Wyzdrowiałam i co dalej?

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Wyzdrowiałam i co dalej?

Avatar użytkownika
przez pisanka 19 sty 2012, 15:07
Chorowałam na zaburzenia odżywiania przez ponad 4 lata. Najpierw anoreksja, potem anoreksja bulimiczna, potem bulimia i tak na zmianę. W międzyczasie brałam narkotyki, potem poszłam na leczenie. Po leczeniu przestałam się odchudzać, przestałam obsesyjnie myśleć o jedzeniu, przestałam wymiotować, zaczęłam normalnie jeść itd. Od końca leczenia minęło ok 5 lat. Jednak temat diet siedzi cały czas w mojej głowie, często patrzę na swoje ciało, codziennie ćwiczę przed snem, staram się aktywnie uprawiać sporty, zdrowo się odżywiam - dbam o zdrowie. nic by nie wskazywało na to, że jestem nadal chora, ale jednak temat wraca. Czy są tu osoby, które też się wyleczyły z ED, ale jednak temat im czasami wraca mimo, że są w pełni wszystkiego świadome? albo może nie macie takich problemów? może wszystko całkowicie wam przeszło?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Wyzdrowiałam i co dalej?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 sty 2012, 21:00
pisanka, Jeśli temat powraca, to raczej nie wyzdrowiałaś, poprawiłaś swoje funkcjonowanie, nauczyłaś się żyć ze swoimi trudnościami. Może warto skonsultować to, co z czym się borykasz u terapeuty?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Wyzdrowiałam i co dalej?

Avatar użytkownika
przez pisanka 19 sty 2012, 21:35
hmm może i masz rację. chociaż nie odchudzam się, ale obecnie biorę leki na nerwice lękową i trochę cieszę się, że odechciewa się od nich jeść. z drugiej strony jestem świadoma tego przez co przeszłam kilka lat temu i nie chcę do tego wracać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wyzdrowiałam i co dalej?

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 24 sty 2012, 14:26
Pisanka jestem osobą która poradziła sobie z zaburzeniami odżywiania.W wieku 17 lat zachorowałam. 2 lata anoreksjii i ok 3-4 lata bulimii. Powiem szczerze że bulimia była moim zyciem,nie wierzyłam że mogę nie rzygać.Robiłam to kilka razy dziennie. Ale to prawda, jestem zdrowa.Zdrowa już od 4 lat.
Pytasz czy to wraca?Moja głowa jest pozbawiona mysli o jedzeniu,odchudzaniu itp.Myśli krążą wokół normalnych,codziennych spraw,problemów.Nie mam problemów z jedzeniem,nie dobieram jakoś specjalnie składników mojego pożywienia,nie jem dietetycznie,nie ćwiczę obsesyjnie,bywa że nie dopinam się w spodnie:)Śmieję się wtedy że robią się fałdki.Przychodzą momenty że chudnę(stres,dzieci ,choroba) albo że tyję.Ale to wszystko dzieję się w sposób naturalny.Nie cieszy mnie chudnięcie.Bywa że gdy chudnę nie podobam się sobie.Nie lubię już siebie wychudzonej.Swoich wystających kości.
Zdarzyły się chwilę załamania.Machinalnie zwymiotowałam.Przestraszyło mnie to że wymiotowania się nie zapomina.Może dlatego puknęłam się w głowę i zapominałam o tych jednostkowych sytuacjach. Nie boję się ,że w moim przypadku to wróci.Bo ufam sama sobie i dobrze mi tak jak jest.
Znam również przypadki (moja koleżanka) która miała anoreksję i fizycznie wyglada normalnie.Dla otoczenia jest zdrowa,ma normalną wagę,miesiączkę,je etc ale,jej myśli wciąż krążą wokół jedzenia.Je produkty tzw dozwolone a są i takie których boi się jeść.Je o określonych godzinach itp.I tak już przez kilka,kilkanaście lat.
Niby ja jestem zdrowa i ona, ale jak widzisz różnimy się.Nie sądzę żeby ona czuła się wolna a ja jestem osobą "wolną".Od tych natretnych,chorych myśli.
Myślę podobnie jak Pani moderator:).Chociaż może po prostu potrzebujesz czasu.Czasu który utrwali normalny stan i który wyciszy myśli o jedzeniu.Moje początki były straszne,Też przez pierwszy rok,dwa walczyłam ze sobą,myślami by w końcu one odeszły i stały się nie ważne.Przestałam ich słuchać.Ty też przestań a zobaczysz że sobie pójdą w chol... .:)
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Wyzdrowiałam i co dalej?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 sty 2012, 20:16
Bulimia i anoreksja to nie jest czysto fizyczna dolegliwość.
To bardzo poważne zaburzenia. Przyczyny tkwią w psychice. Często powiązane są z innymi zaburzeniami.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Wyzdrowiałam i co dalej?

Avatar użytkownika
przez self_therapy 24 sty 2012, 23:41
pisanka napisał(a):Od końca leczenia minęło ok 5 lat. Jednak temat diet siedzi cały czas w mojej głowie, często patrzę na swoje ciało, codziennie ćwiczę przed snem, staram się aktywnie uprawiać sporty, zdrowo się odżywiam - dbam o zdrowie. nic by nie wskazywało na to, że jestem nadal chora, ale jednak temat wraca.


Tak się zastanawiam jakie byś miała myśli jeśli byś przytyła? Czy było by to katastrofą czy raczej powiedzeniem sobie, że i tak jest O.K?

