Magnez ...

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Re: Magnez !

przez nataliaggr1 13 sie 2008, 15:56
Ja również zrobiłam sobie badania na obecność magnezu w organizmie ( kosztują 6 zł) - wyszło, że mam na granicy niedoboru. Neurolog mi je zlecił. Zaczęłam go brać i fakt, cudów nie było, ale czuję się spokojniejsza i nie robi mi się już słabo. Magnez ma duży wpływ na układ nerwowy.
" Są góry, przez które trzeba przejść, inaczej droga sie kończy"
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
02 mar 2007, 15:55

Re: Magnez ...

przez cinnamon_inspiration 15 sie 2008, 20:37
Cześć, mam pytanie?

Czy moje uzależnienie od coca coli może powodować, że wypłukuje ona magnez, a co za tym idzie, mam ostrą depresję?

Gdzie i czy możliwe jest zbadanie ilości wszystkich ważniejszych pierwiastków w naszym organizmie? Ile jest to platne? Chcialabym wiedziec czego mi moze brakowac

Pozdrawiam
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

Re: Magnez ...

przez tomakin 15 sie 2008, 21:08
Od coli masz wypłukany magnez i cynk, do tego też wapń, nadżerki w ściance żołądka - owszem, od tego ma się depresję. Za jakieś pół roku suplementacji, dobrej diety (bez cukru) i całkowitego odstawienia coli wszystko powinno wrócić do normy - chociaż to zależy ile to piłaś, możliwe że krócej.

Jedyny pierwiastek jaki w miarę skutecznie da się zmierzyć badaniami to wapń - bada się na osteoporozę (prześwietlanie kości bodajże ultradźwiękami, są takie maszyny do badania gęstości), sporo kosztuje ale może jak Ci powiedzą, że masz kości osoby 20 lat starszej i czeka Cię przyszłość na wózku inwalidzkim, to rzucisz colę.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Magnez ...

przez Gawron 16 sie 2008, 00:12
1 Byleem w domku letniskowym i nagle sie zaczalem martwic. Strach dlawil mi gardlo, balem sie czegos, nei widzialem czegos, ze poumiereja mi rodzice itd. Zaczelo malec samo, poszedlem do psychiatry (lekko zaczelo malec ) Stwierdzfil depresje i dal leki. Ja jednak sam u siebie stwierdzielm nerwice lekowa. Teraz niczeym sie nie smuce, smucielm sie tylko ze 3 razy, tylk o sie denerwuje i wkurzam pierdolami - a to tym, ze kabel ywstaje zza biorka, a to tym ze nierowono opada, a to tym ze moze kumpel beezie mowil ze mam bryzdko w pokoju. Wtedy od razu lek itd. Zaczalem jest magnez jak polecil tomakin. Jednak po tym tekscie:

"( mowa o antybiotykach )Lekarze to przepisują, bo pacjent po antybiotyku częściej choruje, częściej do nich przychodzi i już można kasę wyciągać. A powinni wzmacniać odporność, żeby pacjent nie chorował. Tylko z czego by żyli, jakby pacjenci przestali chorować? "

Nie no czlowieku opnauj sie !! Zeby pisac cos takiwego, trzeab by miec przynajmniej WZGLEDNE pojecie o tym ! A im bardziej czytam twoje posty, mam coraz wieksze wrazenie ze zaraz pozwiesz ze lekarze to kosmici ktorzy uknuli spiesek zeeby wycignac od ludzi pieniadz e i ich wyzabijac, i pomoc nam moze tylko twoj bog YnGYankcostam itd itd. !! L O L ! Masz rackje ze nieraz sie lekarzom nie chce dopkladnie czegos sprawdzc ( jak mojemu psychiatrze czy mam depresje czy nercia- to bgyl jego ostatni dzien pracy, potem urlop ) No ale bez przesady ! Powiedzmy ze mam grype/angine - lekarz przepisuje mi 10 kg witamny C magnezu kwasow i inych /cenzura/. Moja odpornsc jesttaka ze NIC sie nie przeslizgnie. SUPER. A za kilka dniu umieram bo mnei wykonczyla angina (przesadza, ale to przyklad ). CZemu ? No tak, nic nowego nie weszlo do org. Ale anigna tez nie wyszla. uwaga uwaga,a teraz slowa prawdy ! uwaga....antybiotyki to leki BAKTERIOBÓJCZE. Nie dokladnie, ale one wlasnie WZMACNIAJA ODPORNOSC pocdzcas angine. Na jeden sposob wzmacniaja na drugi oslabiajua. Juz mowie. Oslabiaja - wyrzynyaja biale cialka . POmagaja - wybijaja bakterie ( np anginy) i profilaktuycznie zapobiegaja rowojowi bakteri ( grypa/angina sie nie roziwja ) DOSZLO !?! I nie mow mi, ze moja lekarka, sasiadka i dorbra znajomna chce na mnie zarobic, skoro ma chate-wille a maz zarabia forsy na kopy ? A no tak zapomnialem ze ona nalezy do spisku ktory wyciaga od ludi pieniadze. No sorry ale to przesada.

