Dziwny problem z dziewczynami....

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 01 gru 2010, 17:13
Lolita napisał(a):Czym są dla Ciebie uczucia ?

A zastanawiałeś się skąd u Ciebie bierze się ta nerwowość do dziewczyn ?
Mam rozumieć że z kolegami nie masz problemu z rozmawianiem !

Czy matka w stosunku do Ciebie była może nerwowa / czy często narzekała w twoim towarzystwie ?
Więcej czasu spędzałeś z mamą czy z tatą ?

Co byś mógł powiedzieć na swój temat ? Jak siebie postrzegasz ?

Myślałeś o terapii ?


Hmm...uczucia...dla mnie to jeden ze sposobów okazywania miłości drugiemu człowiekowi i że chce się z nim być przez całe życie.

Nie wiem skąd ta nerwowość...po prostu jest ;/
Z ziomkami nie mam problemów z dogadywaniem się, wręcz przeciwnie, jestem lubiany i wgl :)

Nie, raczej nie...w każdym bądź razie sobie nie przypominam takich sytuacji.
Raczej po równo.

W sumie to myślę, że jestem w miarę normalny :)
Dobrze się uczę, jestem zazwyczaj w dobrym humorze, sam mam bardzo dobre poczucie humoru ;p
Moją największą wadą jest chyba lekkie lenistwo. np. jak jest jakiś większy sprawdzian to uczę sie tak z grubsza, aby była 4 :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Lolita 02 gru 2010, 01:45
Trzeba być przygotowanym również na to że miłość nie zawsze jest na całe życie.
Nad tym też trzeba pracować . Np. Ciężko jest żyć z kimś kto jest chorobliwie zazdrosny , traktuje Cię jak przedmiot , a najchętniej zamknął by Cie w domu . ;)

W jaki sposób okazujesz uczucia ?

Jak się czujesz w obecności dziewczyny ?

Jesteś osobą lubianą ?

Byłeś kiedyś w związku ?


Myślę /bez urazy/ ale twoją główną wadą a raczej problemem jest twoje podejście a raczej jego brak do kobiet oraz tak mi się wydaje brak akceptacji dla inności.
Nie można wszystkich ludzi wsadzać do jednego worka, bo tak naprawdę ludzie są różni ;)
Każdy człowiek również kobieta ma swoje uczucia : Jak byś się czuł na miejscu kobiety która miała by męża poglądowo przypominającego Ciebie ?
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 02 gru 2010, 19:14
Byłeś kiedyś w związku ?


W takim bardziej poważnym związku to nie byłem. Tak jak na początku pisałem, że spotykałem się z pewną dziewczyną, ale poźniej się okazało, że miała przedemną dwóch chłopaków i znajomość jakoś wygasła, bardziej z mojej strony, bo poźnij wkładałem w coraz mniej zaangażowania, aż w końcu całekim z nią zerwałem. Być może gdybym nie widział o tym to może było by inaczej, ale czy niewiedza jest lepsza ?

Jesteś osobą lubianą ?


Myślę, że tak. Nigdy nie miałem problemu z towarzystwem, zarówno z kolegami jak i koleżankami (choć zdarzały się wyjątki). Z przypadku dziewczyn to zazwyczaj zatrzymywało się na koleżeństwie. Jakoś mi zbytnio nie zależało, aby było coś więcej. Jedna koleżanka z klasy wyrażnie mnie podrywała (pisałem wcześniej o niej), uczyliśmy się razem i w ogólne była fajna, ładna, miła i to mnie do niej przyciągało ;) ale jej podteksty i wzbudzanie u mnie zazdrości mnie od niej odpychało, więc że tak powiem była "neutralny"...nie zależały mi na niej tak bardzo aby wszystko rzucić. Jak rozmawiałem z kumplami to ona podeszła i coś chciała żebym jej potłumaczył, bo nie rozumiała, a ja powiedzialem, że teraz nie mam czasu i odeszła zła...ale nie żałowałem.
A z kolegami to też układało się dobrze. Do nikogo nie bylem wrogo nastawiony i nie miałem żadnych wrogów (o których bym wiedział :)

Jak się czujesz w obecności dziewczyny ?


Zależy od dziewczyny. Obecnie jestem w technikum to akaurat dziewczyny z klasy są "normalne". Rozmawiamy, żartujemy, śmiejemy się i ogólnie, ale też nie czuje chęci zdobycia którejś z nich. W gimnazjum strasznie denerwowały mnie dziewczyny z typem charakteru "księżniczki". Były nawet ładne, ale nerwica mnie brała jak byłem w ich otoczeniu, nie wiem czym konkretnie było to spowodowane.

W jaki sposób okazujesz uczucia ?


