CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 11 sty 2014, 10:47
Łapa napisał(a):Nie ma co porownywac każdy ma swoje pieklo :I


Nie chodzi mi o porównanie.Nie chodzi mi o licytację.Chodzi o to ,że nawet brak większych problemów i tak nie ma wpływu na "cięzkośc CHAD" Można mieć sytuację niczym przysłowiowy "pączek w maśle" a mimo to zdychać w takim samym stopniu jak osoba dotknięta nierozwiązalnymi problemami. To świadczy o tym ,że nawet wybrnięcie z kłopotów egzystencjonalnych osoby chorej nie ma praktycznie żadnego wpływu na przebieg choroby i rokowania.
Chad ta nie wynika z traum czy "złych emocji i podejścia do życia" - to choroba chemii mózgu i czynniki zewnętrzne mają raczej znikomy wpływ na jej rokowania..
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 11 sty 2014, 11:26
zmerfetka napisał(a):Czy takie manie mogą występować w jakieś innej chorobie/zaburzeniu?? Chodzi mi tylko o propozycje, nie diagnozy. Jeśli coś podpowiecie, to po prostu pogadam z lekarką, żeby się do tego ustosunkowała i ewentualnie dopisała do skierowania i to :smile:
Będę ogromnie wdzięczna za wszelkie odpowiedzi :smile:


Mania bez CHAD? a to bardzo ciekawe. Moja rada? Nic nie sugeruj. Przez moje sugestie 15 lat diagnozowali mi wszystko tylko nie to co trzeba.
Dopiero w szpitalu po miesiącu obserwacji wyszedł CHAD. Szpital (tylko nie zamknięty oddział bo wg mnie to bez sensu -mnie diagnozowali na otwartym i to na Psychosomatyce) i niech się tam na ciebie gapią do woli.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kukuru 11 sty 2014, 13:01
Wczorajsza diagnoza (psycho prywatny): "Być może ma pan taką osobowość"
ultra-ultra-rapid-cycling CHAD
Częstość zmian faz - kilka godzin
Faxolet 75mg rano 150mg południe
Lamitrin 50mg rano wieczór
Zawód programista
Urodziny 1992 (21)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 lis 2013, 20:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 11 sty 2014, 19:05
zmerfetka napisał(a):I tu pojawiają się moje pytania (przepraszam za tak długaśny wstęp):
1. Czy manie (takie jak te moje powyższe i trwające max kilka godzin) mogą występować bez ChAD? Ma ktoś z Was taki przypadek? Albo chociaż zna lub czytał? Bo z tego, co czytałam wynika, że jeden epizod manii i jeden depresji wystarczają do postawienia diagnozy ChAD. Czy zatem ma "prawo bytu" coś takiego jak Borderline z maniami? Czy to już nie jest ChAD?
2. Mam wątpliwości co do jakości pracy mojej lekarki (w ogóle nie jestem zadowola z tej wizyty... tylko pisała to, co ja jej opowiadałam...). Powiedziałam jej, że mam podejrzenie, że to ChAD albo Borderline i dokładnie na te dwie rzeczy dostałam skierowanie. Czy takie manie mogą występować w jakieś innej chorobie/zaburzeniu?? Chodzi mi tylko o propozycje, nie diagnozy. Jeśli coś podpowiecie, to po prostu pogadam z lekarką, żeby się do tego ustosunkowała i ewentualnie dopisała do skierowania


Do diagnozy ChAD musisz mieć stwierdzone zarówno epizody manii jak i ciężkiej depresji - do tego ChAD z bardzo szybką zmianą faz (mania-depresja-mania-depresja w ciągu jednego dnia czy nawet tygodnia) to jest naprawdę rzadkość. W dodatku manie niemal zawsze łączą się z drażliwością i agresją, o których nie wspominałaś. Tego typu jazdy mogą wynikać z zaburzeń osobowości.

