Moja mama ma kochanka.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Moja mama ma kochanka.

przez madelajn 29 sie 2015, 10:07
Witam, mam na imię Sylwia i mam 21 lat.
Sytuacja u mnie w domu nigdy nie była za ciekawa. Tata jest alkoholikiem, źle traktował mamę, nie pracował. Mama z tego wszystkiego musiała wyjechać za granicę i zarabiać na rodzinę. To trwa od 8 lat, mama jeździ 3 razy do roku na miesiąc/półtora. Od okołu dwóch lat mama zaczęła jeździć za granicę coraz częściej, nie była na żadnych świętach w domu, podejrzewam, że zmyślała, że ma pracę akurat wtedy.
W tym roku pojechałam do niej do pracy, żeby jej pomóc. I wtedy wszystko wyszło na jaw. Czułam się niezręcznie. Mama jakoś specjalnie z niczym się nie kryła, uważała to za rzecz normalną. Zostawała u niego na noc, mówiła przy mnie do niego "kochanie" , on tak samo do niej.
Wiem, że mój ojciec nie był dla niej za dobry, ale on nie jest złym człowiekiem i moim zdaniem nie zasłużył sobie na coś takiego. On o niczym nie wie. Mama znowu wyjechała do swojego faceta i okłamała tatę, że musiała kogoś zastąpić w pracy. A mój biedny tata tylko chodzi i przeżywa "dlaczego mama nie dzwoni, dlaczego mama tak długo tam jest?"Jest mi go strasznie szkoda. Teraz jej się nawet nie chcę do niego zadzwonić, a on całymi dniami czeka tylko na jej telefon.
On sobie nie poradzi, jeśli się dowie o tym.
Ostatnio mamę zapytałam kiedy wróci, a oni mi odpowiedziała " a po co ja ci tu jestem potrzebna?". Czuję, że ona już jest tak nastawiona na to, że my jesteśmy dorosłe i matka nie jest nam potrzebna. Popłakałam się. Jestem w rozsypce. Nie wiem co robić. Nie wiem, co będzie jak tata się dowie, boję się...
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 cze 2013, 12:50

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez NN4V 29 sie 2015, 10:13
To ich życie jest. Zajmij się własnym.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4312
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Moja mama ma kochanka.

przez bonsai 29 sie 2015, 10:27
madelajn, hej. Mama ma prawo ułożyć sobie życie na nowo, tym bardziej, że sytuacja z Twoim tatą jest taka, jaka jest. Fakt, mogłaby trochę inaczej się zachowywać - jeśli nie chce informować męża o swoich poczynaniach, to przynajmniej z Tobą powinna porozmawiać przed tym, jak do niej pojechałaś. W końcu zasługujesz na to, jesteś jej córką, kochasz oboje rodziców. Trochę to słabe, że Twoja mama nawet nie próbowała Cię jakoś delikatnie wprowadzić w temat tylko od razu pojechała "po całości". Może jest po prostu zmęczona całą sytuacją, może chce pożyć wyłącznie dla siebie i stąd taka psychiczna separacja od Was, trudno wyczuć.

Tobie pozostaje chyba tylko pogodzenie się z tą sytuacją. Nie jesteś odpowiedzialna za swojego tatę, on sam żył jak chciał bądź umiał. Ty masz przed sobą całe życie, które możesz sobie ułożyć w dowolny sposób - na przykładzie rodziców, być może, dowiesz się czego na pewno nie chcesz. A z czasem może ich trochę zrozumiesz (głównie mamę), bo w życiu bywa różnie.
bonsai
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez Eragon 29 sie 2015, 10:28
Ostatnio mamę zapytałam kiedy wróci, a oni mi odpowiedziała " a po co ja ci tu jestem potrzebna?"


