Problemy z rodziną po odejściu z domu

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

Avatar użytkownika
przez Coltrane 04 wrz 2008, 21:46
Tak! po pierwsze studia!
Spróbuj może bez indeksu tę poprawkę - przecież egzaminatorzy zapisują wyniki na swoich kartkach a dziekanaty są na przypadki zagubienia indeksu na pewno przygotowane. Do domu zadzwoń ty - to ty wówczas wychodzisz z incjatywą i dzwonisz wtedy, gdy jesteś przygotowana. Może warto wtedy powiedzieć: Mamy mało czasu na rozmowę, bo zaraz muszę wracać do pracy. I twardo trzymać się swego, że do domu rodzinnego wpadniesz na Święta dopiero, bo tak...
Ale żeby nie kłamać, to musisz serio coś robić i to ciężko, np. uczyć się ciężko.
Trzymam kciuki!
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez Filomatka 04 wrz 2008, 22:31
Nie mówiłam nigdy o zawaleniu studiów, jedynie chcę przerwać na rok, bo jestem wykończona psychicznie. Egzamin mogę zaliczyć we Wrocku, z tym raczej nie będzie problemów. Problem jest z odebraniem wszystkiego z mojego domu, nie mam wszystkich dokumentów, indexu itp.
Dziś mam obniżenie nastroju, komórka dalej wyłączona. Chciałabym żeby to się już skończyło.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez Misiek 04 wrz 2008, 23:16
Filomatka napisał(a):Chciałabym żeby to się już skończyło.

Spokojnie... Podobno nic nie trwa wiecznie... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

Avatar użytkownika
przez Coltrane 04 wrz 2008, 23:55
kiedy już trochę odpoczniesz, zadzwoń do domu, żeby rzeczywiście policja się w sprawę nie wdała. Policjanci są gotowi nawet porwanie wymyśleć i udowodnić ;)
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez Pstryk 05 wrz 2008, 10:55
A mi się wydaje, że powinnaś trochę ostrzej z nimi :roll: One nie mają prawa robić Ci takich jazd. Jak dzwoni to odbierasz, miło witasz się, a jak się zacznie jatka to oznajmiasz, że jak ochłoną i będą skłonne do rozmowy to dopiero wówczas pogadacie i odkładasz słuchawkę. I tak do skutku. Po swoje rzeczy jedź z chłopakiem - weź co Ci potrzeba i wyjdź.
Pstryk
Offline

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez Filomatka 05 wrz 2008, 12:23
Wczoraj napisali mi maila, że "mam prawo wrócić do domu, ale TEN PAN(o moim chłopaku) nie ma wstępu. Strasznie mnie zdenerwował ten mail. Nie wiem, jak mogą atakować osobę, z którą chcę być zawsze, z którą czuję się szczęśliwa.
Mieszkamy u mamy mojego chłopaka, ona jest dla mnie dobra i sympatyczna, nigdy nie usłyszałam od niej złego słowa. Moja rodzina zachowuje się chamsko, jest mi wstyd. Poza tym on jest spokojny, rzadko wybucha, ale wtedy dostał szału, ile można patrzeć jak po każdym telefonie od nich mam atak. Zdenerwował się jak nigdy, zwłaszcza, że oni bardzo manipulują mną przez wzbudzanie poczucia winy. Ja mam z tym wielki problem.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez Pstryk 05 wrz 2008, 13:55
Oj, Filomatko, staraj się podchodzić do tego z dystansem, bo zaczynam się o Ciebie martwić :-| Popatrz, jak negatywnie to na Ciebie wpływa. Fakt, że to Twoja rodzina nie oznacza, że nie możesz czuć złości na nich :!: Możesz, jak najbardziej, one się nie krępują. Ba, one widzą i pewnie wiedzą, że w ten sposób wywierają na Ciebie wpływ w dodatku wiedzą, że dzięki temu mogą doprowadzić do pogorszenia stosunków pomiędzy Tobą a Twoim przyjacielem, świadomie igrają na Twoich uczuciach, Twoim stanie zdrowia - w głowie się nie mieści. Nie pozwól im sobą manipulować.
Pstryk
Offline

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez Filomatka 05 wrz 2008, 15:11
Najgorszy jest ten wstręt do telefonów :( Nie mogę odbierać i dzwonić, czuję się fatalnie na sam dźwięk dzwonka :cry:
Ogólnie razem przechodzimy te stany, nie psuje to relacji między nami, ale męczymy się z tym. Jestem zeschizowana cały czas.
Boję się, że zerwię z nimi całkowicie kontakt, bo nie zostawię swojego chłopaka, tego jestem pewna. Zależy mi bardzo na nim. Na nich pewnie też, ale jest zasadnicza różnica - on nigdy nie kazał mi wybierać między sobą a nimi, a oni stawiają mnie w takiej sytuacji. Nieznoszę też tej obłudy - jak po mnie przyjechał to się szczerzyły tak, że aż robiło mi się mdło.
Nagle wszyscy się o mnie martwią i chcą żebym postępowała jak wg ich zasad, a jak byłam w dołach, źle się czułam to tylko on był przy mnie. Oni nie zwracali wcale na to uwagi.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

