Nie chce/nie umiem/bronie sie przed związkiem/zakochaniem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie chce/nie umiem/bronie sie przed związkiem/zakochaniem

przez Desiderii 17 sie 2013, 18:22
Dzisiaj mam kiepski dzień, w związku z tym kilka przymyśleń.

Zastanawiałeś się właściwie po co Ci ktoś bliski? To znaczy, czy faktycznie potrzebujesz takiej osoby, czy tylko wydaje Ci się, że potrzebujesz? Ja na dzień dzisiejszy nie chcę dziewczyny, bo nie jest mi ona potrzebna (?). I tak obecność kogoś nie zlikwiduje mojej pustki i samotności, która dzisiaj uderzyła mnie z podwójną siłą. Gdy jestem z tym uczuciem sam na sam, jakoś łatwiej mi sobie z nim radzić, bo najchętniej zamykam się wtedy w moim świecie i smutku. W takim stanie kompletnie nie widzę miejsca na dziewczynę. Jaki więc to ma sens? Nie wiem w sumie czego chcę, dodatkowo ta zmienność emocjonalna... A Ty miewasz takie stany? Przypominam sobie, ile ja już recept miałem na "bycie szczęśliwym" i pozbycie się uczucie pustki. Nic nie pomogło, bo, jak przyznaliśmy, problem leży we mnie (w nas). Znam ludzi, którzy czują się samotni i niezrozumiani będąc w związkach. Znam też ludzi, którzy czują się dobrze, będąc singlami, nie odczuwają jakiejś pustki czy samotności z tego tytułu. Ten problem bycia z kimś schodzi jakby na drugi plan, bo może nie będziemy zdolni do normalnego związku, jeśli będziemy cierpieć na zaburzenie osobowości. Z drugiej strony, ja wcale nie chcę normalnego związku. Nie chcę ani dzieci, ani rodziny i tego jestem pewien. Nie jestem tylko pewien co do samego związku z dziewczyną. Raz chcę, raz nie. Chcę w marzeniach, rzadziej w realu.

Lekarz zauważył sporo cech osobowości unikającej, zastanawia się nad borderline. Dzisiaj, mógłbym rzecz, mam borderlineowy dzień. Czuję się naprawdę kiepsko, rozdrarty.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 sie 2013, 21:25

Nie chce/nie umiem/bronie sie przed związkiem/zakochaniem

Avatar użytkownika
przez marimorena 17 sie 2013, 19:39
Desiderii, mam podobne myśli. Na pierwszym planie jest mój kiepski stan i nie wyobrażam sobie żebym mogła stworzyć jakąś zdrową relację więc trochę wypieram taką potrzebę, wmawiam sobie że nie potrzebuję. Ale czyjaś bliskość jest niestety potrzebą czysto biologiczną, praktycznie nie do eliminacji. Odzywa się w najmniej odpowiednich momentach. Inna sprawa że niezależnie w jak dobrym związku będziesz zawsze jesteś sam ze swoimi myślami i nie ma na świecie nikogo kto czułby to samo co ty. Jeżeli decydowałabym się kiedyś na tworzenie relacji to chyba już bez żadnych oczekiwań, bo i tak nikt w pełni nie zaspokoi moich potrzeb skoro ja sama nie potrafię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Nie chce/nie umiem/bronie sie przed związkiem/zakochaniem

przez Desiderii 17 sie 2013, 20:07
Marimorena, ja do pewnego czasu mówiłem sobie, że ten stan może zniknąć, gdy poznam kogoś. Coż, pomyliłem się. I to nie raz. Ta biologiczna potrzeba, o której piszesz, może być niestety zaburzona i spatologizowana. Zdrowa, taka, jaką mógłbym mieć, nie jest w stanie mnie zaspokoić, a wręcz przeciewnie, zaczynam odczuwać jakieś frustracje. Też myślałem nad tym w ten sposób, co Ty, jeśli chodzi o tworzenie relacji bez żadnych oczekiwań. Ostatnio zdałem sobie sprawę, że nie ma dla mnie opcji na stworzenie związku z kimś normalnym, nie zaburzonym. Ja nawet chyba nie chcę tej normalności, ona sprawiłaby, że czułbym się jeszcze bardziej samotny. Może dlatego w pewien sposób czuję się mniej samotny, kiedy znajduję się wśród ludzi na terapii. Wiem, że oni też cierpią, też mają swoje diagnozy, choć inne, to jednak wszystkich nas coś łączy, gdy przebywamy na oddziale. Nie jestem "normalny", mój związek, jeśli w ogóle kiedyś jakiś, też nie będzie normalny. Pogodzić się z tym...
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 sie 2013, 21:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie chce/nie umiem/bronie sie przed związkiem/zakochaniem

