moze jest ktos z lodzi, kto porozmawia?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

moze jest ktos z lodzi, kto porozmawia?

Avatar użytkownika
przez czarna megi 07 kwi 2010, 21:56
witajcie bardzo bym chciala z kims porozmawiac. i niekonieczni z lodzi ale moze jest ktos kto tu mieszka i tez potrzebuje rozmowy, spotkania sie na kawe czy herbate. ja lecze sie na depresje i nerwice, jestem caly dzien sama w domu, mam bardzo duzy bagaz doswiadczen, i tez nie ma zrozumienia dla mnie w moim otoczeniu, po zatym jestem schorowana, przeszlam juz 12 operacji i znowu wykryli mi goza w nerce, naprawde mam potrzeba pogadania z kims. nie musze rozmawiac tylko o klopotach i problemach, jestem osoba komunikatywna, wesola i szczera, ale moj maz pracuje od rana do wieczora, mam dzieci w domu dziecka mam 4 dzieci jest mi bardzo ciezko, jestem w kolejnym malzenstwie ,mialam meza alkoholika, rodzicow tez, i moi rodzice zrobili mi ogromna krzywde, razem z moim bratem opisalam tu moje dziecinstwo na forum, moje zycie w malzenstwie jak bylam poniewieran i bita, jak mnie wykozystywano i wyzywano, za moja dobroc i moj ogromny strach, moje dzieci przeszly pieklo z moim mezem, pil i bil mnie na oczach dzieci az pewnego dnia tak mnie skatowal ze moi synowie uratowali mi zycie, i po tym pobiciu ja wkolo chruje i przechodze rozne operacje, lecze sie na depresje i nerwice, dzieci sa tam jest mi chwilami ciezko ale stram sie trzymac, wyszlam ponoiwnie zamaz, juz ostatni raz zaryzykowalam, ze wzgledu na moj stan zdrowia moje dzieci nie moga byc ze mna ,ale praw nie4 mam zabranych. przyjezdzaja do mnie na tydzien dwa ja ciagle do nich jezdze, robie co moge. ake tez ostatnio dowiedzialam sie co moje dzieci w zyciu przeszly a ja nic nie wiedzialam i niewidzialam. opisalam to na forum, w depresji pod tytulem ja, moja depresja i moje zycie, drugie to dramat zyciowy moich dzieci i mnie, i jeszcze nie w temwcie depresji a w pozostale zaburzenia tam jest moj post, moje chore i piekielne dziecinstwo, teraz staram sie stanac na nogi i robie co w mojej mocy. staram sie tez pomodz innym ktory tej pomocy potzrebuja. ze swojego bagazu doswiadczen staram sie pomodz. ale brakuje mi rozmow i spotkania sie nawet na herbatce. jesli ktos bedzie chcial to ja chetnie odpowiem , wyslucham i jak bede mogla to pomoge. moje gg6608291. pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
07 mar 2010, 13:42
Lokalizacja
lodzkie,Lodz,Rzgowska

Re: moze jest ktos z lodzi, kto porozmawia?

Avatar użytkownika
przez linka 07 kwi 2010, 21:59
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do