Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 maja 2013, 22:00
veganka napisał(a):
MamSwojePoglady napisał(a):veganka, dlatego my szukamy sensu życia, innych może usatysfakcjonować szara rzeczywistość.

tylko pytanie jak go znaleźć :-|

To jest jedno z najtrudniejszych pytań,i zadań w życiu...
"na co to wszystko"
I tylko my sami musimy to odnaleźć,odkryć,realizować.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez Saraid 19 maja 2013, 22:00
veganka napisał(a):
MamSwojePoglady napisał(a):veganka, dlatego my szukamy sensu życia, innych może usatysfakcjonować szara rzeczywistość.

tylko pytanie jak go znaleźć :-|

Mnie się osobiście spodobał ten artykuł.
http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=199
Saraid
Offline

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez zmienny 19 maja 2013, 22:13
niebieskie.niebo,
Nie chodzi o to samo. Cel sobie sam wyznaczam i nie muszę go osiągnąć. Sens to jest pytanie dlaczego, a cel gdzie i jak. Smith pyta się Neo dlaczego, a on odpowiada bo tak wybrałem. Neo nie potrzebował sensu.


sens to jest pytanie dlaczego? hehe no właśnie a 'dlaczego' to inaczej w 'jakim celu'? :)

i sens nie musi być metafizyczny to już wcześniej zauważyłem, że koniecznie tak to postrzegacie dlatego są nieporozumienia, bo np. ja zupełnie o czymś innym pisałem.
zmienny
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 19 maja 2013, 22:14
Saraid napisał(a):Mnie się osobiście spodobał ten artykuł.
http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=199

cytatu z artykułu:
"Kiedy wiemy, kim naprawdę jesteśmy, co uwalnia nas od odgrywania fałszywych ról w teatrze codzienności; kiedy potrafimy zaufać sobie, a przez to obdarzyć zaufaniem innych; kiedy czujemy, że miejsce, w którym właśnie się znajdujemy jest dla nas najwłaściwsze i nikomu nie musimy już niczego zazdrościć; kiedy wreszcie nasze przyjacielskie i miłosne związki są na tyle prawdziwe, że czujemy się w nich naprawdę wolni – archetyp Maga otwiera przed nami nieograniczone możliwości czerpania radości z samego faktu istnienia."

A kiedy tego wszystkiego nie wiemy i nie mamy, to fakt istnienia jest bolesnym doświadczeniem :(
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez niebieskie.niebo 19 maja 2013, 22:27
zmienny napisał(a):niebieskie.niebo,
Nie chodzi o to samo. Cel sobie sam wyznaczam i nie muszę go osiągnąć. Sens to jest pytanie dlaczego, a cel gdzie i jak. Smith pyta się Neo dlaczego, a on odpowiada bo tak wybrałem. Neo nie potrzebował sensu.


sens to jest pytanie dlaczego? hehe no właśnie a 'dlaczego' to inaczej w 'jakim celu'? :)

i sens nie musi być metafizyczny to już wcześniej zauważyłem, że koniecznie tak to postrzegacie dlatego są nieporozumienia, bo np. ja zupełnie o czymś innym pisałem.

Czyli sensem życia jest śmierć bo to jej cel. Problem solved.

Wiem, że wielu używa słowa cel zamiast sensu, nawet tak jest na wiki, ale uważam, że to nie jest do końca to samo. Np. idę sobie gdzieś, celem może być samo chodzenie, ale nie musi mieć to sensu. Po prostu sobie idę.

Sens życia oznacza, że zostałeś po coś stworzony i to jest ważne. Cel natomiast sobie sam wyznaczam, nie musi mieć to żadnego sensu, nie muszę go osiągnąć. Mogę całe życie rozwiązywać i zawiązywać swoje sznurówki. Jaki jest w tym sens? Żaden.
Posty
58
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:20

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 19 maja 2013, 22:34
niebieskie.niebo napisał(a):Czyli sensem życia jest śmierć bo to jej cel. Problem solved.

Wiem, że wielu używa słowa cel zamiast sensu, nawet tak jest na wiki, ale uważam, że to nie jest do końca to samo. Np. idę sobie gdzieś, celem może być samo chodzenie, ale nie musi mieć to sensu. Po prostu sobie idę.

Sens życia oznacza, że zostałeś po coś stworzony i to jest ważne. Cel natomiast sobie sam wyznaczam, nie musi mieć to żadnego sensu, nie muszę go osiągnąć. Mogę całe życie rozwiązywać i zawiązywać swoje sznurówki. Jaki jest w tym sens? Żaden.


