DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez SamO 05 paź 2010, 16:29
Zgadza sie ale czy aby nie za pozno..? Ktos tu chyba spier**lil swoja robote i powinny poleciec glowy, mam na mysli te wszystkie instytucje ktore sa od tego aby kontrolowac to co jest wprowadzane do sprzedazy, zwlaszcza jezeli chodzi o substancje psychoaktywne.
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
11 maja 2010, 23:40

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez 19_latek 05 paź 2010, 16:33
A czy tak trudno wam zrozumiec ze dopalacze sluza tylko do jednego a np proszek do czego innego? Czy wy kupujecie i ćpacie proszek do prania?
Powiedzcie mi kto kupuje dopalacze i wkleja je do klasterów ? One sluza do ćpania i sprzedawcy zalezy na tym zeby was oglupic i uzaleznic bo w koncu z tego maja kase.

Jak chcecie cpac to cpajcie ale pozniej sie nie leczcie za moje pieniadze.
19_latek
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Wujek_Dobra_Rada 05 paź 2010, 16:34
SamO napisał(a):No rozumiem ze szkodza. Ale przeciez one sa dla kolekcjonerow :lol:

Zjedzenie proszku do prania tez pewnie szkodzi a jednak p.Tusek nie zakazuje jego sprzedazy?

Z prawnego pktu widzenia wyglada to tak, jakbysmy zyli w kraju bezprawia. Skoro ten kto to dopuscil do sprzedazy wiedzial, ze ludzie beda tego uzywac to na nim spoczywa teraz odpowiedzialnosc.

Idioci pozamykaja punkty sprzedazy, a ludzie ktorzy sie pouzalezniali dalej beda kupowac ten syf od dilerow (zakwitnie nam czarny rynek i wszyscy na tym stracimy).

Penalizacja to zly sposob walki z uzaleznieniami.


Jak to powiedział Korwin-Mikke - skok z 6 piętra, byłby bardziej szkodliwy, niż branie heroiny.Nikt nie zabrania budowania 6 pięter. Idąc twoim tokiem myślenia, dochodzimy do Kononowicza - ''nie będzie niczego'' :mrgreen:
Jak się uprzesz, to wykałaczką sobie krzywdę zrobisz.
Na czarnym rynku to nie będzie już takiego biznesu. Kto będzie chciał ćpać, weźmie się za tradycyjne dragi. Ich sukces polegał tylko na tym, że były legalne.
Kilka lat temu nie było czegoś takiego jak dopalacze i państwo sobie radziło, więc gospodarka się nie zawali przez to. Biorąc pod uwagę koszty ewentualnych leczeń osób które nadużyły dopalaczy, tym bardziej nie udczujemy tego.

Co za bzdety piszesz. Trutka na szczury, ładnie opakowana powinna być sprzedawana jako drag? Weź pomyśl czasem...

Kiedyś była moda na ćpanie kleju, który można dostać praktycznie w każdym sklepie. Chcesz ćpać to idź do pierwszych lepszych delikatesów...Masz wszystko na legalu.

[Dodane po edycji:]

19_latek napisał(a):
Jak chcecie cpac to cpajcie ale pozniej sie nie leczcie za moje pieniadze.


Jak narazie to masz psychologa i psychiatrę za moje pieniądze. :pirate:
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez SamO 05 paź 2010, 16:56
Człeniu kochany czy ja gdzies bronie dopalaczy?

Zwracam tylko uwage jak nasz rzad robi spoleczenstwo w bambuko. Jakos przez rok im to nie przeszkadzalo, ze ludzie cpaja odpalacze. Zero kontroli ze strony p. min. zdrowia co sie w nich w ogole znajduje aby tylko zwiekszyc kazdy mozliwy podatek, wymyslic ze trzy nowe i dalej doic kase ze spoleczenstwa. Zielona wyspa. Ciemny lud wszystko lyknie.

Premier Donek spoko gosc, palil ganje za mlodu ale sie nie zaciagal.
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
11 maja 2010, 23:40

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez słońce_nie_wzejdzie 05 paź 2010, 17:10
Szóste piętro, jak i proszek do prania mają pewne zastosowanie nie związane z odurzaniem się, czy popełnianiu samobójstwa. Dzięki szóstemu piętru możemy zwiększyć kubaturę, nie tracąc na powierzchni, którą można przeznaczyć na parki czy skwery. Oszczędzamy także czas, gdyż miasta nie rozrastają się do niebotycznych rozmiarów.

Proszek do prania jest szczególnie przydatny, gdy potrzebujemy coś wyprać, w szczególności coś brudnego. Zwiększa on skuteczność czynności, jaką jest pranie, nadając również miły zapach pranemu przedmiotowi.

Dopalacze mają na celu jedynie odurzyć, a nie służą czemuś utylitarnemu.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: uzależnienie od dopalaczy + depresja POMOCY

przez słońce_nie_wzejdzie 05 paź 2010, 17:12
Stary Góral, pomimo, iż znam miejsca w których można zakupić substancje odurzające, jak i sklepy w których znajdę napoje alkoholowe, nie implikuje to faktu używania czy też spożywania ich przeze mnie. To takie trochę pokrętne tłumaczenie.
Jeżeli jesteś szczęśliwy, to oznacza, że zaraz stanie się coś złego albo nie wiesz o czymś istotnym.

