobić już teraz, aby potem było Ci łatwiej. W gruncie rzeczy masz już szesnaście lat, nie jest to pełnoletniość, ale z pewnością wystarczy abyś coś załatwiła samodzielnie.
Bardzo istotnym krokiem może okazać się udanie do psychologa, stamtąd zaś do psychoterapeuty. To właśnie ludzie, którzy będą wstanie zdiagnozować, nazwać i rozwiązać twoje problemy. O ile psycholog jest nieco bardziej ogólny i zajmuje się wieloma rzeczami. O tyle zaś psychoterapeuta skupia się bezpośrednio na "przepracowaniu" z tobą twoich lęków, słabości i problemów. Nie jest to prosty ani szybki proces, jednak w dłuższej perspektywie może okazać się bardzo korzystny. Dość rzec, że zaplusuje w przyszłości. ( muszę Cię jednak uprzedzić, że nie zawsze coś takiego jest łatwe)
Zacznij od poradni psychologiczno-pedagogicznej - każde miasto ma takową i może przyjść tam każdy zachowując anonimowość.

Szukanie pomocy to jedno, ale powinnaś też spróbować przyjrzeć się samej sobie, znaleźć własne wady i zalety a następnie doprowadzić je do porządku. Mogą to być drobne rzeczy które pozwolą Ci poczuć się lepiej jak i wyzwania które zmienią Cię na lepsze.
O co mi w istocie chodzi. Każdy człowiek ma jakieś wady, większość z nich da się jednak zlikwidować. Dla przykładu, jeśli masz nadwagę i Ci ona przeszkadza to po prostu się jej pozbądź. Możesz to zrobić na wiele sposobów - udać się do dietetyka, czytać książki o odżywianiu i zrozumieć to zagadnienie, odstawić szkodliwe rzeczy, zacząć ćwiczyć itp jest wiele rzeczy, które możesz zrobić we własnym zakresie. Ważne jednak abyś wiedziała gdzie jest umiar ! Zarówno jeśli chodzi o jedzenie jak i odchudzanie się.

Ponad to twoją szansą może okazać się liceum, tam poznasz nowych ludzi, zawiążesz nowe znajomości pozbawione ciężkiej dla Ciebie przeszłości. Wystarczy, że spróbujesz porozwiązywać swoje problemy emocjonalne, popracujesz nad sobą i wejdziesz z impetem w nowy etap życia. Ostatecznie to nadal lipiec masz jeszcze naprawdę wiele czasu, który możesz konstruktywnie wykorzystać. Prawda ?
Próba jest zawsze lepsza od bierności.
Aoi
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do