A teraz co do mnie xD Zaczynam zrec ten magnez i mam nazdieje ze pomozze. Jak mowilem nie mam tak jak inni mocnjego tego, ale wkurzaja mnie rzeczy - kable pod biurkiem - mimo ze mam je w dpuelku i PIKNIE zrobione ze idzie tylko jeden kaberl od gory ( lekko w lewo - to mnie w k***ia !! on ma byc PROSTY ) i na lewo i an prawo ( ten na lewo sie ozlacza na 2 - i to widac bo birtuko jeuz nie zaslania , jezu )ii sie jakos tak martwie ( nie dokladnie, ale tak jak sie zaglebilem w te mysli tak mi wyczlo ) i sie martwie tym ze ktos przycjdzie , kumpel i obaczy ze mam nie aldnie. mimo ze normalnei nie widac tego. Chyuba ze ktos specjalnie zaglada pod biurko.

Sorry za pismo jestem zmeczony nawet nie patre co pisze tylko prosto na klawiature i sie martwie tym, czy wykupic drugie opakowanie lekow co( mam 2ga recept na psychotropy jakby pomagaly 0- sam nie wiem ) czy sc do psychiatry narazic sie na to ze uznaa mnie za debila bo ja mu mowie naco jestem chory xD )
"
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
16 sie 2008, 00:00

Re: Magnez ...

przez tomakin 16 sie 2008, 01:17
bełkot
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: Magnez ...

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 16 sie 2008, 11:32
nie chcę być niemiła, ale nie wiem czy magnez pomoże ci na skrzywiony kabel pod biurkiem (o ile dobrze to zrozumiałam)...
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Magnez ...

Avatar użytkownika
przez gabriel 16 sie 2008, 13:07
Kolega Gawron, jak słusznie zauważył tomakin odstawił koszmarny bełkot, który może być tłumaczony jedynie zawansowaną chorobą(jakakolwiek by nie była). Co do lekarzy Gawron to oczywiście, że nie należy generalizować. Jednak przypomnij sobie sprawę z Łodzi :? Lekarze to nie aniołki, które tylko myślą jakby tu pomóc pacjentowi. Większosć ma w d..ie pacjentów i ich dolegliwości. Przede wszystkim zależy im na szmalu a nie na tobie. Chciałbym by wszyscy byli jak Kempiński ale rzeczywistość weryfikuje marzenia :? Aha, jeżeli piszesz to postaraj się by twój tekst był choć trochę zrozumiały bo to co napisałeś to żenada. Chyba, że masz 8 lat.
Ps. Też łykam magnez, liczę że trochę pomoże na leki i depresję. Pozdro!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Magnez ...

przez Gawron 16 sie 2008, 14:01
To sie tyczy tego co napisales przedtem.

"( mowa o antybiotykach )Lekarze to przepisują, bo pacjent po antybiotyku częściej choruje, częściej do nich przychodzi i już można kasę wyciągać. A powinni wzmacniać odporność, żeby pacjent nie chorował. Tylko z czego by żyli, jakby pacjenci przestali chorować? "

