Życie to jakaś sprzeczność.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Życie to jakaś sprzeczność.

przez stopa 29 maja 2007, 19:54
Dlaczego musimy się żenić? Ilekroć miałam do czynienia z jakimś mężczyzną czułam sie tak jakbym była z samą soba i wcale mnie to nie zadowala. To jest uciążliwe dla obu stron, utracenie wolności :( Nie umiem byc kobieta, nie czuję sie kobieta a mam 19 lat :( Chialam iśc baaardzo do zakonu, ale stwierdziłam, że sie nie nadaje i to będzie ucieczką od świata:( I załamuje sie moja wiara wogóle w dobro, kiedy na świecie do dobra dąży się przez zło... :( :( :( Mam chłopaka, dobrze sie z nim czuję, ale jak jesteśmy sami i on chce czegos więcej to mam tego dośc. Wolałabym miec w nim przyjaciela. Nie chcę sie wiązać. Po co? Przyjaźń jest wg mnie o wiele bliższa... :( Przynajmniej można wszystko sobie powiedzieć:( I nie widze już sensu życia bo dobro , które okazywałam obróciło sie przeciwko mnie:( Jestem uznawana za dziwną i naiwną. Ciągle chce mi się płakać. :( A poco sie wiążemy w pary skoro wszyscy jesteśmy jednością? Nie potrafie kochac jednego człowieka, ale wszystkich lub żadnego. :| Czy jestem nieprzystosowana społecznie?
Miło, że jesteś Człowieku :* :D
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 maja 2007, 14:16
Lokalizacja
Chrzanów

Avatar użytkownika
przez 331ania 29 maja 2007, 20:58
stopa napisał(a):Czy jestem nieprzystosowana społecznie
myślę że tak,ale nie martw się bo większość z nas ma takie dylematy ;) chyba się trochę zagubiłaś w tym wszystkim i nie potrafisz odnaleść drogi w tym zagmatwianiu :( dlatego też chyba potrzebny Ci psycholog byś mogła ruszyć z tego zastoju i zacząć żyć tak jak większość ludzi którzy są przystosowani społecznie-mnie osobiście się to jeszcze nie udało ale jest już o wiele lepiej niż np.rok temu ;) Pozdrowionka ;)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez MaRiAnEk 29 maja 2007, 21:29
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 22:41 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez stopa 30 maja 2007, 16:40
Dziekuje Wam bardzo za odpowiedzi ;) Myślałam o tym, żebyśmy się rozstali, ale strasznie się boję mu tego powiedzieć. Jest w trudnej sytuacji w szkole. Ale porozmawiam z nim poważnie jak juz załatwi wszystko związane z nauką...
Miło, że jesteś Człowieku :* :D
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 maja 2007, 14:16
Lokalizacja
Chrzanów

przez Pstryk 03 cze 2007, 20:29
Cześć Stopa. Zdarza mi się myśleć podobnie. Mam chłopaka. Od 4 lat. Mieszkamy razem. Ostatnio w nocy patrzałam na niego i szukałam w sobie tamtych uczuć - miłości, pociągu fizycznego. Nie znalazłam. Czuję się strasznie źle z tym. Unikam zbliżeń fizycznych, nie potrafię z nim rozmawiać. I poczułam żal, że się z nim związałam. Przed tym, jak zaczęliśmy być parą dwa lata przyjaźniliśmy się. Było inaczej - lepiej pomiędzy nami. Nie radzę sobie z tym wszystkim. Boże drogi, co się ze mną dzieje??? Czego ja w ogóle chcę??? Nie nadaję się do życia w związkach. Coraz bardziej utwierdzam się w tym przekonaniu.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez korres1 05 cze 2007, 00:23
Cześć Bethi
Może to i marne pocieszenie, ale o wiele łatwiej się przyjaźnic z facetem niż być razem. Ale to nie znaczy, że faceci są gorsi niz przyjaciele... Banał, chociaż głęboko przemyślany :D
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 7 gości

Przeskocz do