Czy jest się czym martwić?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy jest się czym martwić?

przez zaguuubiona 17 lip 2012, 11:42
Witam,
Mam problem ze zrozumieniem swojego chłopaka. To fajny facet, ale ma niestety sporo z maminsynka. Jestem za utrzymywaniem dobrych relacji z mamą, ale denerwują mnie tematy dotyczące zdrowia. Mama mojego chłopaka wiecznie narzeka, że jest chora, a wszystkie swoje dolegliwości tłumaczy nerwami. Igor z każdą bolączką dzwoni do mamy (nawet jak go komar ugryzie) i wymyślają różnorodne przyczyny i sposoby leczenia. Oczywiście wizyta u lekarza odpada na wstępie.
Teraz wmawia mu, że on też ma problemy z powodu nerwów - bóle głowy, huśtawki nastroju, bezsenność. On oczywiście uznał, że to ma sens i już się zaopatrzył w jakieś specyfiki.
Gdzie jest granica i co z tym zrobić? Wiem, że nerwica i depresja różnie się objawia, ale wydaje mi się, że w tym przypadku to bardziej urojone choroby i stany niż prawdziwe choroby.
Czy jest jakieś określenie na tego typu stany? Mam coraz częściej wrażenie, że zamiast budować fajny związek, wplątałam się w wychowywanie dziecka. A może to ja mam problem i tego nie akceptuję, że ktoś, kto nie ma żadnych powodów do zmartwień nagle ma depresję i nerwicę?????
Ostatnio edytowano 19 lip 2012, 11:22 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zmieniono dział
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 lip 2012, 11:31

Czy jest się czym martwić?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 17 lip 2012, 11:48
zaguuubiona napisał(a):Czy jest jakieś określenie na tego typu stany?


Zaburzenia somatoformiczne- zaburzenia somatyzacyjne, hipochondria;
albo
zaburzenia dysocjacyjne (dawniej: histeria)
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Czy jest się czym martwić?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 17 lip 2012, 11:54
Jak dla mnie główny problem to nie odcięta pępowina. Nie będziesz miała dziewczyno lekko w tym związku. Stawiaj twarde warunki i trzymaj go z daleka od mamusi ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy jest się czym martwić?

przez zaguuubiona 17 lip 2012, 13:53
No właśnie ciężko tu coś zaradzić, bo w innych kwestiach jest ok, teściowa nam nie doradza, nie narzuca się, i ogólnie fajna babka. Igora da się znieść, tylko ta jedna kwestia doprowadza mnie do szału, bo jak daje mu do zrozumienia, że on i mama mają ten sam problem z głową, to wychodzi na to, że nie można na mnie liczyć i że jego zdrowie nie ma dla mnie znaczenia. Oni wierzą w swoją nerwicę i depresję, choć żaden lekarz tego nie stwierdził. Tak jakby sami sobie podświadomie wmawiali te dolegliwości albo szukali objawów, które ogólnie da się do objawów nerwicy czy depresji dopasować, ale są też inne powody, np. niedoleczenie jakiejś choroby, złe odżywianie, brak ruchu. Ale oni twardo obstają przy swoim - nerwy, nerwy, nerwy.....!!!!!!!!!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 lip 2012, 11:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do