Nie specjalnie okazuje uczucia dziewczynom. Zazwyczaj miły uśmiech i czasem jakiś żartobliwy komplement, ale nie odrazliwy dla niej...zazwyczaj się śmieją ;p
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

przez Arsis 02 gru 2010, 23:28
I do zerwania znajomości skłoniło Cię to, że miała przed Tobą dwóch chłopaków? Jeśli tak, to gratuluję...
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
18 lis 2010, 13:33

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 03 gru 2010, 00:12
Arsis napisał(a):I do zerwania znajomości skłoniło Cię to, że miała przed Tobą dwóch chłopaków? Jeśli tak, to gratuluję...


Stary, nie pomagasz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Lolita 03 gru 2010, 14:29
W takim bardziej poważnym związku to nie byłem. Tak jak na początku pisałem, że spotykałem się z pewną dziewczyną, ale poźniej się okazało, że miała przedemną dwóch chłopaków i znajomość jakoś wygasła, bardziej z mojej strony, bo poźnij wkładałem w coraz mniej zaangażowania, aż w końcu całekim z nią zerwałem. Być może gdybym nie widział o tym to może było by inaczej, ale czy niewiedza jest lepsza ?


Ta dziewczyna Ci się podobała ? Dlaczego fakt tych dwóch chłopaków spowodował u Ciebie oziębienie ? Dlaczego oceniłeś ją nie po tym jaka była tylko po jej przeszłość ?

Chciałbyś być z kimś i nie wiedzieć o jego przeszłości ? Myślę że niewiedza nie jest lepsza, ponieważ to jacy kiedyś byliśmy, nasza przeszłość nakłada się na to jacy jesteśmy teraz .
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

przez Arsis 03 gru 2010, 14:42
Tajemniczy Pan napisał(a):
Arsis napisał(a):I do zerwania znajomości skłoniło Cię to, że miała przed Tobą dwóch chłopaków? Jeśli tak, to gratuluję...


Stary, nie pomagasz.

Bo nie widzę, byś chciał jakiejkolwiek pomocy. Ludzie zadają Ci pytania, próbują pomóc, a Ty to olewasz i ewentualnie wybierzesz jedno pytanie na które sobie odpowiesz. Człowiek, który potrzebuje pomocy tak nie postępuje.

Poza tym, jaki to jest problem dla Ciebie z tymi dziewczynami? Bo coś mi się wydaje, że założyłeś ten temat żeby zwrócić na siebie uwagę i pokazać jaki prawy i pobożny jesteś, a jakie te dziewczyny są złe, brudne i grzeszne.

Piszesz, że masz "dziwny problem z dziewczynami", kiedy tak naprawdę Ciebie płeć przeciwna nie obchodzi, gnoisz ją i nie próbujesz nawet zmienić toku myślenia. Sam piszesz, że ten "problem" Ci tak bardzo nie przeszkadza, więc w czym rzecz?

I co z tego, że dziewczyna miała dwóch przed Tobą? Boli, że nie jesteś tym pierwszym, jedynym i w ogóle? Pora zejść na ziemię...
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
18 lis 2010, 13:33

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Lolita 03 gru 2010, 14:54
Zależy od dziewczyny. Obecnie jestem w technikum to akaurat dziewczyny z klasy są "normalne". Rozmawiamy, żartujemy, śmiejemy się i ogólnie, ale też nie czuje chęci zdobycia którejś z nich. W gimnazjum strasznie denerwowały mnie dziewczyny z typem charakteru "księżniczki". Były nawet ładne, ale nerwica mnie brała jak byłem w ich otoczeniu, nie wiem czym konkretnie było to spowodowane.



Jest w klasie jakaś dziewczyna która Ci się podoba ?

Jak myślisz skąd mogła się wziąć ta nie chęć u Ciebie do dziewczyn ?

Jaki pogląd na kobiety/zdradę itd. ma twój ojciec ? Czy traktuje twoją mamę przedmiotowi ? Czy jako równą sobie partnerkę życiową ?

______

[Dodane po edycji:]

Cytuj:
W jaki sposób okazujesz uczucia ?


Nie specjalnie okazuje uczucia dziewczynom. Zazwyczaj miły uśmiech i czasem jakiś żartobliwy komplement, ale nie odrazliwy dla niej...zazwyczaj się śmieją ;p


Nie miałam na myśli też dziewczyn . Chciałam wiedzieć jak ogólnie okazujesz uczucia ludziom , zwierzentom. Miłeś kiedyś/czy może masz jakieś zwierze ?
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 03 gru 2010, 20:32
Jest w klasie jakaś dziewczyna która Ci się podoba ?


Tak, nawet 2 :)

Jak myślisz skąd mogła się wziąć ta nie chęć u Ciebie do dziewczyn ?


