Mnóstwo badań i brak diagnozy, nerwica?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Mnóstwo badań i brak diagnozy, nerwica?

przez Asgar 09 cze 2009, 17:12
Witam,
przejdę odrazu do sedna sprawy, opisu objawów z którymi się męcze od kilku miesięcy
Zaczęło się nagle od zawrotu głowy, taka karuzela musiałem się położyć, następnie kłucie na wysokości lewego płuca, kilka nieprzespanych nocy, po czym wizyta u lekarza, stwierdził nerwoból (dostałem Magnez i bellergot), nie pomogło, a objawy się nieco zmieniły w:
- lekkie nieskoordynowanie ruchów, zachwiania równowagi
- kompletny brak koncentracji
- ciągła senność, zmęczenie, ogólne nieogarnięcie
- parestezje
- skakanie mięśni
Wizyta u neurologa - odruchy bardzo dobre, bez diagnozy, przepisany Aspargin, Memotrophil (kolejne wizyty u innych neurologów, to Nootrophil + Vinpoton/Vicebrol, Benfogamma, po tych lekach również bez poprawy)
Badania jakie zrobiłem to:
- OB 2, morfologia (glukoza 82,61 /70-115/), elektrolity, EKG, EEG, RTG kręgosłupa szyjnego i lędzwiowego, Rezonans głowy, ciśnienie krwi wszystko wyszło OK, po za TSH (nieco podwyższone) FT3 i FT4 (niskie poziomy, ale jak mnie endokrynolog zapewnił choroby tarczycy nie dają opisanych przeze mnie objawów).
Jedynie co się u mnie podejrzewa to nerwica wegetatywna lub depresja, a mi ciągle chodzi po głowie że to jakaś poważna choroba, bo skąd mogę mieć nerwice, raczej niczym się nie przejmuje, a ostatnio to chodze jak na haju, wyłączony od rzeczywistości, choć nieco to sie poprawiło jak odebrałem wynik rezonansu który na szczęście wyszedł dobrze, bo już nabrałem do głowy że mam SM, lekarz wysyła mnie jedynie do psychiatry, stwierdził depresję.
Aha dodam jeszcze że ćwiczyłem regularnie na siłowni, lecz przestałem gdyż przy wysiłku objawy się nasilają. I jeszcze jedna rzecz jaką zauważyłem, ostatnio robiłem takie tam drobne prace w ogrodzie, poczułem się gorzej i zaraz musiałem zjeść coś słodkiego, może to błahostka ale zwróciłem na to uwagę.

Pytanie do Was drodzy forumowicze, czy to wygląda na problemy natury psychicznej, można określić jako nerwicę/depresję?
Proszę poradzcie coś, bo niewiem czy mam już sobie przybić karteczkę hipochondryka :?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
09 cze 2009, 16:30

Re: Mnóstwo badań i brak diagnozy, nerwica?

Avatar użytkownika
przez Viridian 09 cze 2009, 18:56
Mogą to być objawy nerwicy, ale nie muszą; przez internet diagnozy stawiać się nie powinno.

A co powiedział lekarz pierwszego kontaktu? Czasami potrafią lepiej rozpoznać problem niż specjaliści.

Ewentualnie mógłbyś porozmawiać z lekarzem od chorób zakaźnych, na temat możliwości przewlekłych infekcji dających takie objawy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
12 lip 2007, 18:46
Lokalizacja
miasto nad rzeką

Re: Mnóstwo badań i brak diagnozy, nerwica?

przez Asgar 09 cze 2009, 19:29
Lekarz pierwszego kontaktu, odrazu związał to ze stanami depresyjnymi, powiedział nawet żebym zrobił ten rezonans dla własnego spokoju, że i tak wynik wyjdzie dobrze, byłem też u 3 neurologów (prywatnie i ze skierowania) jeden stawia na silną nerwice, inny na jakieś sprawy naczyniowe (choć nie zrozumiałem go dokładnie bo tak sobie gdybał pod nosem, kazał wziąć leki i się nie denerwować), a ten ostatni dał skierowanie na rezonans i też coś tam o powodach naczyniowych. W sumie to nic konkretnego się nie dowiedziałem, każdy tylko namieszał mi w głowie, już nie wiem czy to wiązać z sercem, jakimś niedokrwieniem czy cholera wie z czym.
Odnośnie chorób zakaźnych, oceniając po objawach mogę mieć boreliozę? To jakoś też wykluczam, bo kleszcza nigdy nie miałem...
Lekarze wykluczają też, że to od żylaka którego mam na lewej nodze, właśnie ta noga i lewa ręka czasem drętwieje, mrowi, czasem też puchną mi kostki u nóg.
Jestem studentem, wiek 21 lat, waga stabilna, bez przerwy suplementuje magnez zgodnie z tymi zaleceniami: http://www.xxxxxxxxxxxxxxxxxxx/
P.S. Jeśli tylu specjalistów nie potrafi jednoznacznie stwierdzić co mi dolega to gdzie szukać pomocy jak nie tutaj?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
09 cze 2009, 16:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mnóstwo badań i brak diagnozy, nerwica?

Avatar użytkownika
przez Viridian 09 cze 2009, 20:58
Nie każda choroba daje takie same objawy u każdego, dlatego problematyczne jest diagnozowanie przez internet. Mrowienie czy puchnięcie przy kłopotach z krążeniem mogą występować.


Dla przykładu (z autopsji) u mnie objawy depresji wystąpiły przy przewlekłym zapaleniu migdałków. I dopiero laryngolog wytłumaczył mi, że jak najbardziej takie objawy mogą być.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
12 lip 2007, 18:46
Lokalizacja
miasto nad rzeką

Re: Mnóstwo badań i brak diagnozy, nerwica?

Avatar użytkownika
przez Donkey 10 cze 2009, 16:10
Asgar z objawow wynika ze moze to byc nerwica.
Moze warto byloby zebys udal sie so psychiatry!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mnóstwo badań i brak diagnozy, nerwica?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 10 cze 2009, 20:26
Idz koniecznie do psychiatry, depresja czy nerwica nie oznacza ze czlowiek sie bedzie denerwowal, czy lezal bez zycia, tylko na poczatku zazwyczaj objawy sa lagodne jak u Ciebie, skoro masz tyle badan i wszystkie wyszly ok to niestety ale jak mowia lekarze to zapewne nerwica/depresja albo cos polaczonego.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Mnóstwo badań i brak diagnozy, nerwica?

przez Asgar 10 cze 2009, 20:58
OK, dzięki za odp. jak na razie odpuszczę sobie przypisywanie chorób, wybiorę się do poleconego psychiatry może mnie w końcu ukierunkuje i jasno postawi sytuację, a z tych wszystkich "specjalistów" jak wspomniał Viridian, to właśnie lekarz rodzinny wydał mi się najbardziej wiarygodny,
Pozdrawiam.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
09 cze 2009, 16:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do