Avatar użytkownika
przez marimorena 17 sie 2013, 20:17
Myślę że nie można niczego zakładać, mówić 'nic' i 'nigdy' bo po sobie widzę jak szybko niektóre rzeczy się zmieniają. To co już przeżyliśmy zostanie w nas i na pewno nie będziemy tacy jak ludzie całkiem zadowoleni z życia, ale z drugiej strony nie istnieje 'normalność', nawet w idealnych relacjach dzieją się dziwne rzeczy i niekoniecznie wynika to z zaburzeń. I to chyba naturalne że wolimy bliskość kogoś podobnego, kto trochę rozumie co przechodzimy. Sama wolałabym kogoś zaburzonego bo bałabym się że normalnego za bardzo skrzywdzę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Nie chce/nie umiem/bronie sie przed związkiem/zakochaniem

przez lukk79 17 sie 2013, 23:44
Desiderii napisał(a):Zastanawiałeś się właściwie po co Ci ktoś bliski? To znaczy, czy faktycznie potrzebujesz takiej osoby, czy tylko wydaje Ci się, że potrzebujesz?

Przypominam sobie, ile ja już recept miałem na "bycie szczęśliwym" i pozbycie się uczucie pustki. Nic nie pomogło


Tak, całkiem od niedawna zacząłem się właśnie nad tym zastanawiać. Czy tylko mi się wydaje, że potrzebuję czy faktycznie potrzebuję? Na obecną chwilę wynika, że nie potrzebuję. Pojawiło się jednak coś, pewne kontr-myślenie, bo - coraz mniej kręcą mnie dziewczyny, a dokładniej mam na myśli to, że od kiedy pozbywam się ich idealizacji (co przez całe życie robiłem) to one nie wydają mi się już takimi boginiami jak wcześniej. I owszem, podobają mi się wciąż ale od kiedy zdaję sobie sprawę, że wcale nie są takimi ideałami jak mi się zdawało to mam tym większe zastanowienie czy potrzebuję związku. Po co? Może dla seksu - nie, to się przecież nie uda. Więc nie wiem po co. Chcę żeby mnie to spotkało ale ja za wiele nie mogę z tym zrobić - tyle tylko, żeby z życia się cieszyć i z niego korzystać, a kiedy spotkam i się ułoży to może wtedy nie będę musiał się zastanawiać "po co".
Też miałem recepty, dość zabawne mi się one wydają teraz z perspektywy czasu. Wystąpiło u mnie coś ciekawego - czuję się teraz tak jak przed laty, kiedy czułem się dobrze, a tylko myśl o tym, że nikogo nie mam (a one tak bardzo mi się podobają i chcę mieć) komplikowała wszystko. Kiedy nie myślałem o tym żeby kogoś mieć to czułem się ze sobą całkiem dobrze, kiedy jednak zobaczyłem gdzieś ładną, atrakcyjną dziewczynę całe moje poczucie siebie rozsypywało się, jakby włączał się jakiś głos, który mówił "powinieneś mieć (ładną) dziewczynę, po to się przecież żyje". I się starałem zapominając o sobie. Teraz kiedy stwierdzam, że niewiele udało mi się zmienić, wracam do punktu wyjścia, dosłownie! Czuję się dobrze ale to co zyskałem, to przekonanie, że nie muszę myśleć o tym tak jak kiedyś. Poza tym widzę wyraźniej, że jestem inny. To było moim problemem, że nie potrafiłem siebie zaakceptować. Teraz każdego dnia staram się lubić i kochać przede wszystkim siebie. Ale fajnie by było spotkać jakąś fajną dziewczynę. Wciąż o tym marzę (tylko trochę inaczej niż kiedyś). Tak jak pisze marimorena, że "nie można niczego zakładać, mówić 'nic' i 'nigdy' bo po sobie widzę jak szybko niektóre rzeczy się zmieniają." :)
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Nie chce/nie umiem/bronie sie przed związkiem/zakochaniem