Stanowisko Twojej mamy jest dla mnie zrozumiale. Jakby nie patrzeć ukończyłaś 18 rok życia i jesteś już dorosła osoba, w świetle prawa ( i nie tylko) odpowiedzialna za swoje samodzielne życie. O nie powinnaś zadbać w pierwszej kolejności. Zycie z alkoholikiem nie należy do łatwych i kiedy zaznała tam za granica trochę "normalności", to trudno jej wrócić do pozostawionej tu rzeczywistości (myślę, ze wielu z nas by miało takie trudności).

Wiem, że mój ojciec nie był dla niej za dobry, ale on nie jest złym człowiekiem i moim zdaniem nie zasłużył sobie na coś takiego. On o niczym nie wie. Mama znowu wyjechała do swojego faceta i okłamała tatę, że musiała kogoś zastąpić w pracy. A mój biedny tata tylko chodzi i przeżywa "dlaczego mama nie dzwoni, dlaczego mama tak długo tam jest?"Jest mi go strasznie szkoda. Teraz jej się nawet nie chcę do niego zadzwonić, a on całymi dniami czeka tylko na jej telefon.


Rozumiem jednak Twoje oburzenie. Mama okłamuje Twojego ojca i tak naprawdę go porzuciła - zarówno emocjonalnie, jak i fizycznie. Zadaj sobie jednak pytanie czy może z jej strony to nie jest jakaś próba chronienia go? Sama napisałaś:

Nie wiem, co będzie jak tata się dowie, boję się...


Gdyby poznał prawdę, to faktycznie jego choroba mogłaby się pogłębić. Nie zamierzam osądzać czy to dobre/złe, ale myślę ze warto zrozumieć w jakimś stopniu intencje jakimi kieruje się Twoja mama.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
12 cze 2015, 10:50

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 29 sie 2015, 10:34
Eragon, +1.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez Eragon 29 sie 2015, 10:35
bittersweet napisał(a):Eragon, +1.


Wygrałem coś? :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
12 cze 2015, 10:50

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez NN4V 29 sie 2015, 10:37
Eragon napisał(a):
bittersweet napisał(a):Eragon, +1.


Wygrałem coś? :D

Sześciopak Żubra. :lol:
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4312
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez Eragon 29 sie 2015, 10:39
NN4V napisał(a):
Eragon napisał(a):
bittersweet napisał(a):Eragon, +1.


Wygrałem coś? :D

Sześciopak Żubra. :lol:


:angel: :angel: :angel:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
12 cze 2015, 10:50

Moja mama ma kochanka.

przez madelajn 29 sie 2015, 10:41
Wiem, że robi dobrze z tym, że mu nic nie mówi. Ale cały czas mam cichą nadzieję, że ten jej cały romans to tylko na chwile, tak dla oderwania się. Chciałabym, żeby wróciła do taty i byli normalną, szczęśliwą rodziną. Bo ja wiem co będzie, jak ona go zostawi. Mój tata jest chorym człowiekiem, a leczyć się nie chcę. Nie wiem, co może mu strzelić do głowy jakby zdał sobie sprawę z tego, że mama go zostawiła. Bo jak jej nie ma, to on tylko, żyje tym kiedy ona zadzwoni. Więc nie wyobrażam sobie jakby jego życie wyglądało bez niej.
Wiem, że ludziom których to nie dotyczy łatwo powiedzieć "to nie twoja sprawa, zajmij się swoim życiem". Ale to ja muszę patrzeć na tatę i serce mi pęka, jak on tylko chodzi i mówi"kiedy mama zadzwoni, kiedy mama przyjedzie, dzisiaj dużo zrobiłem - mama byłaby ze mnie zadowolona", a ona sobie siedzi tam ze swoim nowym facetem i jest jej cudownie. Nie mogę życzyć źle mojej matce, ale szczęścia na czyimś nieszczęściu się nie buduje.
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 cze 2013, 12:50

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 29 sie 2015, 10:45
madelajn, a gdyby mama siedziała nieszczesliwa z męzem-alkoholikiem, to by Ci to nie przeszkadzało ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Moja mama ma kochanka.

