Moje problemy z kobieta...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Moje problemy z kobieta...

przez rapidsebuja 15 paź 2010, 16:55
Witam.
postaram sie krotko opisac moj problem.
mam 28 lat moja kobieta ma 24 mamy roczna coreczke i nie jestesmy jeszcze "chajtnieci".
jestesmy razem 6 lat.
na poczatku po okolo 3 miesiacach zaszlo nieporozumienie - uslyszala od kogos ze sie chwale ze sie spotykam i robie jeszcze wiecej z moja kolezanka. Byla konfrontacja czyli : 5-7 znajomych ktorzy twierdzili to samo , ja ,ona i ta kolezanka. ja probowalem zaprzeczac temu co mowili ale sila zeczy nie miealem "przebicia..." , byla awantora ale jednak zostalismy razem.
podczas jednej z imprez bylem bardzo pijany i z jej kuzynka weszlismy na temat sexu we troje (ona w tedy mi mowila ze chciala by sprobowac tego ale nie gadala z kim by to niby mialo byc ale miala na mysli jakas dziewczyne)
jak zawsze prawda wyszla na jaw dowiedziala sie o tym szybko no i znow byl konflikt. nie pomoglo tlumaczenie ze ona sama mowila ze by chciala sprobowac....
przemyslalem to wszystko , wyciaglem wnioski i wzialem sie za siebie.
od tamtego momentu ciezko pracowalem na zaufanie. no i po jakims czasie niby sie udalo (ale nie na 100%)
wyjechalismy do niemiec , zerwalem kontakt ze wszystkimi znajomymi , pomyslalem zaczniemy nowe zycie. no i nawet bylo ok... ale byla baaardzo zadrosna o mnie. pare razy podejzewala mnie ze cos znowu kombinuje ale jej przechodzilo.
czasami sie wadzimy jak kazda para. na sex nie nazekalem bylo wszystko ok.
do czasu.......
od okolo 2 lat cos sie popier... sex byl coraz zadziej, zaczela mnie jakos zle rozumiec.. np. ja mowie ze to biale a ona ze te czarne jej nie pasuje.....
aha zapomnialem dodac ze jest baaaardzo leniwa non stop sie zle czuje, wszystko odklada na ostatnia minute, wszedzie sie spozniamy przez jej zaraz...
ma problemy z nadwaga i cos z hormonami.
probowalem z tym walczyc i probowalem jej pomoc to zwyciezyc ale niestety bez skutku... na dodatek zawsze na koniec wszystko odwracalo sie na moja niekorzysc...
przestalem z nia rozmawiac roznych zeczach z obawy ze po 2 minutach rozmowy na obojetnie jaki temat dojdzie znow do klotni...
zaczela sie do mnie zle odnosic. kiedy sie chcialem przytulic to byla jak kolek..
podczas ciazy bylo wszystko ok.
2 miesiace temu zauwazylem ze podczas mojej nieobecnosci pisze potajemnie z chlopakami na pewnym portalu.
pisze z nimi o sexie fantazjuje.....
na portalu jest zdjecie glowne to ona z dzieckiem dodatkowe zdjecia.. jestem tam ja i podpisane kochany.
zmienila swuj status z zareczona na tajemnica.
wkurzylem sie i zablokowalem portal...
ona sie domysla ze ja to zablokowalem ale chyba nie wie ze zobaczylem co pisze z innymi chlopakami i dziewczynami...
mowila ze chce przerwy, ze nazekam caly czas, ze ona potrzebuje kogos co jej da energie a ja niby nie umiem (nie zebym sie nie staral na wszystkie sposoby)
nie chce sie za bardzo zajmowac dzieckiem obiadu nie ma jak przyjde z pracy , musze sie o wszystko prosic a ona na mnie z ry..jem ze jej marudze i ze zawsze to samo.....
nie wiem co mam zrobic brak mi juz pomyslow
kocham ja bardzo i zrobilbym wszystko zeby sytuacja sie zmienila na dobre ale mysle ze ona wie o tym ze ja na wszystko przymkne w koncu oko ze wzgledu na tamte czasy no i ze ja kocham i ona to wykozystuje.
prosze o pomoc bo niszczy mi to wszystko nerwy i zdrowie...
Ostatnio edytowano 17 paź 2010, 00:10 przez Gość, łącznie edytowano 2 razy
Powód: Przeniesione do odpowiedniego działu.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 paź 2010, 16:29

Re: Moje problemy z kobieta...