Jak sobie gdzieś idziesz to jest to chodzenie bez celu a sensem jest chodzenie samo w sobie, odwrotnie jak napisałeś. Sens też można sobie samemu nadać, np znajdując pasję. Całe życie rozwiązywać i zawiązywać sznurówki też może być sensem istnienia jakiegoś wariata ;) ale już nie celem, bo czynność powtarza się w kółko.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez niebieskie.niebo 19 maja 2013, 22:35
sens
właściwość jakiejś idei, czynności, przedmiotu, sprawiająca, że jest użyteczny, wartościowy, uzasadniony

Mówi się nawet; co ty robisz? To kompletnie nie ma sensu

a cel to:
to, do czego się dąży, co chce się osiągnąć (także przenośnie)

:)
Ostatnio edytowano 19 maja 2013, 22:38 przez niebieskie.niebo, łącznie edytowano 1 raz
Posty
58
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:20

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez zmienny 19 maja 2013, 22:36
Sens życia oznacza, że zostałeś po coś stworzony i to jest ważne.


to jest metafizyczny sens, to taki w zależności od światopoglądu, wyznania można rozpatrywać, ale mi nie o taki chodziło.


Cel natomiast sobie sam wyznaczam, nie musi mieć to żadnego sensu,


wyznaczas sobie sam wtedy nadajesz sens swoim działaniom o ile są one zgodne z tym celem. Twoje życie podporządkowane jest temu celowi więc nadajesz mu sens, nie jest to sens absolutny, metafizyczny, ale odczuwalny i logiczny. możesz wtedy rozpatrywać konkretne działania, czy miały one sens w kontekście celu czy nie.

tak czy siak właśnie o taki cel chyba chodzi w temacie, choć możesz tutaj nie uznawać tego za sens, będzie to jedynie problem formalny, słowny.

-- 19 maja 2013, 21:46 --

Mówi się nawet; co ty robisz? To kompletnie nie ma sensu

a cel to:
to, do czego się dąży, co chce się osiągnąć (także przenośnie)




no właśnie i czy gdy działanie ma cel nadrzędny to powiemy o nim bezsensowne?

także cel nadaje sens, można dyskutować czy to jest tożsame, ale na pewno nie są to dwie odrębne sprawy.
zmienny
Offline

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez lukk79 20 maja 2013, 00:18
To naprawdę ciekawy wątek. veganka, zmienny, Mam Swoje Poglądy, dokładnie rozumiem o czym piszecie gdyż tego samego doświadczam. W tej chwili poczułem się, nie wiem jak to nazwać, rozstrzęsiony ale w pozytywnym sensie bo poczułem jakbym spotkał bratnie dusze, a także, nie urażając nikogo z pozostałych biorących udział w dyskusji, poczułem tę "siłę" (nazwę to tak), której działanie jakby czuję na co dzień, mam na myśli tę właśnie przyziemną rzeczywistość. Od jakiegoś czasu doświadczam ciągłego rozbijania i scalania swojej osobowości. Nie wiem gdzie mnie to zaprowadzi ale inaczej być nie może, zresztą dzieje się to poza moim "wyborem", ja idę po prostu za tym. I nie jest bardzo często fajnie. Ktoś napisał, że można obudzić się w wieku 40 lat z ręką w nocniku, mnie natomiast wydaje się, że takie poszukiwanie jakichkolwiek by nie przyniosło rezultatów jest po prostu drogą, którą niektórzy, w tym ja, podążają. Nie potrafiłbym żyć tym "szarym", standardowym życiem. Życie nie ma dla mnie aż takiego znaczenia jeśli nie znajdę w nim sensu. Momentami czuję ten sens, dochodzi jednak co jakiś czas do różnych zachwiań, które powodują spory ból, dezorientację, samotność, tym bardziej cieszę się, że pojawił się taki wątek. Veganka, nie wiem czy to dobre określenie to co teraz napiszę ale naprawdę chylę czoła. I cieszę się, po prostu się cieszę. Podobnie zmienny i Mam Swoje Poglądy. Często myślę, że nie ma takich osób chociaż wiem, że muszą być ale spotkać takie osoby to już zupełnie inna jakość :D . Tu myślę pojawia się pewien problem, a mianowicie chodzi mi o to, że ktoś w najlepszym razie może traktować takie poszukiwania jako naiwność czy nie przystający do życia idealizm, a w najgorszym może budzić poczucie, że ktoś ma zachcianki i trzeba by go przykrócić. To moje osobiste odczucie, ale presję działania systemu tak właśnie odczuwam. Pojawia się kolejny kłopot kiedy chcesz mówić o tym głośniej, że coś jest nie tak z tym światem, i znów w "najlepszym" razie jesteś ignorowany a w najgorszym zwalczany.
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 20 maja 2013, 10:53
lukk79, masz rację, i tak mi teraz przyszło do głowy, że lepiej szukać i nie znaleźć niż nic nie robić i poddać się na starcie. bo niemożliwe jest obudzenie się po 40 latach z ręką w nocniku, kiedy przez ten cały czas próbowaliśmy znaleźć sens, to nie jest stracony czas, to jest pewna droga i samo kroczenie tą drogą nie jest niczym straconym. a jeszcze po drodze można spotkać podobnych ludzi ;) bycie idealistą nie jest gorsze od bycia przyziemnym. niestety, społeczeństwo tępi idealistów bo to ludzie przyziemni wyrabiają PKB ;)
a chyba najbardziej przykre jest to, tacy jak my rodzą się w przyziemnych rodzinach, które tępią nas i stopują od samego początku, zamiast dać nam się rozwinąć. ok może na początku popełnilibyśmy błędy, ale mielibyśmy szansę odnaleźć samego siebie i ten sens. to dzieci zadają najwięcej pytań o naturę rzeczy, o konstrukcję świata, próbują w tym wszystkim umiejscowić siebie samego. a rodzina wylewa nam kubeł zimnej wody na głowę. ja mając ok 6 lat miałam mnóstwo pytań o Boga, o dobro i zło, ale nikt mi na te pytania nie odpowiedział, więc musiałam sama o tym rozmyślać i kto wie może m.in dlatego dziś nie chodzę do kościoła..to tylko przykład na to że społeczeństwo umożliwia dziecku rozwój fizyczny: karmią tymi papkami, rozwój umysłowy bo przecież jak najszybciej musi umieć czytać i emocjonalny, żeby było zrównoważone i nie darło się w sklepie, ale nikt nie zwraca uwagi na rozwój duchowy, i nie mam na myśli tego że babcie uczą klepać pacierze, tylko to, że nikt tym dzieciom nie daje odpowiedzi na trudne lub niewygodne pytania. trudno się dziwić, że jesteśmy zagubieni skoro od początku społeczeństwo ignoruje nasze potrzeby.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez niebieskie.niebo 20 maja 2013, 11:03
Doskonalę rozumiem o co wam chodzi, jesteście romantykami. Szukacie tego nieuchwytnego sensu życia, czegoś czemu moglibyście poświęcić życie, coś co dawałoby by wam kopa i szczęście. Dlatego są ludzie np. w USA, którzy powiedzieli fuck you cywilizacja i mieszkają w dżungli. Część poświęciła swoje życie nauce, inni sztuce, a jeszcze inni rozwoju duchowemu. Więc co was powstrzymuje? Nie wierzę, że przez tyle lat szukaliście tego czegoś i nic nie znaleźliście. Albo tylko udajecie albo walicie głową w mur z nadzieją, że za tym murem jest jakiś raj.