przez madelajn 29 sie 2015, 10:57
Przeszkadzałoby, dlatego mnie to boli, bo nie ma dobrego rozwiązania tej sytuacji. I tak źle, i tak niedobrze.
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 cze 2013, 12:50

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez Eragon 29 sie 2015, 10:59
madelajn napisał(a):Wiem, że robi dobrze z tym, że mu nic nie mówi. Ale cały czas mam cichą nadzieję, że ten jej cały romans to tylko na chwile, tak dla oderwania się. Chciałabym, żeby wróciła do taty i byli normalną, szczęśliwą rodziną. Bo ja wiem co będzie, jak ona go zostawi. Mój tata jest chorym człowiekiem, a leczyć się nie chcę. Nie wiem, co może mu strzelić do głowy jakby zdał sobie sprawę z tego, że mama go zostawiła. Bo jak jej nie ma, to on tylko, żyje tym kiedy ona zadzwoni. Więc nie wyobrażam sobie jakby jego życie wyglądało bez niej.


A czy nie jest trochę tak, ze dały o sobie znać emocje Twojego wewnętrznego dziecka (które ma w sobie każdy z nas)? Czy jej powrót sprawiłby, ze stalibyście normalna i szczęśliwa rodzina? Czy wcześniej tak było? Rodzina, w której jedna osoba jest zaburzona i nie chce się leczyć, to raczej nie jest zdrowa rodzina.

Wiem, że ludziom których to nie dotyczy łatwo powiedzieć "to nie twoja sprawa, zajmij się swoim życiem". Ale to ja muszę patrzeć na tatę i serce mi pęka, jak on tylko chodzi i mówi"kiedy mama zadzwoni, kiedy mama przyjedzie, dzisiaj dużo zrobiłem - mama byłaby ze mnie zadowolona", a ona sobie siedzi tam ze swoim nowym facetem i jest jej cudownie. Nie mogę życzyć źle mojej matce, ale szczęścia na czyimś nieszczęściu się nie buduje.


Zawsze jest łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale słowa to jedyne wsparcie jakie dla Ciebie mamy w tej chwili. ;)

Napisałaś, ze Twoja mama wyjeżdżała z domu przez prawie 10 lat, kiedy Ty byłaś jeszcze dzieckiem. Jestem przekonany o tym, ze odpowiedzialność za opiekę nad ojcem spadła na Ciebie i rodzeństwo(?). To jest bardzo toksyczna zamiana rol dla dziecka, co niestety nagminnie dzieje sie w rodzinach, w której jeden z rodziców jest osoba uzależniona. Musiałaś dorosnąć o wiele wcześniej niż powinnaś. Twoje poczucie odpowiedzialności zrodziło się wiele lat temu i daje o sobie znać. Najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie byłoby w pierwszej kolejności zadbać o siebie. To Twój ojciec, ale dzieci nie maja obowiązku być odpowiedzialne za postępowanie rodziny do końca ich życia. Nie mowie abyś ignorowała, ale wytyczyła sobie "zdrowe" granice opieki nad ojcem. Trzymam za Ciebie mocno kciuki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
12 cze 2015, 10:50

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez Kontrast 29 sie 2015, 11:27
Pewnie istnieje pewnego rodzaju zależność z ojcem i mu nie mówi, to nie zawsze jest dla czyjegoś dobra, tak jest jej wygodnie. Masz prawo jak najbardziej jechać ją jak burą sukę.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3536
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Moja mama ma kochanka.

Avatar użytkownika
przez NN4V 29 sie 2015, 11:44
Tylko nie rozumiem w imię czego matka autorki ma się poświęcać dla alkoholika, który się nie chce leczyć. Gdyby rzeczywiście Twoją matkę traktował jak partnerkę, jego starania nie ograniczałyby się do jęczenia "kiedy mama zadzwoni". Rości sobie oczekiwania nie dając nic w zamian. Sam jest odpowiedzialny za rozwój sytuacji.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4312
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do