Nie no człowieku opanuj sie !! Zeby pisac cos takiego, trzeba by miec przynajmniej WZGLEDNE pojecie o tym ! Masz racje ze nieraz sie lekarzom nie chce dokladnie czegos sprawdzc ( jak mojemu psychiatrze czy mam depresje czy nerwice- to byl jego ostatni dzien pracy, potem urlop ) No ale bez przesady ! Powiedzmy ze mam grype/angine - lekarz przepisuje mi 10 kg witamny C magnezu kwasow i inych /cenzura/. Moja odpornsc jest taka ze NIC sie nie przeslizgnie. SUPER. A za kilka dniu umieram bo mnie wykonczyla angina (przesadza, ale to przyklad ). Czemu ? No tak, nic nowego nie weszlo do org. Ale anigna tez nie wyszla. Wyglada na to ze nie wiesz, ale........antybiotyki to leki BAKTERIOBÓJCZE. Nie dokladnie, ale one wlasnie WZMACNIAJA ODPORNOSC podczas chorob bakteryjnych. Na jeden sposob wzmacniaja na drugi oslabiaja. Juz mowie. Oslabiaja - wyrzynają biale cialka . Pomagaja - wybijaja bakterie ( np anginy) i profilaktycznie zapobiegaja rowojowi bakteri ( grypa/angina sie nie roziwja )
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
16 sie 2008, 00:00

Re: Magnez ...

przez tomakin 16 sie 2008, 15:56
Może trochę brutalnie zareagowałem, ale dość problematyczne jest, gdy ludzie z zaawansowaną chorobą psychiczną próbują innym dawać rady.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: Magnez ...

przez Gawron 16 sie 2008, 16:39
Mowa o mnie ? Bo jesli nie to nie mam pomyslu o kim. Bo ja ci w tym momencie rad nie daje, tylko próbuję uświadomic ze antybiotyk to nei jest " A fe trutka" Tylko preparat ppomagajcy ludziom. Oczywiscie nie powinno sie tego pic na katar bo to nie pomoze, tylko wtedy, kiedy lekarz przepisze. A co do mnie, to moze pomoze mnie ktos zdiagnozowac ? Lekarz stwierdzil depresje, ale ide do niego jescze raz, bo zezarlem opakowanie lekow i nie pomoglo. chociaz... w sumie...sluchajcie:

Na poczatku przez 3 dni mialem smutki zaqczely sie nagle, gdy bylem w domku letniskowym z matka, ale bez ojca ktory byl w domu, i tesniklemza nim. w nocy.Z kazdym dniem malaly, ryczalem itd., nasilaly sie na noc jednak. Potem to przeszlo w duzo lzejsze smutki i denerowanie sie czyms ( przedtem tez bylo ale male, na przód wychodzil wtedy sumtek) I po 3 dniach juz tych smutkow nie mialem, tylko sie denerwowalem czyms, i z kazdym dniem denerwowanie malalo, wtedy poszedlem do lekarza, leakrz przepisal leki, i dalej z kazdym dniem denerwowanie malalo, i tak po tygodniu juz sie nie denerwowalem tak bardzo, smutkow nie bylo w ogole, przez tydzien codziennie czulem sie lepiej, i od tamtego czasu do teraz praktycznie nic sie nie zmielo . Jednak wydaje mi sie ze to nie lek im pomogl, poniewaz przez caly tydzien i p[rzed zazywaniem leku, denerwowanie i lęki malaly, i malay tak samo po tym jak zaczalem zazywac leki. A lek nie dziala od pierwszej pastylki. Wyglada wiec na to ze denerwowaneie samo zaczelo malec, poszedlem do lekarza, dal leki, ddnerwowanie malalo samo, a ja jadlem leki....na depresje ! Ktora u mnie stwierdzil. Ogólnie Denerwuje sie jakimis pierdo lami, a to że kabel jest nierowno pod biurkiem itd. I wydaje mi sie ze to dlatego, ze jakos bardzo mnie teraz obchodzi opinia innych, i tak sie boje jakby ze ktos przyjdzie i powie "ale masz ten kabel brzydko ". i sie denerwuje tym, leki takie mam, spiety jestem wtedy. Ale smutkow nie mam zadnych, moge pracowac robic, cieszyc sie, jesli tylko mi to wyleci z glowy, a wylkatuje gdy cos robie :P ale keidy sobie to przypomne to denerwuje sie tym. Ale nie ze sie smucę , tylko ze spiety jestem i podenerwoany tym. I denerwuje sie ostatnio tez, bo juz sam nie wiem czy to nerwica czy depresja? bo na depresje mi tak osobiscie to nie wyglada, bo ciesze sie nie raz mam, ochote do zycia, do roboty, tylko sie denerwuje pierdolami po prostu. Chcoiaz jednak maly smutek jest czasami, ale to raczej z tego zdenerowania. smuce sie ze sie denerwuje, a denerwuje sie ze sie smuce, nieraz, bledne kolo.Ale to rzadko,i jak mowilem smutki są rzaadko.

