Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez alkajda 30 wrz 2008, 23:48
Amy Lee, W jedym sie z Toba zgodze:

Amy Lee napisał(a):Gdyby można było sobie na przykład usnąć na łące i powoli się rozpłynąć to można by to nazwać spokojem. Samobójstwo to zbrodnia, atak na siebie, akt rozpaczy, bezsilności, egzekucja za nieistniejące przewinienia -- co to ma wspólnego ze spokojem, kiedy to tyle burzy?


Moj Narzeczony mi nie pomoze. Nadal mieszkam z rodzicami i musze wszystko znosic. A ja juz nie mam na to sily.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 10:35

Re: Mysli, proby samobojcze ?

Avatar użytkownika
przez Duran84 01 paź 2008, 09:04
alkajda powiem ci jedno TO NIE JEST WYJŚCIE... Wszyscy już ci to pewnie napisali, ale powtórzyć nigdy nie zaszkodzi... MUSISZ ŻYĆ, BO MASZ DLA KOGO :!: :!: :!: Co do twoich rodziców waszych stosunków. to powiem, że jak to zrobisz to na pewno będą BARDZO żałowali tego... I chcesz to zrobić facetowi, który Cię kocha :?: :?: To już jest (za przeproszeniem) czysty egoizm...

A teraz pare słów do Twoich rodziców. Przeczytaj Im to proszę...
STUDIA NIE SĄ W ŻYCIU NAJWAŻNIEJSZE... DUŻO WAŻNIEJSZE JEST ZDROWIE I ŻYCIE PAŃSTWA CÓRKI. JEŚLI NIE CHCECIE JEJ STRACIĆ TO POMÓŻCIE JEJ JAKOŚ PRZEZ TO WSZYSTKO PRZEJŚĆ... A NIE DOBIJAJCIE JESZCZE BARDZIEJ. BO TO MOŻE DOPROWADZIĆ DO TRAGEDII

Pozdrawiam.. I mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłem...
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Re: Mysli, proby samobojcze ?

Avatar użytkownika
przez inez3 01 paź 2008, 10:49
[guote] A wiesz co ja slysze? Nie pozamiatalas w przedpokoju, scierka lezy na blacie, nachlapane (kilka kropel) na szafce. Pomidor zle pokrojony. Moglas zrobicto, to i tamto. Nigdy nie ma dobrego slowa. Tylko wymagania. To nie pomaga. [/quote]

to o czym piszesz znam doskonale z autopsji, tez tak mialam. ciezko, ale to nie znaczy ze powinnas konczyc ze soba! sprobuj z nimi pogadac, wyjasnic i nie daj sie zakrzyczec.

kurcze, dziewczyno, masz narzeczonego, ktory cie kocha, mimo wszystko, on nie wymaga od ciebie tych cholernych studiów!!! zapewne w rozmowie z nim uslyszalas to co chcialas, a nie to co on powiedzial.

to twoje zycie i twoja sprawa. zakladam, ze masz jakies 22-23 lat. to, ze sie to nie podoba rodzicom? trudno, to twoj wybor, twoje zycie. Nie chcesz miec studiow to nikt cie do tego nie zmusi...

sprobuj jeszcze raz porozmawiac, czasami trzeba az do skutku...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez Amy Lee 01 paź 2008, 11:01
Duran84 napisał(a):alkajda powiem ci jedno TO NIE JEST WYJŚCIE... Wszyscy już ci to pewnie napisali, ale powtórzyć nigdy nie zaszkodzi... MUSISZ ŻYĆ, BO MASZ DLA KOGO :!: :!: :!:

Popieram. Możemy się długo sprzeczać, bo wszyscy tu trzymają jeden front. "Samobójstwo nie rozwiązuje problemu". Bo mało komu jest w życiu różowo, ale żyją i ma to dla nich wielką wartość.
Amy Lee
Offline

Re: Mysli, proby samobojcze ?

przez Filomatka 02 paź 2008, 18:30
alkajda, ja też miałam tak, że w domu liczyły się tylko studia, ale patrząc teraz z perspektywy, nie są takie ważne. Ja robiłam 3 lata filologii polskiej, bez licencjatu, męczyłam się spełniając chore wymagania na mojej chorej uczelni, w końcu zrezygnowałam z nich, przeprowadziłam się do chłopaka i robię 2 lata przerwy. Mogę stracić te lata, jeśli inne uczelnie nie będą chciały mnie przyjąć, ale nie dbam o to. Robię sobie studium, jeżeli nie uda mi się przenieść na 4 rok, albo powtórzyć trzeci za 2 lata, to wezmę inny kierunek zaocznie. Najważniejsze jest zdrowie, potem przyjemność ze studiowania, a papierek to czysta formalność.
Ja nie miałam zdrowia i nie miałam przyjemności to po co mi papierek?
Jeżeli studiujesz, żeby zaspokoić ambicje rodziców to nie czerpiesz z tego przyjemności. Skoncentruj się na leczeniu, zrób może jakieś 2 letnie studium, a potem, kiedy sama będziesz chciała coś studiować bo cię zaciekawi, to wtedy idź.
Nie warto przez studia się zabijać. Masz chłopaka, całe życie przed sobą, o którym możesz decydować więc wykorzystaj to.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: myśli samobójcze

