Witam Was kochani...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Re: Witam Was kochani...

Avatar użytkownika
przez magia123 02 maja 2010, 15:03
Witam ponownie kochani :).
U mnie narazie dobrze.
Wiele się zmiienia , zyję w takim szybkim tempie , że ciężko to nawet opisać :).
W nast.tyg mam egzamin z prawka , potem chcee napół zmamą kupić samochód (matiz na początek starczy) , potem szkoła , w między czasie muszę oddać też krew jak zawsze co 3 m-ce (pomaganie innym pomaga mi samej także), potem praktyki , praca w sezonie. No żyć nie umierać.
Jeśli chodzi o bul. to nawet jest spokojnie.
Uciszyłam ja , wiem , że na jakiś czas , mogą to być miesiące , lata , ale przyjdzie taki czas , że sie odezwie. No ale cóż...szkoda czasu na takie myślenie , "a gdyby to , a gdyby tamto" :angel:
A więc jest lepiej , to mogę napewno stwierdzić.
Chęć do wymiotowania nie jest już tak nasilona , napadów też nie mam , jem ile chcę bez większych wyrzutów sumienia , choć nie powiem , że nie rzadko dają mi jeszcze wkość.
Ale jest poprawa , com?:)
pozdrawiam.
Jesteś Michałem Aniołem własnego życia.
Dawid , którego rzeźbisz to Ty sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:04

Re: Witam Was kochani...

Avatar użytkownika
przez magia123 20 lis 2010, 22:13
Pamiętacie Wy mnie jeszcze... ;]
witam po bardzo dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugiej przerwie.
Jesteś Michałem Aniołem własnego życia.
Dawid , którego rzeźbisz to Ty sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:04

Re: Witam Was kochani...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 lis 2010, 00:27
magia123, co u Ciebie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witam Was kochani...

Avatar użytkownika
przez magia123 21 lis 2010, 11:07
no powoli do przodu.
Jestem w klasie maturalnej a więc duzo nauki , a jeśli pytasz o bulimię to... po części ją wyleczyłam ale czuje jak nadal siedzi gdzieś we mnie gleboko - nic dziwnego , że czasem mam ochote tam wrócić. Mniejsza o to , szkoda klawiatury na to.
A tak to jakoś sie układa , choć mogę powiedzieć , że nie jestem szczęśliwa.
pozdrawiam.
Jesteś Michałem Aniołem własnego życia.
Dawid , którego rzeźbisz to Ty sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do