I nie chce zeby mi ktos mowil ze to magnez magnez, bo wiem , i tez profilaktyucznie jem, bo nieraz mi sie kreci w glowie, mam zaburzenia rownowagi, sksanie powiek, konczyn itd. Biore po 2 tabletki 3 razy dziennie. Dziennie 6 tabletek. I tak przez....przez ile tak zazywac ? i kiedy zmiejszyc dawke. Jem tak od 2 dni. Tzn wczoraj zaczalem rano.

A osobiscie:

Mafju88 napisał(a):While2 po 1 masz pewnie lekkie niedobory magnezu ale napewno masz tez nerwice. Moim zdaniem lękowa i w jej skutek natręctw, skoro masz mysli natretne. Gorszy wzrok, strach o opetanie itd... to nerwica. Slusznie magnez musisz brac i pij melise spij po 8 godzin minimum aleprzedewszystkim psycholog i psychoterapia. To co jest nie tak to objawy nerwicy ktore naprawde wraz ze stanem poprawy ustepuja :) Czasami niestety wracaja ale nerwica nie jest wyleczona jeszcze u mnie :) Takze najlepiej sie tym nie przejmowac tylko zajac choroba a i natretnymi myslami sie nie przejmuj chociaz wiem ze sa wulgarne... nigdy nikt nic takiego nie zrobil co w nich jest to bo przeciwienstwo naszej osobowosci :) pozdrawiam serdecznie:)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:05 am ]
Mafju88 napisał(a):Takze najlepiej sie tym nie przejmowac tylko zajac choroba a i natretnymi myslami sie nie przejmuj chociaz wiem ze sa wulgarne...


przepraszam chodzilo o to ze nie przejmuj sie objawami nerwicy (mysli natretne, pustka w glowie, zawroty glowy, potliwosc itd... ) bo to obajwy a zajmij sie leczeniem nerwicy :) To tak jak przy grypie.. nie leczysz kaszlu(objaw) tylko grype ;)


Popieram. Ja rozumiem ze mozna wszystko zwalic na magnez, ale to nie jest takie proste. While2 na 98% ma nerwice. Popieram Mafju. tomakin, zrozum, ze - tak to racja -ludzie maja niedobory i tro duzo ludzi, tyu masz racje. ale sa taze ludzie ktorzy naprawde maja nerwice, i zamiast kazdemu mowic " zryj magnez" To najpierw pomysl, czy on naprawde ma nerwice czy tlyko magnez ? Co do tego co mowi while2 to jest n a 98 % nerwica ! Takie mysli. Niedobor agnezu maja ci ktorzy tez maja podbone mysli, ale duzo lzejsze, np. sie denerwuja wszyskim, ale takie jakie ma on, to jest nerwica. Wiec nastepnym razem pomysl czlowieku co komu radzisz, bo gosciu cie poslucha, bedzie wpie przal magnez, i sie dowali psychicznie i zwali sobie zycie. A tak to pojdzie do psychiatry, ten da mu leki i sie wyleczy. I od razu odpowaidam - Nie, nie jade po tobie ze zlosci, ale dlatego ze zamiast pomoagac tym ludziom,na forum, krzywdzisz ich ! Uznajesz ze wszyscy na forum maja niedobor magnezu ! Tak, mozliwe ze wieksozsc tak ma, ale nie wszyscy ! TRzeba kogos wypytac dokladnie xco mu jest i wtedy mozesz radzic ! Jak ktos ci mowi ze ma smutki, to ci nic nie mowi ! Moze miec chandre, ktora mu przejdzie zak ilka dni, mzoe imec nerwice i nideobor magnezu. Zeby sie dowiedziec trzeba sie zapyutac, od kiedy, o jakiej porze dnia sie nasila, jakie mysli, czy da sie oderwac itd. I lepiej tak robic, bo widzisz ze niekotrzy jedza magnez zamiast isc do psychiatry i im nie pomaga. boze ! i teraz cos, co niestety ci musze powiedziec, i mam nadzieje ze to do ciebie dotrze : W moim uznaniu jestes plytkim czlowiekiem, ktory naoglądał sie telewizji i nasluchal jacy to lekarze są źli, bo kilku w polsce imalo afery i zabijalo ludzi. No tak, masz racje. Jesli kiklu klekarzy jest zlych, to wszyscy sa. Przykro mi, ale niestety wychodzi na to ze jestes niesamowicie plytkim czlowiekiem ! Czy ty myslisz ze jesli kilku lekarzy jest zlych to wszyscy sa ?! Nie, zrozum ze lekarze to nie roboty programowane tak samo, tlyko ludzie majacy uczucia i osobowosci. I to ze jeden zabilal ludzi, nie znaczy ze drugi tez tak robi. Lekarze to nie jakas sekta polujaca na ludzi, zebuy ich nabic na kase i wybic. Lekarze ratują zycie i zdrowie. Tak, niektorzy sa zli, ale nie wszyscy. A teraz krotkie strzesczenie czmu jestes plytki, bo mi sie spieszy, i moje mysli moga byc niepoukladanie: Nasluchasz sie i naogladasz TV, zle mowia o kilku lekarzasz ktorzy byli zli, i juz sadzisz ze wszyscy tacy sa. Typowy ...mocher. Nic do nich nie mam , no ale.