Na samym początku terapii uważałam, że sukcesem jest utrzymywać wagę. Robiłam wiele rzeczy żeby tylko postępować według planu i nie zepsuć go nadmierną ilością jedzenia. Mimo, że wagowo utrzymywałam się na poziomie osoby zupełnie zdrowej to moje myśli jeszcze bardziej były przepełnione obrazami diet, ćwiczeń, kalorii. Dopiero stopniowo te myśli ustępowały. Wiązało się to również z przytyciem i zaakceptowaniem nowej siebie. Obecnie jedzenie sprawia mi przyjemność, nie liczę kalorii, nie ćwiczę regularnie i czasami zdarza się, że pewne ubrania są zwyczajnie za małe. Nie roztrząsam jednak tego i zajmuję się czymś innym. W trakcie zdrowienia zdarzyło mi się też kilka razy wymiotować ale nie traktuję tego jak porażki czy cofnięcia się. Cierpiąc w przeszłości na zaburzenia odżywiania na pewno jest się bardziej wyczulonym na jedzenie i czasami pewnie pojawiają się obawy, że to wszystko może wrócić. Ale skoro dałyśmy radę wyjść z tego błędnego koła własnej autodestrukcji, to potrafimy też ten zdrowy stan utrzymać, prawda?;)

-- 24 sty 2012, 22:47 --

BEHEMOT napisał(a):Zdarzyły się chwilę załamania.Machinalnie zwymiotowałam.Przestraszyło mnie to że wymiotowania się nie zapomina.


Też mnie to przeraziło. Szczególnie w momencie kiedy nie robiłam tego bardzo długo, a nagle dana sytuacja powraca i nie mam z wymiotowaniem żadnych problemów. Na szczęście, mimo że sytuacja była podobna to miałam już inne myśli, które przerwały stare, utarte schematy i pozwoliły iść dalej bez zbędnych wyrzutów sumienia oraz fali samoobwiniania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
19 gru 2011, 12:57
Lokalizacja
Warszawa

Wyzdrowiałam i co dalej?

Avatar użytkownika
przez snaefridur 25 sty 2012, 23:01
Ja myślałam, że bulimia jest już za mną, dopiero niedawno uświadomiłam sobie, że przegięłam z drugą stronę. Nie wymiotuję, nie opycham się, spodobała mi się kontrola jaka teraz mam. Przeraża mnie to, że nie potrafię znaleźć punktu równowagi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
11 sty 2012, 22:19
Lokalizacja
Warszawa Bielany

Wyzdrowiałam i co dalej?

Avatar użytkownika
przez self_therapy 25 sty 2012, 23:24
Przejść w drugą skrajność jest bardzo prosto. Mam nadzieję snaefridur, że się leczysz. Terapia mogłaby Ci pomóc znaleźć ten punkt równowagi.

Dla mnie ,,kontrola'' to słowo klucz jeśli chodzi o zaburzenia odżywiania. Albo się ją ma albo chce się mieć - w każdym razie niemalże wszystko jest jej podporządkowane.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
19 gru 2011, 12:57
Lokalizacja
Warszawa

Wyzdrowiałam i co dalej?

Avatar użytkownika
przez snaefridur 26 sty 2012, 00:04
Zgadzam się, że kontrola jest tu kluczem. Zresztą nie warto się nad tym długo rozwodzić, bo to po prostu fakt. Jestem pracoholiczką, perfekcjonistką, nie mogę jeść gdy pracuję, a pracuję dużo. Oczywiście, że się leczę, z wieloma moimi problemami dałam sobie radę i pod wieloma względami jestem inną osobą niż jeszcze kilka lat temu, ED to jedyna sprawa której po prostu nie umiem przeskoczyć. :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
11 sty 2012, 22:19
Lokalizacja
Warszawa Bielany

Wyzdrowiałam i co dalej?

Avatar użytkownika
przez pisanka 26 sty 2012, 12:43
rok temu miałam kiepski okres w życiu i sporo przytyłam. najpierw miałam to gdzieś, a potem stwierdziłam, że muszę się wziąć za siebie, bo nigdy nie ważylam tak dużo. postanowiłam zgubić te kilka kg, zaczełam chodzić na siłownie, fitness, przeszłam na dietę, ale nie było to obsesyjne. wróciłam do normalnej wagi i teraz niby jest ok. ale kilka miesięcy temu chorowałam na helicobacter i kilka kg schudłam od choroby, i teraz cały czas zmawiam sobie, że nie mogę jeść tego, nie mogę jeść tamtego, bo będzie bolał mnie brzuch, bo mój organizm nie przyswaja ciężkich potraw, że to mi szkodzi itd. tłumacze się przebytą chorobą i przez to staram się jeść tylko lekko, nie jeść pokarmów z pszennej mąki i ogólnie unikam węglowodanów. chyba nie jestem do końca zdrowa ;>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Wyzdrowiałam i co dalej?

Avatar użytkownika
przez self_therapy 26 sty 2012, 14:13
pisanka napisał(a):chyba nie jestem do końca zdrowa ;>


W sumie to ważne, że masz tego świadomość. Możesz się baczniej przyglądać swoim myślom związanym z jedzeniem i przepracowywać poszczególne zachowania na terapii. Sama tak miałam. Wielokrotnie wydawało mi się, że już się uwolniłam od ED , a w rezultacie jedyne od czego się uwolniłam to namacalna fizyczna autodestrukcja. Praca nad pozbyciem się starych myśli wymaga dość sporo czasu i wysiłku ale dobrze wiemy, że warto :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
19 gru 2011, 12:57
Lokalizacja
Warszawa

Wyzdrowiałam i co dalej?

Avatar użytkownika
przez pisanka 26 sty 2012, 15:01
coś w tym jest :) dzięki. będę próbować :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do