ot

Hasiok.

nietypowe ogłoszenie woj. lubelskie

Avatar użytkownika
przez Rosa26 30 mar 2016, 16:45
AnissemSirch napisał(a):
Rosa26 napisał(a):Hmmm...ale problem polega na tym, że mało która kobieta chce faceta, który nawet nie potrafi o nią zawalczyć :bezradny:


Czasy średniowiecza minęły już kilka wieków temu.


Żeby była jasność "zdobywać" nie jest równoznaczne z bieganiem za nią i robieniem z siebie durnia.
Podam może przykład - miałam kiedyś sytuację, w które pojechałam coś załatwić z rodzicami, ponieważ chcieli pomocy, ale nie ważne.
Czekaliśmy w kolejce i tym czasie do punktu wszedł jakiś facet. Przechadzał się itp. W pewnym momencie (nasz kolej już nadeszła, ojciec gada z konsultantem) a my z mamą stoimy tak nieco za nim. W pewnym momencie podchodzi do mnie drugi konsultant i mówi "Przeprasza, ale tamten pan prosił aby to pani przekazać". I daje mi karteczkę. Zaglądam a tam numer telefonu z narysowaną filiżanką i napisane "Kawa?"
Oczywiście nie oddzwoniłam
Cała sytuacja miła była... nie powiem... ale no nie... takie zachowanie wiele może powiedziec o danej osobie. W życiu też tak się do wszystkiego czai? Kiepska perspektywa...
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

nietypowe ogłoszenie woj. lubelskie

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 30 mar 2016, 16:45
Reynevan napisał(a):A ty za często wrzucasz swoje trzy grosze tam, gdzie nie masz pojęcia, o co chodzi.


To podobnie zresztą jak Ty.
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

nietypowe ogłoszenie woj. lubelskie

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 30 mar 2016, 16:50
Rosa26 napisał(a):
AnissemSirch napisał(a):
Rosa26 napisał(a):Hmmm...ale problem polega na tym, że mało która kobieta chce faceta, który nawet nie potrafi o nią zawalczyć :bezradny:


Czasy średniowiecza minęły już kilka wieków temu.


Żeby była jasność "zdobywać" nie jest równoznaczne z bieganiem za nią i robieniem z siebie durnia.
Podam może przykład - miałam kiedyś sytuację, w które pojechałam coś załatwić z rodzicami, ponieważ chcieli pomocy, ale nie ważne.
Czekaliśmy w kolejce i tym czasie do punktu wszedł jakiś facet. Przechadzał się itp. W pewnym momencie (nasz kolej już nadeszła, ojciec gada z konsultantem) a my z mamą stoimy tak nieco za nim. W pewnym momencie podchodzi do mnie drugi konsultant i mówi "Przeprasza, ale tamten pan prosił aby to pani przekazać". I daje mi karteczkę. Zaglądam a tam numer telefonu z narysowaną filiżanką i napisane "Kawa?"
Oczywiście nie oddzwoniłam
Cała sytuacja miła była... nie powiem... ale no nie... takie zachowanie wiele może powiedziec o danej osobie. W życiu też tak się do wszystkiego czai? Kiepska perspektywa...


A może był niemy i miał niepełnosprawne dolne kończyny?
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nietypowe ogłoszenie woj. lubelskie

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 30 mar 2016, 16:52
A Ty taka bezduszna się okazałaś.
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

nietypowe ogłoszenie woj. lubelskie

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 30 mar 2016, 17:00
Rosa26 napisał(a)::lol: Przyszedł na własnych nogach. Widziałam :D


Nie no, to w takim razie wyklucza moją teorię.
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

nietypowe ogłoszenie woj. lubelskie

Avatar użytkownika
przez sailorka 30 mar 2016, 17:15
Najwyrazniej była to prowokacja, a Wy daliście się złapać.
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10551
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

nietypowe ogłoszenie woj. lubelskie

przez Reynevan 30 mar 2016, 17:47
AnissemSirch napisał(a):To podobnie zresztą jak Ty.

Ja przynajmniej nie jestem prymitywnym trollem i posiadam jakąkolwiek wiedzę, by się wypowiadać merytorycznie. Ty tylko wtrącasz głupie teksty o "zachowywaniu się jak rozwścieczone psy".
Reynevan
Offline

nietypowe ogłoszenie woj. lubelskie

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 30 mar 2016, 18:06
Reynevan napisał(a):
AnissemSirch napisał(a):To podobnie zresztą jak Ty.

Ja przynajmniej nie jestem prymitywnym trollem.


A kim jesteś, patetycznym prowokatorem?
Niezawisłym krytykiem ludzkich wyznań i poglądów?
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

Prosba

Avatar użytkownika
przez Rosa26 09 kwi 2016, 14:38
Czy moge prosic o usuniecie postow troli z watku "Jak pogłebiacie swoja wiare, relacje z Bogiem" i zrobienie czegos aby nie niszyli watku?
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

In vitro, zarodki, OCD - co dalej

Avatar użytkownika
przez capranera 09 kwi 2016, 14:39
Witam Wszystkich serdecznie :) Ostatni mój post pisałam chyba około 2 lat temu, kiedy nie mogłam zajść w ciążę. W końcu się udało - dzięki metodzie in vitro (bardzo proszę o niezamieszczanie wpisów światopoglądowych, bo sama wiem, że metoda powstania życia w ten sposób jest wątpliwa moralnie, a jest już PO fakcie) mam wspaniałego syna, a córeczkę już urodziłam za młodu, kiedy jeszcze mogłam mieć dzieci normalnymi drogami.