Domyslam sie ze polowa forum po mnie pojedzie, jako ze jestes ich GURU , i zepsulem niekotrym marzenia o magicznym magnezie. Jesli tak bedzie, znaczy to e forum jest opanowane przez idiotow ktozy slepo wierza komus, kto moze byc zulem ktory wyzyctal w pudelku to i tamto, a jesli tak nie bedzie, to znaczy, ze to forum normalnych ludzi ktorzy maja nerwcie i proble,mmy i swoj rozum.

Pozdrawiam
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
16 sie 2008, 00:00

Re: Magnez ...

Avatar użytkownika
przez gabriel 16 sie 2008, 19:37
Jak można napisać tyle bzdur. Dla mnie jest to niewyobrażalne. Mógłbyś Gawron użyć argumentów za i przeciw i przy okazji oszczędzić trochę klawiaturę. Jeszcze jedno Gawron- tobie sam magnez z pewnością nie pomoże i nie wiem nawet czy należy zwalać winę za to na nerwicę/depresję.

Ps. I nawet Gawron nie sugeruj, że forumowicze mogą być idiotami. Po tym co napisałeś nie masz do tego prawa. Dramat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Magnez ...

przez tomakin 16 sie 2008, 20:49
A chciało Ci się to przeczytać w ogóle? :D
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

Re: Magnez ...

przez Gawron 16 sie 2008, 21:06
@gabriel

Aha , zyli wg ciebie antybiotyk to jaka trutka, oraz ze magnez leczy nerwice. Super. To moze kazdemu czlowiekwi z nerwica i depresja dajmy magnez. Tak, to racja, jakis procent sie wyleczy. Ale nie wszyscy. Zalosne.... Polakom gratulujemy wykształcenia !

EDIT:

@up

Swoja droga nie wydaje mi sie zeby to przeczytal o.O

"Tyle bezdur" - wymien prosze
"Tobie nic nie pomoze "(kontekst) - a o wg. ciebie robie zle, ze zasluguje na miano czlowieka chorego psychicznie?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
16 sie 2008, 00:00

Re: Magnez ...

Avatar użytkownika
przez gabriel 16 sie 2008, 22:24
Tomakin- nie, oczywiście "po łebkach" :mrgreen:

Gawron, ja wcale nie stwierdziłem, że antybiotyk to trutka(a tobie z pewnością nic już nie zaszkodzi), jest z pewnością konieczny w szczególnych przypadkach. Magnezem raczej nie wyleczymy ani nerwicy ani depresji, chociaż chciałbym żeby to było takie proste. Tutaj potrzebna jest przede wszystkim praca nad sobą(szczególnie tobie by się przydała ale nie wiem czy nie jest za późno). Twoich bzdur nie wymienię bo mi paluszki odpadną od trzskania po klawiszach. Zwyczajnie trudno coś sensownego wyłuskać z tych wypocin. Po za tym nie wiem na jakie miano zasługujesz. Wiem natomiast, że trudno cię zrozumieć, pewnie sam siebie nie rozumiesz. Jakie to miano? :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do