przez panna_nikt 05 paź 2008, 23:17
nie wiem czy mi sie uda, pragne tylko nie obudzic sie rano.
dziekuje za to że ktoś się mną przejol.
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: myśli samobójcze

przez sebcio 05 paź 2008, 23:31
A powiedz mi jak czesto wyobrazcie sobie swoj pogrxeb.
Ja bez przerwy, zastanawiam sie kto by przyszedl, a kto nie, jaka bylaby muzyka i itd.
sebcio
Offline

Re: myśli samobójcze

przez panna_nikt 06 paź 2008, 00:48
ja wyobrazam sobie ze na moim pogrzebie byl by jedynie moj chlopak ktory nie zostal do tego zmuszony... reszta osob o ile by przyszla zrobilo by to raczej z "obowiazku"?!
_____________________________________

wodny ptak śpi.
kołysząc się na rzece pomiędzy
życiem a śmiercią.
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
02 lip 2008, 00:09
Lokalizacja
Wrocław

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez gabriel 06 paź 2008, 08:38
Nie obawiajcie się, nie zrobi tego!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez vacuity 06 paź 2008, 09:34
A jak zrobi? Co wtedy? Powiesz" "ojej, pomyliłem się"? Ten wątek jest właśnie po to, by się przejmować, pomagać...
Na krawędzi ja tu stoję,
Gdy poruszę się, to po mnie.

<><
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
14 lut 2008, 13:55
Lokalizacja
LBN

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez gabriel 06 paź 2008, 09:53
vacuity nie zrobi bo cały czas chodzi o to:
panna_nikt napisał(a):dziekuje za to że ktoś się mną przejol.

, naokrągło. Dobra odpuszczam bo i tak niczego nie udowodnię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: myśli samobójcze

przez Pstryk 06 paź 2008, 10:03
gabriel, być może masz Ty i rację, ale nie dałoby by się tego wyperswadować w bardziej subtelny sposób :?: To tak jakbyś mówił choremu - weź się w garść... Takie slogany mogą dobić. Nie wiem, czy cierpisz na nerwicę, ale wyobraź sobie sytuację, z którą kompletnie sobie nie radzisz - czy słowa 'weź się w garść' postawią Cię na nogi :?: Często wystarczy faktycznie poświęcić trochę więcej uwagi osobie, która tego potrzebuje - być może szantażem emocjonalnym to okazuje, ale jeśli Ci się to nie podoba to po prostu się w to nie angażuj.
Pstryk
Offline

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Spadająca_Gwiazda 06 paź 2008, 10:51
większość samobójców (nie mówię że wszyscy) ale większość z nich tylko dlatego targa sie na swoje życie lub mówi o tym bo chcą zwrócić na siebie uwagę. To nie jest złe. Ja sama tam mam. Tak na prawdę nie chce sie umrzeć, pragnie się tylko obudzić w szpitalu i zobaczyć nad sobą pełne zatroskania głowy które szeptają "kochamy cie.. nie rob tego więcej...".
To wszystko, cała filozofia. Bo kiedy krzyczymy i nikt nas nie słyszy to takie targniecie się na siebie wydaje się jedynym trzęsieniem ziemi po którym mamy nadzieje że ktoś sie ocknie i zainteresuje się nami.
Pytanie tylko.. a co jesli w skutek próby nie przeżyjecie? widzielibyście nad sobą wszystkie te twarze które chciały, opamiętały się ale jest juz za późno by usłyszeć te upragnione słowa, ujrzeć te zainteresowanie..
Bo czasu cofnąć się nie da, równie dobrze możemy byc sparaliżowani po wypadku i co wtedy? samobójstwo to pierwsza rzecz o której myślimy że jest ratunkiem ale często okazuje sie ostatecznym gwoździem do trumny.
Spadam jak liść, spadam niczym gwiazda. Znajdując wiarę podążam tam gdzie Ty..
Posty
161
Dołączył(a)
28 wrz 2008, 00:41
Lokalizacja
Niebo

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez berlioz 07 paź 2008, 01:47
ja bym chcial tak tylko umrzec na chwilke ;) i narodzic sie po raz kolejny wolny od bagazu emocji i mysli...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
01 lip 2008, 20:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do