myśli samobójcze/depresja/niska samoocena/

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

myśli samobójcze/depresja/niska samoocena/

Avatar użytkownika
przez Lucyferka 13 cze 2010, 21:50
Teraz jest już inaczej, przeszłam wiele i to minie czegoś nauczyło a może poprostu powstał mur?

Jako dziecko można powiedzieć, ze byłam szczęśliwa miałam co chciałam itp, do 6 roku życia byłam jedynaczką. Potem pojawił się brat, ja zaczełam dorastać. Rodzicą się nie sprzeciwiałam nie chciałam krzyków i kłutni, wsumie większość robiłam tak jak oni chcieli. Poszłam do podstawówki gdzie nie byłam lubiana, taka mała szara myszka nawet nauczyciele mnie inaczej traktowali czułam się gorsza, potem gimnazjum czasy buntu: kilka bujek, opuszczone lekcje, niektórzy się mnie bali inni nienawidzili za innosć, a ja czułam się strasznie samotna. Ojciec ciągle gadał, że jestem głąb, że wyląduje w zawodówce i bede sprzątać ulice, chociaż nawet tego nie umiem, i ciągle powtarzał, że jestem gruba. Zaczeły się przygody z alkoholem miałam paru kumpli ale to byli kumple chłopaka nigdy nie miałam. Potem przytyłam ważyłam 65kg przy 155cm i wpadłam w anoreksje chciałąm zrobić ojcu na złość i schudłam ale potem przez pewną osobe która mnie zamykała i kazała wpierdalać przytyłam jojo. Potem koniec gimnazjum czaczeły się wakacje i chęć schudnięcia bo tamten cały czas gadał jaka to ja jestem beznadziejna. Pokłuciłąm się z najlepszym kumplem, potem były narkotyki i odchudzanie schudłam ale jestem uzależniona od słodyczy i szybko nadrobiłam . Tamten gadał, że nawet schudnąć nnie umiem. W między czasie chciałam się pociać, i nałykać tabletek i ogólnie napisałam ze 3 listy. Liceum dalej byłam sama, ale już silniejsza poprostu nie okazywałam emocji, nie angarzowałam się olewałam wiele spraw, nie ruszało mnie co inni mówili o mnie. Ale byłam samotna to co w domu mnie dobijało szkoła i oceny też chciałam się zabić nawet chiałam pogadąc z wychowawczynią odpuściłam i się ciesze :D

Ajak jest teraz po tych wszystkich doświadczeniach, nie ufam ludzą , a koleś który się we mnie zakochał powiedział, że jestem zimna jak kamień, kumpela ( w przyjaźn nie wierze i niufam nikomu) powiedziała że jestem zimną suką, A ja mam przed sobą mór który chce pokonać, chciała bym się wkońcu z kimś zwiazać, przytulić ale niepotrafie, jestem nastawiona na życie w którym dominuje adrenalina, ryzykuje tylko wtedy czuje że żyje .
Jak kotś powiedziałwole aby nienawidzili mnie za to kim jestem niż kochali za to kim nie jestem, i miałata osoba racje. Jestem sobą jestem inna mam znajomych bez zangarzowania, mam kolorowe włosy tatuaże i kolczyki
"Wolę być nienawidzony za to, kim jestem, niż kochany za to, kim nie jestem."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 cze 2010, 20:57

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 21 gości

Przeskocz do