Lekarka wpisująca do karty to, co sobie zażyczysz, jest łagodnie mówiąc niepoważna, ChAD nie diagnozuje się na pierwszej wizycie, to jest ciężka choroba psychiczna, która wymaga brania leków dożywotnio, w dodatku leki te mają duże skutki uboczne.
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 11 sty 2014, 19:12
Mój stabilny dostateczny stan okazuje się nie być taki stabilny. Zmienia się z dnia na dzień, niestety na ogół na niekorzyść. Długi sen nie przynosi psychicznego odprężenia ani rześkości. Dokucza dysforia przeplatana obojętnością. Podobno faza zobojętnienia występuje podczas ustępowania depresji - tym się pocieszam. Pocą mi się momentami dłonie, co dziwne w stanie względnego spokoju i zdecydowanie bardziej lewa. Może to przez ten Wellbutrin. Wali po noradrenalinie. Cały czas mierżą mnie dzwięki z otoczenia. Regularnie uzywam zatyczek do uszu. Mam ochotę odstawić leki i sprawdzić jak się czuję bez nich.
Taki etap choroby, częściowej poprawy też nie jest przyjemny. Można już łatwiej zmusić się do działania, niby lepiej ale ciągle zle. Nadal brak motywacji, satysfakcji z czegokolwiek. W tragicznym stanie nie ma przynajmniej dylematów.
Udało mi się ze sportem, ćwiczę regularnie do granic wytrzymałości i chociaż na trochę wyczerpanie fizyczne daje odskocznie od tego marazmu.
Wydaje mi się, ze pogoda wywiera wpływ na moją depresję. Niże z deszczem i wiatrami zawsze skutkują pogorszeniem. W wyżowe słoneczne dni zdarza mi się poczuć lepiej.
Staram się być jak zwykle dobrej myśli i czekam aż ta kurva w końcu skapituluje. A życie ucieka.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1892
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez zmerfetka 11 sty 2014, 21:02
barsinister napisał(a):Do diagnozy ChAD musisz mieć stwierdzone zarówno epizody manii jak i ciężkiej depresji - do tego ChAD z bardzo szybką zmianą faz (mania-depresja-mania-depresja w ciągu jednego dnia czy nawet tygodnia) to jest naprawdę rzadkość. W dodatku manie niemal zawsze łączą się z drażliwością i agresją, o których nie wspominałaś.

Tak jak pisałam epizody manii (licząc tylko te duże, ewidentne) miałam przynajmniej 3 w ciągu ostatnich kilku lat. Ten "szczyt", gdy tracę nad sobą kontrolę jakbym była pijana trwa kilka godzin. Ale "dziwne" samopoczucie trwa jakiś czas wcześniej (ciężko mi określić jaki czas, bo nigdzie tego nie zapisywałam). Drażliwa jestem zazwyczaj, a w maniach jeszcze bardziej... + wzrasta bezczelna pewność siebie i chamskie komentarze do innych, czyli agresja głównie słowna. Nie pisałam tego i nie skupiałam się na tym w moich analizach, bo nie wiedziałam, że to też objaw... Kilka razy miałam napad agresji, taki niekontrolowany, zaatakowałam osobę mi najbliższą...popychanie, łapanie za gardło i ta przeogromna chęć zrobienia autentycznej krzywdy :cry: , ale to trwało tylko kilka minut (chociaż poprzedzone jakimśtam czasem "dziwnego" samopoczucia). Potem ochłonięcie i znów pytania: Dlaczego? Dlatego ja tak się zachowałam? Przecież ja się tak nie zachowuję! Zupełnie jakby coś mnie zamroczyło na te kilka minut... :(
A depresje? Hmmm nie wiem... Jak jest tak mocno, mocno źle, to tracę poczucie czasu, patrząc potem w przeszłość nie potrafię określić, czy trwało to tydzień, czy miesiąc albo dłużej, widzę to jako dużą, beznadziejną, jednolitą plamę. Mało szczegółów pamiętam z takich "nastrojów", nie mam żadnych zapisków, więc ciężko mi powiedzieć dokładnie jakie miałam objawy i ile to czasu trwało. Pamiętam to poczucie, że gdyby oddychanie wymagało siły woli, to przestałabym oddychać... Kompletna apatia. I zupełna, zupełna pustka w środku. Czułam się jak pusta skorupa, która musi chociaż sprawiać pozory, że jeszcze funkcjonuje w społeczeństwie... Co było piekielnie trudne, bo ta pustka zżerała od środka...

barsinister napisał(a):Tego typu jazdy mogą wynikać z zaburzeń osobowości.