Kiedyś chciałem, aby Bóg pomnożył inteligencję otaczających mnie ludzi przez trzy. Ale dowolna liczba przemnożona przez zero, nadal daje zero...
Posty
316
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 23:00

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez SamO 05 paź 2010, 17:22
Dziekujemy serdecznie za te jakze wspanialomyslna i oswiecajaca klaryfikacje.

Btw. odurzales sie nimi kiedys?
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
11 maja 2010, 23:40

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez Wujek_Dobra_Rada 05 paź 2010, 17:44
Bo rok temu było mnie popularne. I było to jeszcze stosunkowo świeże. Media, raz po raz coś tam burkneły na ten temat, informując że takie coś jest wogóle (robiąc niezlą reklamę, niechcący oczywiście). Wzrost konsumpcji, siłą rzeczy musi przełożyć się na ilosć patologi. W związku z tym, rozpoczeła się nagonka medialna, co za tym idzie, w świetle wyborów ekipa rudego oszusta, nie może umywać rąk od takiego problemu.
Produkty dla ''kolekcjonerów'' a proszek do prania? Dragi można wyprodukować, robiąc zakupy w pierwszym lepszym markecie budowlanym. Może też zlikwidować? Mieszkając w glinianych lepiankach, możemy poszukać grzybków. Może wyjście na łąkę też zdelegalizować?
Kto ma ćpać, ten będzie. A sklepy, sprzedające zamieniki dragów, ładnie zapakowane, kuszące wymalowanymi wirynami, raczej zwiększy konsumpcję.
Ile razy wróciłeś z zakupów, z towarem którego nie planowałeś kupić. Tu masz to samo.

Odnośnie pytania, czy próbowałem? Tak, próbowałem. Z dwojga złego, gdybym miał wybierać, wolę te nielegalne.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez GreenGo 06 paź 2010, 20:16
Ja stoję murem za legalnością lekkich i trochę mniej lekkich narkotyków, od 21 lat, nałożone akcyzą. Wtedy problemu dopalaczy by nie było.
Sam nigdy nie brałem niczego.
GreenGo
Offline

Re: uzależnienie od dopalaczy + depresja POMOCY

przez L:) 07 paź 2010, 15:46
Spokojnie, już je niedługo zdelegalizują bo wybory idą :lol:
L:)
Offline

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

przez L:) 07 paź 2010, 15:48
Marek77 napisał(a):Dopalacze to rzecz jasna temat zastępczy... przy najblizszej kryzysowej sytuacji w państwie rzad przytoczy inny "palący problem społeczny" np. przemoc w szkole ..by odwieść masy od rzeczywistych problemów w kraju...

Dziwne by nie były, wybory idą, a na temat podatków dosyć ostro ludzie reagują. Trzeba było najpierw krzyżem się zasłaniać, teraz dopalaczami.
L:)
Offline

Re: uzależnienie od dopalaczy + depresja POMOCY

Avatar użytkownika
przez namiestnik 07 paź 2010, 17:17
A to nie już zrobili? (mam na myśli zdelegalizowanie? - bo wybory to wiadomo - a wykorzystać trzeba każdą opcję by zaistnieć przed)


Choć w sumie chyba nic to nie zmieni - bo tyle jest substancji i internet mówiący co z czym robić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: DOPALACZE (i pokrewne subst.)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 07 paź 2010, 17:20
No i jest sukces! Co prawda w materii z którą jak już ktoś miał kontakt to z prasy, a jakiś niewielki promil społeczeństwa bezpośredni, a jednak - klaskać będą wszyscy. A ci co mają kupić to i tak kupią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: uzależnienie od dopalaczy + depresja POMOCY

przez Stary Góral 07 paź 2010, 19:55
słońce_nie_wzejdzie napisał(a):Stary Góral, pomimo, iż znam miejsca w których można zakupić substancje odurzające, jak i sklepy w których znajdę napoje alkoholowe, nie implikuje to faktu używania czy też spożywania ich przeze mnie. To takie trochę pokrętne tłumaczenie.

No ja Cie rozumiem że niemasz potrzeby brania narkotyków,wiesz że szkodza zdrowiu,czym to grozi,jestes rozsądny,moze nigdy w zyciu ich nie wezmiesz nie uzaleznisz sie itd.No ale nie zrozum mnie zle ale żaden z narkomanów nigdy nie pragnął nim zostac,jedni są bardziej podatni na uzaleznienia a drudzy mniej.Jeśli sklepów z dopalaczami jest tak duzo,mozna je sobie kupic nie bojac sie zadnych konskewencji to zawsze to dla kogos wieksza pokusa,zeby zamiast napic sie piwa dzisiaj sobi sprubowac dopalacza bo to takie modne teraz,kolega bierze to ja niechce wyjsc na frajera i tez sobie wezme.Dzisiaj sie zalegalizuje dopalacze to za kilkanascie lat uzaleznionych od nich bedzie tyle co od alkoholu,bo stanie sie to czyms normalnym w społecznej swiadomosci

[Dodane po edycji:]

Bo to nie jest tak ze narkomanami,alkoholikami zostaja debile,nie jest to zalezne od warstwy społecznej,wykształcenia itd.Ludzie wydawałoby sie całkiem rozsądni,nagle zamieniaja swoje zycie i zycie swojej rodziny w piekło przez to ze raz sprubowali i im sie spodobało.Jesli ktos ma sklep z dopalaczami pod "nosem" to bedzie miał wieksza pokuse wracajac np. z pracy zeby sobie wejsc do takiego sklepu,kupic sobie dopalacz bo akurat miał zły dzien,ktos go wk...ił i potrzebuje sie wyluzowac
Stary Góral
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do