Avatar użytkownika
przez Coltrane 05 wrz 2008, 20:25
To powiedz im głośno ostatnie dwie linijki swojej wypowiedzi.
my to świetnie rozumiemy, bo każdy z nas miał takie lub inne przygody, problem, żebyś powiedziała to swojej mamie i babci:
"Nagle wszyscy się o mnie martwią i chcą żebym postępowała jak wg ich zasad, a jak byłam w dołach, źle się czułam to tylko on był przy mnie. Oni nie zwracali wcale na to uwagi."
Przygotuj się do tej rozmowy, znasz je, przewidź to, co odpowiedzą na ten zarzut i nie daj się wpędzić w poczucie winy. A jeśli one są winne - to im to powiedz.
Podobne rady, żeby mówić rzeczy ważne swoim bliskim, którzy manipulują słabszymi w dobrej przecież wierze, dawała mi moja pani psycholog. Pomogło. Moja matka już wie, że nie wrócę do domu i żale ma jakby inne, że rzadko ją odwiedzam - to jest różnica. Życzę ci poczucia takiej właśnie różnicy, ale musisz nad tym popracować i słuchać bethi, bo mądrze prawi :)
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez madzia26 06 wrz 2008, 14:06
też sie bałam dzwięku telefonu ale tłumaczyłam sobie żeby zachować dystans.U mnie w mojej miejscowości mieszka pewna rodzina w sumie za ścianą ale mniejsza z tym matka,babka i chłopak współczxuje mu bo ma po prostu przesrane co tylko przyprowadza jakoms dziewczyne to mamusia z babuniom przepędzają ją kolegów nie może mieć,facet ma już 30 lat a one tak nim rządzam że po prostu koszmar...tak że zmieżam do tego że po prostu trzeba walczyć o swoje życie...powodzenia
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez Misiek 06 wrz 2008, 15:33
madzia26 napisał(a):też sie bałam dzwięku telefonu ale tłumaczyłam sobie żeby zachować dystans.U mnie w mojej miejscowości mieszka pewna rodzina w sumie za ścianą ale mniejsza z tym matka,babka i chłopak współczxuje mu bo ma po prostu przesrane co tylko przyprowadza jakoms dziewczyne to mamusia z babuniom przepędzają ją kolegów nie może mieć,facet ma już 30 lat a one tak nim rządzam że po prostu koszmar...tak że zmieżam do tego że po prostu trzeba walczyć o swoje życie...powodzenia

Niezły układ... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez lochness 07 wrz 2008, 10:23
weź się w garść. wszyscy na tym forum jedynie lamentują... dobra rozumiem, że po to jest to miejsce. ale zamiast się nakręcać powinniście się wszyscy wspierać i przekazywać raczej konstruktywne rady. z tego co widzę to w 75% przypadkach polega to jedynie na pogrążaniu się ;]
PS: jak dla mnie są dwie opcje:
A) mówisz matce i babce jasno i klarownie o swoim zdaniu, przedstawiasz opinie i troche nachalnie wymuszasz aprobate (nawet jesli teraz bedzie troche udawana, one musza pogodzic sie z ta mysla)
B) masz gleboko ich smieszne zabawy i czerpiesz z zycia. zabaw sie itp., zajmij chlopakiem.
nie zadreczaj sie czarnymi myslami, bo nie na tym polega zycie
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
27 lut 2007, 18:23

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

przez gavril princip 07 wrz 2008, 11:34
C) albo lochness sie zamyka i jest spokoj
gavril princip
Offline

Re: Problemy z rodziną po odejściu z domu

Avatar użytkownika
przez Coltrane 07 wrz 2008, 12:08
drogi lochness...
skrytykowałeś nas w swoim poście pisząc, że tylko lamentujemy i pogrążamy się nawzajem nie wspierając się mądrymi radami oraz troską.
Radzę ci więc z troską i po przyjacielsku -
a) czytaj uważnie i ze zrozumieniem wszystkie wypowiedzi.
b) zastosuj się do swoich wytycznych i udzielaj MĄDRYCH rad. W twoim poście takich bowiem nie ma.
Konsekwencją twoich pomysłów jest zerwanie na zawsze więzi Filomatki z rodziną, tymczasem chodzi o "odcięcie pępowiny" od domu rodzinnego - to bardzo trudna sprawa, wbrew pozorom.
Pozdrawiam serdecznie.
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do