Jako matka radzę sobie w miarę dobrze, na pewno baaaardzo je kocham, chociaż mam dużo wad, jak między innymi niecierpliwość do zabaw z dziećmi:)
Moim problemem jest OCD (zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne), na które choruję już chyba aktywnie z 3/4 mojego życia. Pierwszy atak miałam w wieku 12 lat, a teraz mam 30. Mam wspaniałą rodzinę, opiekuńczego męża, rodziców, teściową, mnóstwo wspaniałych ludzi mnie otacza.

Moje OCD objawia się raz na jakiś miesiąc dwa atakami natrętnych myśli, wyrzutów sumienia, kompulsyjnej potrzeby wyznawania "przewinień". Impuls pchający mnie do wykonywania kompulsji jest na tyle silny, że nie ma rady, żebym jej nie wykonała. Robię z siebie idiotę przed rodziną, przyjaciółmi , potem sobie obiecuję, że już nigdy, a jak wiecie, jest jak zawsze. Całe życie biorę leki, już nawet nie myślę o odstawianiu ich.

Mój problem wydaje mi się, że jest bez wyjścia. To znaczy, nie widzę żadnego rozwiązania, które byłoby dla mnie dobre, jestem w stanie dostrzec tylko mniej lub bardziej tragiczne rozwiązania.

Mam dwa zarodki po zabiegu in vitro, obydwa bardzo dobrej jakości, tak samo dobrej jakości jak zarodek, który przyjęłam i który jest moim synkiem.
Gdybym była osobą zdrową, nie miałabym wiekszych wątpliwości, czy transferować te zarodki. Kocham moje dzieci i wiem, że te dwa kolejne też bym pokochała tak samo i każdego dnia bardziej.
Jednak przy moim zaburzeniu, które atakuje falami (a wiadomo, że podczas ciąży dawki leków należy zmniejszyć, może być znaczne pogorszenie, po porodzie w grę wchodzi depresja poporodowa), wiem na 100%, że nie nadaję się na matkę w rodzinie wielodzietnej, nie wiem, czy podołałabym, a co, jeśli nagle mi do reszty odwali albo jakieś natręctwo już nigdy nie da mi spokoju?

Z drugiej strony absolutnie nie wyobrażam sobie podjęcia decyzji o oddaniu blastocyst do adopcji prenatalnej - to byłoby dla mnie po prostu nie do przejścia. Biorę też pod uwagę obciążenie genetyczne i strach, że dzieci kiedyś do mnie przyjdą i oskarżą o przekazanie im choroby, porzucenie ich itd. Nie, ta opcja jest całkowicie nie do przejścia.

O opcji zniszczenia zarodków nie myślę, bo to w ogóle już dla mnie za trudne.

Ciężkim faktem byłoby dla mnie też trzymanie zarodków w zamrażarce do końca naszych dni. Z resztą chyba jest jakaś ustawa teraz, że po kilkudziesięciu latach zarodki są z automatu przekazywane do adopcji - patrz opcja druga całkowicie nie do zaakceptowania. W ogóle, jak spojrzałabym w oczy moim dzieciom, wiedząc, że mają rodzeństwo w zamrażarce?

Żeby mieć wymarzone dziecko, postawiłam na szali moje przyszłe życie - nie wiem, jak to będzie dalej wyglądało. Gdybym była zdrowa, nie miałabym najmniejszych wątpliwości. Metoda in vitro jest na pewno metodą dla całkowicie zdrowych ludzi, którzy umieją stawić czoła takim dylematom i jakoś sobie to poukładają. Ja będę to do końca moich dni przeżuwać i miętolić,jak to jest w nerwicy natręctw.

Proszę o pomoc, opinie, jakieś pocieszenie, może ktoś jest w podobnej sytuacji?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
03 mar 2012, 18:34

In vitro, zarodki, OCD - co dalej

Avatar użytkownika
przez NN4V 09 kwi 2016, 14:59
capranera, na czym konkretnie polega wspomniana "moralna wątpliwość" metody? Czy znane są źródła Twoich natręctw i lęków?
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

In vitro, zarodki, OCD - co dalej

Avatar użytkownika
przez capranera 09 kwi 2016, 15:47
Dla mnie jest chyba jasne, na czym tam moralna wątpliwość polega, kiedy wszędzie naokoło o tym trąbią, cofają refundację i tak dalej. Nad tym bym chyba się nie chciała rozwodzić, bo chyba większość z nas wie, o co chodzi.

A jeśli chodzi o przyczyny moich natręctw, to niestety NIE WIEM, a pół życia starałam się do tego dojść podczas licznych terapii w różnych nurtach. Z tego co wiem, to szukanie przyczyn przy OCD nie ma jakiegoś większego sensu, tym bardziej, że OCD już nawet nie jest od jakiegoś czasu kwalifikowane do zaburzeń lękowych. Natręctwa pojawiły się po prostu u mnie w pewnym wieku pod wpływem sytuacji stresowej, bo miałam do tego jakąś predyspozycję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
03 mar 2012, 18:34

In vitro, zarodki, OCD - co dalej

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 09 kwi 2016, 16:18
Moje zdanie takie,jak masz możliwość to rób in vito.Jak nie pozwala Ci wiara,nie rób.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Prosba

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 09 kwi 2016, 16:20
Jak się zakłada wątek,to trzeba się z tym liczyć.Że,będzie dyskusja i nie tylko będą Ci przyklaskiwać w Twych poglądach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do