Skocz do zawartości
Nerwica.com

myśli samobójcze/depresja/niska samoocena/


Lucyferka

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz jest już inaczej, przeszłam wiele i to minie czegoś nauczyło a może poprostu powstał mur?

 

Jako dziecko można powiedzieć, ze byłam szczęśliwa miałam co chciałam itp, do 6 roku życia byłam jedynaczką. Potem pojawił się brat, ja zaczełam dorastać. Rodzicą się nie sprzeciwiałam nie chciałam krzyków i kłutni, wsumie większość robiłam tak jak oni chcieli. Poszłam do podstawówki gdzie nie byłam lubiana, taka mała szara myszka nawet nauczyciele mnie inaczej traktowali czułam się gorsza, potem gimnazjum czasy buntu: kilka bujek, opuszczone lekcje, niektórzy się mnie bali inni nienawidzili za innosć, a ja czułam się strasznie samotna. Ojciec ciągle gadał, że jestem głąb, że wyląduje w zawodówce i bede sprzątać ulice, chociaż nawet tego nie umiem, i ciągle powtarzał, że jestem gruba. Zaczeły się przygody z alkoholem miałam paru kumpli ale to byli kumple chłopaka nigdy nie miałam. Potem przytyłam ważyłam 65kg przy 155cm i wpadłam w anoreksje chciałąm zrobić ojcu na złość i schudłam ale potem przez pewną osobe która mnie zamykała i kazała wpierdalać przytyłam jojo. Potem koniec gimnazjum czaczeły się wakacje i chęć schudnięcia bo tamten cały czas gadał jaka to ja jestem beznadziejna. Pokłuciłąm się z najlepszym kumplem, potem były narkotyki i odchudzanie schudłam ale jestem uzależniona od słodyczy i szybko nadrobiłam . Tamten gadał, że nawet schudnąć nnie umiem. W między czasie chciałam się pociać, i nałykać tabletek i ogólnie napisałam ze 3 listy. Liceum dalej byłam sama, ale już silniejsza poprostu nie okazywałam emocji, nie angarzowałam się olewałam wiele spraw, nie ruszało mnie co inni mówili o mnie. Ale byłam samotna to co w domu mnie dobijało szkoła i oceny też chciałam się zabić nawet chiałam pogadąc z wychowawczynią odpuściłam i się ciesze :D

 

Ajak jest teraz po tych wszystkich doświadczeniach, nie ufam ludzą , a koleś który się we mnie zakochał powiedział, że jestem zimna jak kamień, kumpela ( w przyjaźn nie wierze i niufam nikomu) powiedziała że jestem zimną suką, A ja mam przed sobą mór który chce pokonać, chciała bym się wkońcu z kimś zwiazać, przytulić ale niepotrafie, jestem nastawiona na życie w którym dominuje adrenalina, ryzykuje tylko wtedy czuje że żyje .

Jak kotś powiedziałwole aby nienawidzili mnie za to kim jestem niż kochali za to kim nie jestem, i miałata osoba racje. Jestem sobą jestem inna mam znajomych bez zangarzowania, mam kolorowe włosy tatuaże i kolczyki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×