Masz na myśli jakieś konkretne?

barsinister napisał(a):Lekarka wpisująca do karty to, co sobie zażyczysz, jest łagodnie mówiąc niepoważna, ChAD nie diagnozuje się na pierwszej wizycie, to jest ciężka choroba psychiczna, która wymaga brania leków dożywotnio, w dodatku leki te mają duże skutki uboczne.


Małe sprostowanie: Lekarka nie postawiła żadnej diagnozy. Przez całą wizytę skupiała się na zapisywaniu tego, co mówię, nawet zbytnio na mnie nie patrzyła... Na moje pytanie, czy sądzi, że to może być ChAD albo borderline powiedziała, że nie wyklucza żadnego (bardziej podejrzewa przebieg borderline z maniami), ale do postawienia diagnozy nie wystarczy jedna wizyta. Dlatego wypisała mi skierowanie na diagnozę psychologiczną i na skierowaniu napisała coś w stylu "Obserwacja pod kątem ChAD, Borderline". Gdyby dopisała tam cokolwiek od siebie, jakieś trzecie podejrzenie, to byłoby OK, miałabym wrażenie, że podeszła do mnie poważnie. A w tej sytuacji obawiam się, że podeszła tak: Chcesz się dowiedzieć, czy masz jedno albo drugie, to się dowiesz, ale więcej nie bo i po co.
A odnośnie leków: Przepisała Absenor i stwierdziła, że jak to ChAD, to jego branie będzie konieczne, a jak Borderline, to tylko wspomagająco/doraźnie. Wahałam się, czy zacząć go brać, ale stwierdziłam, że dopóki nie mam diagnozy, to nie chce się faszerować chemią. Więc czekam.
Czekanie na diagnozę. Zapis w lipcu 2013. W październiku 36 w kolejce. W styczniu JUŻ 17... Ileż można żyć w niepewności?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 sty 2014, 00:49

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 11 sty 2014, 22:20
Jazdy mogą wynikać właśnie z borderline, z zaburzeń narcystycznych, po prostu kilkugodzinne epizody manii są rzadkością. No ale jeśli miewasz do tego silne depresje, to kto wie.

Absenor to silny lek, który szybko potrafi wyeliminować zmiany nastroju, acz nie ma gwarancji, że akurat na ciebie zadziała. Tak jest zresztą z każdy lekiem.
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 11 sty 2014, 23:04
Moi Drodzy.
Zapewne już slyszeliscie, ze nie przyznano mi renty na moj CHAD z umiarkowana depresja, gdyz lekarka rzecznik stwierdzila ze jestem calkowicie zdorwy i jak najbardziej zdolny do pracy. W zwiazku z tym, iz wedlug niej moj stan jest idealny do podjecia zatrudnienia, chcialbym przedstawic Wam moj pokoj. Ma na imie Syf i jest w moim zyciu od roku.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 12 sty 2014, 02:10
Depakiniarz napisał(a):Moi Drodzy.
Zapewne już slyszeliscie, ze nie przyznano mi renty na moj CHAD z umiarkowana depresja, gdyz lekarka rzecznik stwierdzila ze jestem calkowicie zdorwy i jak najbardziej zdolny do pracy. W zwiazku z tym, iz wedlug niej moj stan jest idealny do podjecia zatrudnienia, chcialbym przedstawic Wam moj pokoj. Ma na imie Syf i jest w moim zyciu od roku.


No to rzeczywiście ładnie zapuściłeś mieszkanko:). Przepraszam ,ale trochę humorystycznym wątkiem pojadę bo mieszkanie wygląda jakby mieszkał w nim pacjent z zespołem Diogenesa:). Niestety widać co ChAD potrafi zrobić z człowieka a Ci idioci z ZUS nie pojmują tej choroby. Lekarze z komisji mają chyba jakieś odgórne wytyczne, żeby rent przydzielać jak najmniej. Inaczej ta lekarka by powiedziała jakby była twoim lekarzem prowadzącym i dodatkowo chodziłbyś do niej prywatnie. Punkt widzenia zmienia się z punktem siedzenia oj sorry płacenia.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez 99 Problems 12 sty 2014, 05:30
Depakiniarz jestem tylko ciekawy co ten ketchup robi posrod tego wszystkiego:)
Bez zartow sam palilem dosyc dlugo wiec wiem jak to jest i jak mozna sie zapuscic podczas ciezkiej depresji.
Nie wiem czego jeszcze potrzeba tym orzecznikom z Zusu jesli ktos ma kilkuletnia historie choroby, wizyty w szpitalu itp itd.

