Jakim stwierdzeniem , po jakich słowach można kogoś zranić ?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez Odoaker 26 sty 2008, 15:10
człowiek nerwica nie przejmuj się tym. Wiem, że łatwo się mówi. Sam miałem podobny problem. Może wystarczy, że zmienisz nastawienie? Pomyśl sobie (wiem, że to trudne, ale ja tak zrobiłem i udało się przerwać złą passę), że ludzie z natury są dobrzy. Są tylko nieliczne wyjątki, na które ty natrafiłeś. Znalazłem prawdziwego przyjaciela. Stałem się optymistą. I ludzie zaczęli mnie inaczej traktować. Ty po prostu nie miałeś szczęścia, bo nikt Cię nie doceniał. Trzymam kciuki. Uda ci się.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
25 sty 2008, 14:38

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 sty 2008, 15:21
God's Top 10wyjaśnie to tak....nie spotkałem w życiu na realu czlowieka który by się ze mnie nie śmial,więc
trudno jest mi uwierzyć Wam ludziom z internetu,bo widze jak jest na realu.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 26 sty 2008, 15:29
człowiek nerwica napisał(a):nie spotkałem w życiu na realu czlowieka który by się ze mnie nie śmial,więc
trudno jest mi uwierzyć Wam ludziom z internetu,bo widze jak jest na realu.

Dla mnie z tego wysuwa się jeden wniosek: pojaw się na jakimś spotkaniu nerwicowców "w realu". Jeśli ktokolwiek się tam do Ciebie uśmiechnie, to z całą pewnoscią będzie to uśmiech pełen sympatii i życzliwości.
Wtedy uwierzysz wreszcie nam, forumowiczom ?

Poza tym "prymitywy" z Twojego otoczenia mają powód, by tak kłamać - dowartościowują się Twoim kosztem. A jaki interes (poza tym, byś uwierzył w siebie) w mówieniu Tobie czegoś przeciwnego (do tego co słyszysz "w realu") mielibyśmy my ?
Ostatnio edytowano 26 sty 2008, 15:35 przez Gods Top 10, łącznie edytowano 1 raz
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 sty 2008, 15:35
uwierze,bo potrzebuje choćjednego człowieka który powie mi na realu bezinteresownie że jestem ok
Tyle tylko że z samym spotkaniem mogąbyć problemy ale postaram siębyć kiedyś.
no i uwierze jeszcze w siebie jeżeli ktoś mnie pokocha
Ostatnio edytowano 26 sty 2008, 15:37 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 26 sty 2008, 15:36
A więc pojaw się na spotkaniu "nerwusków", zobacz gdzie masz najbliżej i jazda. Choćby jeszcze dziś.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez Pstryk 26 sty 2008, 15:38
Odoaker,
Odoaker napisał(a):Znalazłem prawdziwego przyjaciela. Stałem się optymistą. I ludzie zaczęli mnie inaczej traktować.

Łapię Cię za słówka :mrgreen: Rozumie, powyższy Twój post jest nieaktualny ;)
Bo to dokładnie tak się dzieje: jeśli przestaniemy siebie i otoczenie traktować zbyt poważnie, słowa nie będą miały już mocy sztyletów. W ogóle już nie pojmuję, jak można brać do siebie takie słowa, jakie cytuje tutaj Darek: przecież samo wali się w oczy, że są autorstwa osób z większymi zaburzeniami osobowości aniżeli My wszyscy razem wzięci :lol: Darek, przestań pisać takie rzeczy, bo nikt nie będzie i Ciebie traktował poważnie :!:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 sty 2008, 15:39
God's Top 10 z pewnych powodó pojawienie sięna spotkaniu nie jest dla mnie takie proste<problemy z rodzicami>
Ale przyrzekam zę jak tylko to będzie możliwe to będe na spotkaniu
Darek, przestań pisać takie rzeczy, bo nikt nie będzie i Ciebie traktował poważnie

