strach przed byciem okłamaną/oszukaną, potrzeba kontroli

Inne zaburzenia.

strach przed byciem okłamaną/oszukaną, potrzeba kontroli

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 lut 2014, 13:24
Wyleczyc czy obnizyc prog odczuwania? Zazdrosc i brak zaufania u autorki nie wzial sie znikad..ma konkretne podstawy ktore trzeba pzepracowac na terapii a nie maskowac lekami
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

strach przed byciem okłamaną/oszukaną, potrzeba kontroli

Avatar użytkownika
przez SVDW 06 lut 2014, 16:09
Czasem wydaje mi się, że jak zamieszkamy razem to mi to minie (z drugiej strony jednak wydaje mi się, że chodzi o to, że mam świadomość, że wtedy będę miała nad nim większą kontrolę). Potem myślę sobie, że jak będę miała dzieci to na pewno skupię się na nich, a wtedy to co robi On nie będzie mnie interesowało (chodzi mi oczywiście o wyjścia itp. nie , że całkiem będzie mi obojętny). A na koniec uświadamiam sobie, że chyba nie w tym rzecz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
04 lut 2014, 18:06

strach przed byciem okłamaną/oszukaną, potrzeba kontroli

przez *Ai* 06 lut 2014, 19:12
SVDW, kontrolujesz swojego partnera i nic nie znalazłaś. Czym sobie na to zasłużył? Nie chcesz, żeby miał przed Tobą tajemnice, a sama ukrywasz przed nim fakt naruszania jego prywatności. Tak przynajmniej rozumiem Twoja wypowiedź:
Do tego wszystkiego dochodzi ciągłe kontrolowanie go. Telefon, mail itp. (On nie wie, że to robię). Chcę wszystko wiedzieć. Ale to nie chodzi też tylko o Niego. Znam ludzi, którzy nie mają o mnie pojęcia. Wiem kto z kim, gdzie, kiedy.
*Ai*
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

strach przed byciem okłamaną/oszukaną, potrzeba kontroli

Avatar użytkownika
przez SVDW 06 lut 2014, 19:36
kontrolujesz swojego partnera i nic nie znalazłaś. Czym sobie na to zasłużył? Nie chcesz, żeby miał przed Tobą tajemnice, a sama ukrywasz przed nim fakt naruszania jego prywatności.

No właśnie niczym i dlatego tak strasznie mnie to męczy. Tyle razy mówię sobie żeby tego nie robić i próbuje tego nie robić, ale w końcu mija jakiś czas, dręczy mnie to ciągle i do tego powracam... I tu jest cały problem. Po prostu nie potrafię zaufać. Wiadomo, że nie chce nic na Niego znaleźć a zaraz ciągle się czegoś doszukuje i w pewnym sensie "denerwuje się", że nic nie znalazłam.

Co do dalszej części wypowiedzi, którą zacytowałaś:
Znam ludzi, którzy nie mają o mnie pojęcia. Wiem kto z kim, gdzie, kiedy.
jest tak, że sprawdzam non stop co się dzieję u starych znajomych, znajomych-znajomych, Jego znajomych... Czasem znajdę jakąś dziewczynę i wmawiam sobie, że pewnie to ta która Mu się podoba i bezpodstawnie się nakręcam, a jak już się nakręcę konkretnie to już szkoda gadać, ciągnie się to w nieskończoność. Chore.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
04 lut 2014, 18:06

strach przed byciem okłamaną/oszukaną, potrzeba kontroli

przez *Ai* 06 lut 2014, 20:05
SVDW, w takim razie źle Cię zrozumiałam w temacie naruszania prywatności :oops: Teraz mam wrażenie, że szukasz pretekstu, żeby zakończyć związek
Jak go kontrolujesz, że on o tym nie wie? Wypytujesz o niego Waszych wspólnych znajomych? Bo jeśli tak, to on jednak może wiedzieć
*Ai*
Offline

strach przed byciem okłamaną/oszukaną, potrzeba kontroli

Avatar użytkownika
przez SVDW 06 lut 2014, 20:20
Teraz mam wrażenie, że szukasz pretekstu, żeby zakończyć związek
Nie szukam pretekstu, aby zakończyć związek. Kocham Go i jestem tego pewna. Mam wrażenie, że jestem jakimś typem, który lubi się zamartwiać, umartwiać i sama stwarzam sobie jakieś niepotrzebne problemy - puszczam smętną muzykę i zastanawiam się co by było gdyby się okazało, że mnie kłamie/zdradza. Sama siebie pytam po co? Niczego mi nie brakuje, poza chwilami kiedy jest jakaś sytuacja jego wyjścia na miasto, kiedy dostaje świra, wszystko jest idealnie. I wiem, że gdybym była pod tym względem normalna to wszystko byłoby super i wiem, że On byłby o wiele szczęśliwszy. Czasem smucę się, że go ograniczam, że pewnie jest mu źle, a On mi tego nie mówi... Błędne koło. Zawsze coś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
04 lut 2014, 18:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do