Nie wiem. Nawet nie pamiętam kiedy to się zaczeło. Może po prostu taki mam charakter, że nie potrafię zranić dziewczyny i tego samego wymagam od niej i jestem przewrażliwiony.

Jaki pogląd na kobiety/zdradę itd. ma twój ojciec ? Czy traktuje twoją mamę przedmiotowi ? Czy jako równą sobie partnerkę życiową ?


Oj...trudno powiedzieć, ale myślę, że traktuje ją równą sobie.

Nie miałam na myśli też dziewczyn . Chciałam wiedzieć jak ogólnie okazujesz uczucia ludziom , zwierzentom. Miłeś kiedyś/czy może masz jakieś zwierze ?


hehe ;p
Mam psa i kota. Lubię się bawić z nimi. Ogólnie mam słabość do zwierząt. Jak patrzę jak ludzię znęcają się nad obojętnie jakim zwięrzęciem to aż mam ochotę takiego idiote udusić. Przecież to niewinne stworzenie, a głupi człowiek myśli, że jest niewiadomo kim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Lolita 04 gru 2010, 12:05
Cytuj:
Jest w klasie jakaś dziewczyna która Ci się podoba ?


Tak, nawet 2 :)


Więc może spróbuj się przełamać i złapać kontakt z którąś z nich ;)


Cytuj:
Jak myślisz skąd mogła się wziąć ta nie chęć u Ciebie do dziewczyn ?


Nie wiem. Nawet nie pamiętam kiedy to się zaczeło. Może po prostu taki mam charakter, że nie potrafię zranić dziewczyny i tego samego wymagam od niej i jestem przewrażliwiony.


To nie chodzi o charakter. Tylko po prostu boisz się rozczarowania , porażki.
Może właśnie tu jest problem że nie próbujesz. I z góry zakładasz że tak ma być jak założyłeś.
Ale związek to też pójście na różnego rodzaju kompromisy, praca nad sobą , zmiany ;)
Być może jak spróbujesz zmienisz swoje podejście .

a głupi człowiek myśli, że jest niewiadomo kim.


Nie zawsze. Jak już wspominałam nie można uogólniać bo ludzie są różni.
To tak samo jak byś na podstawie agresywnego psa stwierdził że wszystkie psy są agresywne ;)
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 04 gru 2010, 12:15
Więc może spróbuj się przełamać i złapać kontakt z którąś z nich


Rozmawiamy i w ogóle, nie jest tak że nawet nie zamieniliśmy słowa. Ona raczej też mnie lubi bo się uśmiecha i w ogólnie...w każdym bądź razie nie wyraża do mnie niechęci :)
Ale poza przyjaźnią nic do niej nie czuje, nie wiem czy chcę z nią być ( no i czy ona ze mna :)...raczej nie. Nawet nie wim czy kiedykolwiek byłem tak naprawdę zakochany na 100% ;/

Być może samotność mi służy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Lolita 05 gru 2010, 16:14
Tajemniczy Pan napisał(a):
Więc może spróbuj się przełamać i złapać kontakt z którąś z nich


Rozmawiamy i w ogóle, nie jest tak że nawet nie zamieniliśmy słowa. Ona raczej też mnie lubi bo się uśmiecha i w ogólnie...w każdym bądź razie nie wyraża do mnie niechęci :)
Ale poza przyjaźnią nic do niej nie czuje, nie wiem czy chcę z nią być ( no i czy ona ze mna :)...raczej nie. Nawet nie wim czy kiedykolwiek byłem tak naprawdę zakochany na 100% ;/

Być może samotność mi służy.


Momencik ;) tak naprawdę poznając kogoś nie od razu wiadomo czy się chce być z kimś .
To się dopiero okazuje po pewnym czasie. Więc może warto utrzymać tą znajomość by się o tym przekonać . ;)
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Tajemniczy Pan 05 gru 2010, 17:02
Dobra, dzięki za ta wszystkie wypowiedzi i porady. Przemyślałem sobie to wszystko i myślę, że z wiekiem mi to przejdzie. W sumie to niepotrzebna mi teraz dziewczyna, jedyne co potrzebne to indesk na politechnikę xD

A poza tym nigdzie (chyba) nie jest powiedziane, że chłopak musi ubiegać się o dziewczynę, a nie na odwrót. Wezmę się w garść. Zamiast myśleć o dziewczynach zacznę się cieszyć życiem, a może w końcu trafi się ta jedyna ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
20 paź 2010, 17:37

Re: Dziwny problem z dziewczynami....

Avatar użytkownika
przez Lolita 05 gru 2010, 18:43
zacznę się cieszyć życiem, a może w końcu trafi się ta jedyna


I tego Ci życzę ;)

Na pewno z każdym nowym doświadczeniem zweryfikujesz nieco swoje podejście ;)
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do