Na serio to co napisałem usłyszałem wiele razy od wielu,wielu osób
Praktycznie każdy kogo spotkalem w swoim życiu w realu takie słowa mi mówił.
są autorstwa osób z większymi zaburzeniami osobowości aniżeli My wszyscy razem wzięci

Całę moje miasto,środowisko szkolne jest chore, w tym wypadku ;) ,bo naprawde przysięgam że w życiu nie spotkałęm sie z dobrym słowem od kogos na realu.
Ostatnio edytowano 26 sty 2008, 15:46 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 26 sty 2008, 15:46
:evil: Bez wymówek ! Idź porozmawiać z rodzicami, że chcesz wyjść, spotkać się ze znajomymi, wrócisz o konkretnej godzinie i jazda.
Gdy będziesz czekał na to, kiedy "tylko to będzie możliwe", to usłyszysz kolejny milion innych epitetów, które Cię przybiją :roll:
Kuj żelazo, póki gorące ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez vicky 26 sty 2008, 16:16
wiecie ile nauczycieli ma przysłowiowo obrabiany tyłek na jaki ostracyzm są narażeni przez swoich uczniów , studentów wiedzą ze po skończeniu wykładu są wyśmiewani za drobnostki mimo to żyją normalnie funkcjonują trzeba zachować baaardzo mocny dystans do tego co mówią inni tylko to nie jest taka prosta sztuka ...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
27 paź 2007, 10:54

przez Odoaker 26 sty 2008, 16:34
bethi Co innego mieć przyjaciela, a co innego mu nieufać :smile: Nauczyłem się po prostu żyć z tym, że nikt nie jest dla mnie idealny. I zanim postawię na kimś krzyżyk, dokładnie analizuję sytuację. I do czego dochodzę? Do wniosków z mojego drugiego posta. Trudno jest mnie nie zranić, ale uodporniłem się na te zranienia. Szczególnie na te pseudozranienia :D To zmieniło zarówno mój stosunek do innych, jak i ludzi do mnie.
vicky - święte słowa. To jest jak w więzieniu - osoby z którymi pracujesz, nie są Ci życzliwe.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
25 sty 2008, 14:38

przez Pstryk 26 sty 2008, 18:10
Odoaker napisał(a):Co innego mieć przyjaciela, a co innego mu nieufać

Y, dawno nie słyszałam nic zabawniejszego :lol: Sorry. Nie ma mowy o przyjaźni bez zaufanie.

vicky napisał(a):trzeba zachować baaardzo mocny dystans do tego co mówią inni tylko to nie jest taka prosta sztuka ...

Niestety nie jest, jednym z sposobów jest pozwolenie sobie i innym na popełnianie błędów.
Pstryk
Offline

przez Odoaker 26 sty 2008, 19:11
bethi - w takim razie inaczej rozumiemy słowo "przyjaźń". Na moje zaufanie trudno jest sobie zasłużyć. Mojego przyjaciela darzę ... przyjaźnią! A co rozumiem przez przyjaźń? Gotowość do pomocy w każdej sytuacji. Możliwość zwierzenia. Zwierzenia z problemów niepoważnych. Z tych poważnych raczej się nie zwierzam.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
25 sty 2008, 14:38

przez Pstryk 26 sty 2008, 19:40
Ciekawe, czy ten Przyjaciel wie o Twoim stosunku do Waszej przyjaźni... Mam nadzieję, że nie poczuje się kiedyś oszukany :?
Pstryk
Offline

przez Odoaker 26 sty 2008, 19:53
Nie ma co się martwić. Ten przyjaciel wie o moim stosunku, który jest coraz lepszy. Nawet ostatnio powiedziałem mu o swoich kłopotach z symetrią. Wszystko jest na idealnej drodze do szczęśliwej przyjaźni. Tylko że zdobyłem się na taki gest po 4 latach znajomości. Ale jak już komuś zaufam, to nie popuszcze. A ten moment zwierzeń się zbliża. I proszę, nie oceniaj mnie tak krytycznie. Każdy ma swoje widzimisie, szczególnie ja, maniak symetri :D
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
25 sty 2008, 14:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 11 gości

Przeskocz do