U mnie to wyglada zupelnie na odwrot mam chorobliwa manie czystosci. Nawet podczas dlugiej depresji jesli nawet nie jestem w stanie sie umyc nie toleruje brudnych naczyn w zlewie czy brudnej podlogi i to tez jest chore chocbym pozniej lezal caly czas w lozku. Wiem ze to pewnie nerwica natrectw czy jak to tam sie nazywa no ale traktuje to jako pozytyw posrod calego psychicznego burdelu w glowie.
" Mam kilka chwil z zycia w ktorych pamietam smak powietrza i nie zapomne ich chocbym chcial"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 sty 2014, 09:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kukuru 12 sty 2014, 14:32
Heh syf w pokoju jak u mnie :D Ja nie sprzątałem pół roku jakoś.. Ale ostatnio posprzątałem w kilka godzin w błysk.
Od kilku dni czuję, że się budzę.
ultra-ultra-rapid-cycling CHAD
Częstość zmian faz - kilka godzin
Faxolet 75mg rano 150mg południe
Lamitrin 50mg rano wieczór
Zawód programista
Urodziny 1992 (21)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 lis 2013, 20:36

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez khaleesi 12 sty 2014, 16:33
Depakiniarz napisał(a):Moi Drodzy.
Zapewne już slyszeliscie, ze nie przyznano mi renty na moj CHAD z umiarkowana depresja, gdyz lekarka rzecznik stwierdzila ze jestem calkowicie zdorwy i jak najbardziej zdolny do pracy. W zwiazku z tym, iz wedlug niej moj stan jest idealny do podjecia zatrudnienia, chcialbym przedstawic Wam moj pokoj. Ma na imie Syf i jest w moim zyciu od roku.

:hide: O litości. ja też mam bajzel ale puste butelki i pety nie leżą :P To weś worek wielki foliowy i wszystko aut. :?
klawiature weś chociaż przeczyść bo z tego kurzu przestanie Ci działać ona jest, aż biała.
A leki nie pomagają na takie stany?
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 12 sty 2014, 17:21
Depakiniarz, Znam to. Co prawda nie dosłownie, bo ma kto za mnie sprzątać, ale to odzwierciedlenie-obraz agonii wszystkich sfer życia w depresji. Ruiny woli, możliwości, normalności, chęci.
W ciągu roku jeden raz posprzątałem samochód i zużyłem dwa flakony żelu pod prysznic. Myłem się i goliłem tylko wtedy, gdy groziło mi wyjście z domu.
Chłopaku, trzymaj się jakoś, wiem, jak to jest przerąbane ale pomału przejdzie.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1892
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 12 sty 2014, 22:26
Witam kochani, ratujcie!

Moje życie powoli stoczyło się na dno, trwało to od końca 2011 do końca 2012. Z ambitnego człowieka, mającego swoje pasje, w miarę szczęśliwą egzystencję (jak na DDA), bardzo dobrze radzącego sobie zarówno w życiu jak i na studiach stałem się warzywem. Nie jadłem, nie piłem, nie myłem zębów, nic mi się nie chciało. Było źle: anhedonia, brak motywacji do czegokolwiek. Frustracja, złość, niemożność przemożenia tego stanu. Brak celowości życia. Potrafiłem miesiąc nie wychodzić z domu. W końcu myśli samobójcze, na szczęście wiedziałem, że tego nigdy nie mogę sobie zrobić.

W końcu postanowiłem to zmienić, w połowie 2012 skończyłem studia, wyjechałem szukać pracy. Nagle byłem pełen optymizmu, miałem swoje cele, marzenia. Wiedziałem, że odtąd będzie już tylko lepiej. Wierzyłem, że najgorsze już za mną.
Niestety trwało to krótko (tydzień, dwa), a potem zmiotło mnie psychologiczne tsunami: lęki, derealizacja, depersonalizacja, zaburzenia świadomości, ogromny spadek pewności siebie, niska samoocena, nadciśnienie tętnicze, huśtawki nastrojów, kłótnie i agresja wobec rodziny, brak zainteresowania czymkolwiek, zagubienie, niepewność, obniżona sprawność intelektualna, brak koncentracji, efekt przymglenia, nadmierna potliwość, lęk przed ludźmi i wszelkimi działaniami.