Avatar użytkownika
przez mansun 17 paź 2010, 00:05
rapidsebuja napisał(a):prosze o pomoc bo niszczy mi to wszystko nerwy i zdrowie...


Nie było w necie żadnego forum z poradami sercowymi, musiałeś tu napisać?
Myślę, że rozwód to świetne dla Was rozwiązanie. Jesteście ze sobą z przyzwyczajenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
06 sie 2010, 20:42
Lokalizacja
Warszawa

Re: Moje problemy z kobieta...

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 17 paź 2010, 00:47
rapidsebuja napisał(a):
nie chce sie za bardzo zajmowac dzieckiem obiadu nie ma jak przyjde z pracy , musze sie o wszystko prosic a ona na mnie z ry..jem ze jej marudze i ze zawsze to samo.....
nie wiem co mam zrobic brak mi juz pomyslow



Skandal ! Trzymaj sie jakos chlopie :(

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Moje problemy z kobieta...

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 17 paź 2010, 11:11
rapidsebuja, wg mnie Twoja partnerka oddala się od Ciebie. Bardzo prawdopodobne, że uważa Ciebie za winnego za to, jak wygląda jej życie. Jest to bardzo fałszywe przekonanie, bo nawet, gdyby doszło do tego, czego się obawiasz, czyli Waszego rozstania, to prędzej czy później każdy jej kolejny partner będzie winiony za wszystko. :?
Problem nie leży całkowicie w Tobie - oboje "wypracowaliście" ten problem. Z jednej strony Ty starasz się dociec co się dzieje i przez to być może stajesz się w jej oczach natarczywy, awanturniczy. A z drugiej strony ona odbiera to jako potwierdzenie swojej (błędnej) tezy, że niby "to wszystko Twoja wina" i zniesmaczona tym, odsuwa się coraz bardziej. :?
Jeśli oboje nie zrozumiecie, że w równym stopniu jesteście odpowiedzialni za Wasz związek, to nie dość, że nie będziecie razem szczęśliwi, to również Wasze kolejne związki będą wyglądać podobnie - dopóki trwa zauroczenie, fascynacja drugą osobą, to jest super, ale gdy tylko to mija i trzeba wspólnie budować, to ulegacie rozczarowaniu "bo to jednak nie to" i chcecie szukać kolejnych związków. :?

Może "lenistwo" Twojej partnerki, to objaw depresji ? Może właśnie jest rozczarowana tym, jak wygląda jej życie ? Również w/w obwinianie Ciebie może być symptomem. Ale o tym najlepiej by o tym wypowiedział się specjalista.
Najdelikatniej (bez obwiniania, osądzania, piętnowania), jak tylko potrafisz postaraj się ją namówić do wizyty u psychologa. Również jeśli sam czujesz się coraz fatalniej, idź do psychologa po pomoc. Albo oboje idźcie na terapię dla związków.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Moje problemy z kobieta...

Avatar użytkownika
przez namiestnik 13 gru 2010, 22:06
Z obserwacji widzę, że bardzo zazdrosne osoby zazwyczaj mają same coś na sumieniu - i dlatego obciążają innych. Spójrz obiektywnie na to co napisałeś.


Nie wiem co radzić - ale coś musisz zrobić na pewno. Zmienić coś w życiu lub odejść. Tak - kiedyś byłbym może przeciwnikiem - ale jeżeli próby spełzną na niczym to lepiej odejść.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do