Niezwykli ludzie robią niezwykle rzeczy, a wy co zrobiliście skoro uważacie się za tych lepszych?
Posty
58
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:20

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 maja 2013, 11:11
Ja też mam czasami jakieś poza codzienne "wyższe cele', typu zostać kloszardem, lub żyć z dala od cywlizizacji albo zginąć w krucjacie antyislamskiej ale to wynika raczej z tego że nie mam zaspokojonych podstwowych potrzeb, brak pracy,hobby, partnerki, ubogie życie towarzyskie i skoro tego nie potrafie zrealizować to wymyślam se wydumane rzeczy.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17029
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez zmienny 20 maja 2013, 11:13
Doskonalę rozumiem


chyba jednak nie rozumiesz ;)
tu nie chodzi koniecznie o jakieś fajerwerki i robienie niezwykłych rzeczy.
zmienny
Offline

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 20 maja 2013, 11:24
niebieskie.niebo napisał(a):Doskonalę rozumiem o co wam chodzi, jesteście romantykami. Szukacie tego nieuchwytnego sensu życia, czegoś czemu moglibyście poświęcić życie, coś co dawałoby by wam kopa i szczęście. Dlatego są ludzie np. w USA, którzy powiedzieli fuck you cywilizacja i mieszkają w dżungli. Część poświęciła swoje życie nauce, inni sztuce, a jeszcze inni rozwoju duchowemu. Więc co was powstrzymuje? Nie wierzę, że przez tyle lat szukaliście tego czegoś i nic nie znaleźliście. Albo tylko udajecie albo walicie głową w mur z nadzieją, że za tym murem jest jakiś raj.

Niezwykli ludzie robią niezwykle rzeczy, a wy co zrobiliście skoro uważacie się za tych lepszych?


Po pierwsze tacy się urodziliśmy i tacy jesteśmy, nie musimy nikomu niczego udowadniać i mamy prawo żyć po swojemu.
Nie każdy musi wyjeżdżać do dżungli i udowadniać coś całemu światu. Ja np nie czuję potrzeby robienia niezwykłych rzeczy, bo mam w dupie ten świat, dla mnie niezwykłe będzie pogłębienie medytacji lub opanowanie technik oddychania albo jak zacznę regularnie biegać i nikomu nic do tego co robię ze swoim czasem. Naukowcem też nie każdy może zostać, jest coś takiego jak predyspozycje zawodowe i niestety jak ktoś u siebie ich nie widzi to się nie może rozwijać zawodowo. Poza tym nie każdy ma ochotę całe życie świrować i w 100% się czemuś poświęcać, jak to Amerykanie mają w zwyczaju. My normalnie żyjemy w polskiej rzeczywistości i znaczną część czasu poświęcamy na pracę lub jej szukanie.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do