Wtedy poprosiłem rodzinę o pomoc (nigdy wcześniej nikt nie starał mi się pomóc, o co oczywiście mam głęboki żal), usłyszałem to, co wielu z nas - "weź się w garść", "wyjdź do ludzi", "nie truj dupy", "nie martw się tak", "nie szukaj w sobie choroby na siłę". No cóż, walczyłem o siebie dalej - poszedłem do psychiatry, psychologa. Oczywiście dostałem SSRI - najpierw Sertralinę (po której byłem baaaaaardzo pobudzony ruchowo i umysłowo), potem zmieniono mi leki na Paroksetynę 40 mg. Zacząłem czuć się lepiej, z dnia na dzień stan mi się poprawiał. Zacząłem też zmieniać siebie, patrzeć inaczej na świat, poczytałem kilka książek. Paroksetyna z dnia na dzień dawała mi coraz więcej siły, pewności, zabierała lęki. Szybko stałem się też arogancki, agresywny, zawsze wiedzący najlepiej, dosyć wybuchowy. Miałem pełno energii, wręcz niespożyte siły. Spałem max 3h dziennie, pracowałem jak z motorkiem w d**pie. Zrobiłem i powiedziałem dużo, za dużo. Skrzywdziłem siebie i swoich bliskich.

Wtedy też zacząłem się o siebie obawiać. Przecież to nie ja - raczej byłem typem chłopaka spokojnego, słuchającego drugiej osoby, zawsze uprzejmy, skoncentrowany, pozytywnie nastawiony do świata. Co się ze mną dzieje?

Od jakiegoś czasu śledzę to forum celem znalezienia mojego problemu, niedawno natrafiłem na temat ChAD. Poczytałem trochę postów. Ściągnąłem i poczytałem poradnik dra Macieja Żerdzińskiego - Poradnik dla osób cierpiących na chorobę afektywną dwubiegunową i ich rodzin i powoli wszystko zaczęło stawać się jasne.

Wiem, że teraz nie jest obiektywne patrzeć w przeszłość, ale można powiedzieć, że teraz wszystko układa się w logiczną całość. Zawsze wiedziałem, że jestem inny, że coś ze mną jest nie tak. Nigdy nie wiedziałem co. Studiując na Politechnice moja osobowość i inteligencja psychiczna oraz emocjonalna bardzo się rozwinęły, jednak choroba i tak mnie dopadła i to we frontalnym uderzeniu. Najpierw potężna depresja, teraz ostra mania.

Powiedzcie mi proszę, co powinienem zrobić. Jutro skontaktuje się z psychiatrą, jednak chciałbym teraz skorzystać z Waszego doświadczenia. Raczej powinienem odstawić paro (tylko jak szybko? łykam ją od 10 tyg. - 40 mg). Jak szybko schodzić? Co dalej począć?

Szczerze mówiąc mam dość tego piekła i chętnie poszedłbym na oddział, ale to raczej niemożliwe. Dopiero co dostałem nową pracę i nie mogę ot tak sobie iść na L4 albo na hospitalizację. Myślę, że o ile do tej pory dałem sobie radę sam, to i teraz też dam radę. A może jednak lepiej ratować siebie?

Ostatnie dni mam bardzo zmienne. Raz jest bardzo ok, jestem pełen wigoru, radosny, rozmowny, bez lęku itd. Za kilka dni jestem agresywny, arogancki i nie mam siły wstać z łóżka. Albo wraca DD. Mam już tego serdecznie dość, mam dość braku wiedzy co będzie jutro, czy dam radę, jak się będę zachowywał, co znowu nawywijam.

Ja chcę żyć. A to co mam teraz to nie jest życie. Nie wiem czy to ChAD, sam siebie nie mogę diagnozować. Ale piszę tu, bo macie podobne problemy, a swoim doświadczeniem może będziecie w stanie mi dobrze doradzić.
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 15 gości

Przeskocz do