Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez L.E. 25 sie 2012, 20:19
Monar, i po co?
Nie wiesz, ile jeszcze rzeczy może Ci się w życiu przydarzyć.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Myśli samobójcze

przez Monar 25 sie 2012, 20:21
no właśnie zdałam sobie z tego sprawę, ile w moim życiu jeszcze się przykrosci przydarzy, nie chcę tego. nie chcę cierpiec. sprawiam, ze inni się źle czują, a inni sprawiają, że ja się źle czuję. więc po co to ??

-- 25 sie 2012, 20:21 --

Szkarłatna litera, matka, ojciec...
Monar
Offline

Myśli samobójcze

przez ladywind 25 sie 2012, 20:23
coraz cześciej mysle o śmierci, przerasta mnie to psychiczne cierpienie

-- 25 sie 2012, 19:29 --

wiecie co mnie najbardziej nutruje... to że czy skoncze to teraz czy poźniej to jaka to różnica?? skoro każdy dzien jest pasmem cierpien, leki nie pomagają, a przerabiałam ich mase...wiec po co znowu przezywac to cierpienie kazdego dnia jak mozna to przerwać wczesniej i miec to piekło z głowy??
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez L.E. 25 sie 2012, 20:33
Monar, nie zawsze będzie źle przecież ;)

ladywind, nie mów tak. Zanim się podejmie ostateczny krok zawsze jest jakaś szansa.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Myśli samobójcze

przez Monar 25 sie 2012, 20:35
L.E., właśnie jest źle i jak na razie wszystko jest do dupy, zmienia się wszystko na złe i to przeze mnie.

-- 25 sie 2012, 20:36 --

ale spoko. nie mam jak się zabic, więc tego nie zrobię.
Monar
Offline

Myśli samobójcze

przez Saraid 25 sie 2012, 20:40
Monar, przestań sie ciągle obwiniać za wszystko!to ich wina nie twoja .
Saraid
Offline

Myśli samobójcze

przez Monar 25 sie 2012, 21:35
no ale za rozwój choroby matki to ja jestem winna. a więc kłótnie, które teraz są, są przeze mnie, zresztą ojciec też mnie obwinia, więc mam potwierdzenie.
Monar
Offline

Myśli samobójcze

przez Saraid 25 sie 2012, 21:38
Monar napisał(a):no ale za rozwój choroby matki to ja jestem winna. a więc kłótnie, które teraz są, są przeze mnie, zresztą ojciec też mnie obwinia, więc mam potwierdzenie.

jasne samoubiczuj się jeszcze :evil: pomysl lepiej kto jest winny że Ty tak teraz skrajnie myslisz?
Saraid
Offline

Myśli samobójcze

przez Monar 25 sie 2012, 21:39
Svafa, oni, ale nie będę ich obwiniać co nie. nie będę na nich wszystkiego zwalać. moje problemy są moimi problemami. :roll:

-- 25 sie 2012, 21:39 --

a to, że sobie z nimi nie radzę, to już też moja sprawa... mój problem
Monar
Offline

Myśli samobójcze

przez Saraid 25 sie 2012, 21:41
Monar napisał(a):Svafa, oni, ale nie będę ich obwiniać co nie. nie będę na nich wszystkiego zwalać. moje problemy są moimi problemami. :roll:

-- 25 sie 2012, 21:39 --

a to, że sobie z nimi nie radzę, to już też moja sprawa... mój problem

jasne a ich problemy Twoimi?
Saraid
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez kaja123 25 sie 2012, 21:50
Monar napisał(a):no ale za rozwój choroby matki to ja jestem winna. a więc kłótnie, które teraz są, są przeze mnie, zresztą ojciec też mnie obwinia, więc mam potwierdzenie.

Monar sorki ale większej głupoty nie słyszałam!!!! Za co Ty jesteś winna???? Niech się kiszą we własnym sosie - odizoluj się od tych toksycznych rodziców. Ty masz 18 lat i jesteś winna jak żyją i żyli Twoi rodzice no akurat!wrrrrrrr Może jeszcze Cię obwinią że się urodziłaś? No chyba nie wierzysz w to już. Niczemu nie jesteś winna "słyszysz" NICZEMU!!!! Winę ponoszą tylko i wyłącznie oni za siebie i za Ciebie. matka tak będzie gadała bo jest alkoholiczką a alkoholicy to manipulatorzy i koniec kropka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Myśli samobójcze

przez Monar 25 sie 2012, 22:30
kaja123, tak, ale czemu tata tak mówi... ? że jestem suką ?

-- 25 sie 2012, 22:31 --

bo że matka to jeszcze wiem, że tak mówi, bo jest alkoholiczką i staram się jej w to nie wierzyć, ale kiedy tata potwierdza jej słowa, to... jak mam się czuć?

-- 25 sie 2012, 22:32 --

Svafa, no ale to też moje problemy co nie...

-- 25 sie 2012, 22:33 --

dzięki dziewczyny za wsparcie, na pewno jakoś dam sobie radę. zawsze dawałam to i ten kryzys jakoś przetrwam. już nieraz tata mi mówił, że jestem taka sama jak matka, że jestem suką i wgl. także powinnam byc przyzwyczajona. niby to nie jest zły człowiek, ale swoją złość na matkę przekłada na mnie. :why:
Monar
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez kaja123 25 sie 2012, 22:55
kaja123, tak, ale czemu tata tak mówi... ? że jestem suką ?

-- 25 sie 2012, 22:31 --

bo że matka to jeszcze wiem, że tak mówi, bo jest alkoholiczką i staram się jej w to nie wierzyć, ale kiedy tata potwierdza jej słowa, to... jak mam się czuć
bo tata jest współuzalezniony i chce się przypodobać matce. Tak sądzę. Za Ciebie jest pewny a za matkę nie więc woli jej przytaknąć. dziewczyno BŁAGAM nie bierz winy na siebie - wina twoja jest taka jak banan fioltowy.
alkoholik pije bo:
w pracy nie poszło, bo zupa za słona, bo dziecko płacze, bo dziecko się smieje, bo pies szczeka, bo żona (mąż) ma kwaśną minę, bo jest okazja (urodziny) bo i bo.... a współmałżonek robi wszystko żeby alkoholik nie pił i odpowiada: w pracy to przez szefa, zupę rozcieńczę, dziecku zabronię zaraz płakać, dziecku zabronie sie śmiać, psa wyrzucę, mina ci się nie podoba już zmieniam, urodziny no tak to cię usprawiedliwia...
Ostatnio edytowano 25 sie 2012, 23:00 przez kaja123, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Myśli samobójcze

przez Monar 25 sie 2012, 23:00
ale właśnie niby walczy, niby gadał z terapeutą, ale uważa, że to ja stwarzam problemy. :bezradny: już się do nich nie odzywam. ale ja tak nie wytrzymam... :roll: powinnam się nie odzywać w tym domu już do nikogo.
Monar
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do