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 18 sie 2013, 01:30
Po cholere sie zakochiwać...Wyobrażacie sobie jakie problemy mogą z tego wyjść....Ile lęku to kosztuje?......Ile nerwów?...Ile rozczarowania?(samym sobą?,i w sumie innymi ludżmi też)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Nie chce/nie umiem/bronie sie przed związkiem/zakochaniem

przez Desiderii 18 sie 2013, 12:46
Depresyjny86, czyżbyś był osobowością unikającą :)? Masz rację, zawsze jest ryzyko, ale nigdy nie wiesz jakie coś może być jeśli nie spróbujesz. Moim zdaniem czasem warto jest próbować, jeśli można przeżyć coś miłego, nie krzywdząc przy tym innych.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 sie 2013, 21:25

Odp: Re: Nie chce/nie umiem/bronie sie przed związkiem/zakoc

Avatar użytkownika
przez eurydyka1 18 sie 2013, 13:17
depresyjny86 napisał(a):Po cholere sie zakochiwać...

No właśnie, po cholerę?
Do niedawna myslalam, ze zwiazek jest jedyna rzecza, ktora moze mnie postawic na nogi. Teraz juz wiem, ze to nierawda. Uzaleznienie od drugiej osoby, brak wolnosci i inne problemy, dziekuje. Nie mialabym na to sily.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
656
Dołączył(a)
12 cze 2013, 16:25
Lokalizacja
Kraków

Nie chce/nie umiem/bronie sie przed związkiem/zakochaniem

przez Nicky 18 sie 2013, 13:23
Ale zawsze masz kogoś bliskiego, a nie całkiem sama na tym świecie.
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
13 lis 2010, 23:21
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez eurydyka1 18 sie 2013, 13:25
Tak, kogos bliskiego, kto mnie tylko wykorzysta i pojdzie sobie dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
656
Dołączył(a)
12 cze 2013, 16:25
Lokalizacja
Kraków

Nie chce/nie umiem/bronie sie przed związkiem/zakochaniem

przez Desiderii 18 sie 2013, 13:26
Każdy wybiera to, co wydaje mu się lepsze. Jednakże nie ma jednego modelu związku i te cechy, o których wspomniałaś, Eurydyka1, nie muszą mieć miejsca. Wiele zależy chyba od tej osoby, z którą się jest.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 sie 2013, 21:25

Avatar użytkownika
przez eurydyka1 18 sie 2013, 13:36
Nie wiem, pewnie tak, ale ja wlasnie jestem pewna, ze trafie na taka osobe, ktora mnie wykorzysta, a ja sie jej poddam, bo nie bede chciala jej tracic, nie bede chciala zostawac sama i tak sie pograze w jakims chorym zwiazku. Dlatego boje sie w ogole go zaczynac. Wiem, to bledne kolo :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
656
Dołączył(a)
12 cze 2013, 16:25
Lokalizacja
Kraków

Nie chce/nie umiem/bronie sie przed związkiem/zakochaniem

przez Nicky 18 sie 2013, 14:08
Skąd wiesz że wykorzysta i porzuci, równie dobrze Ty możesz wykorzystać drugą stronę. Z takim podejściem raczej kiepsko to wyjdzie. Związek polega na wspieraniu się nawzajem, a nie na kombinatorstwie. Na X lat możesz żałować właśnie takiego podejścia.
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
13 lis 2010, 23:21
Lokalizacja
Warszawa

Nie chce/nie umiem/bronie sie przed związkiem/zakochaniem

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 sie 2013, 03:13
Depresyjny86, czyżbyś był osobowością unikającą :)

Desiderii - bingo :)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do