a jesli poprostu lepiej byc nie moze ?

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

a jesli poprostu lepiej byc nie moze ?

przez pierm77 17 lip 2007, 23:54
a jesli poprostu lepiej byc nie moze ?

i pytam siebie czy jezeli mimo tej calej pracy,wysilku,czasu,poswiecen nic sie nie zmienia i nic sie nie zmieni jezeli chodzi o moje ptsd to czy warto zyc ?

po co ?
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

Avatar użytkownika
przez kisa 18 lip 2007, 13:22
Pierm, nie wiem co u Ciebie spowodowało PTSD. Zapomnieć się nie da, ale po dobrej terapii można sobie wszystko jakoś wytłumaczyć, pogodzić się, wybaczyć sobie , innym, zrozumieć dlaczego, czy miałeś wpływ czy nie, jak to było naprawdę, czy byłeś odpowiedzialny, jakie są szanse,że się powtórzy, co możesz zrobić żeby się nie powtórzyło, czy jakieś błędy popełniłeś TY i co robić, żeby ich nie popełniać...Kazdy ma inne doświadczenia i jest inny, więc trudno mi cokolwiek konkternie pisać. To ciężka i długa praca, praca z samym sobą,zanim zrozumiesz i sie pogodzisz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
21 cze 2007, 23:35

przez Pstryk 27 lip 2007, 14:00
pierm77 napisał(a):jesli poprostu lepiej byc nie moze ?

Ale nie jesteś tego całkowicie pewna. Zamiast wkręcać sobie negatyw, na dobry początek wkręcaj sobie pozytyw - odwrotność pytania, które stawiasz sobie obecnie. Siła perswazji pozytywnej jest nieoceniona. Nie wymaga żadnego wysiłku.
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez pierm77 29 lip 2007, 10:42
kisa napisał(a):Zapomnieć się nie da, ale po dobrej terapii można sobie wszystko jakoś wytłumaczyć, pogodzić się, wybaczyć sobie , innym, zrozumieć dlaczego, czy miałeś wpływ czy nie, jak to było naprawdę, czy byłeś odpowiedzialny, jakie są szanse,że się powtórzy, co możesz zrobić żeby się nie powtórzyło, czy jakieś błędy popełniłeś TY i co robić, żeby ich nie popełniać...Kazdy ma inne doświadczenia i jest inny, więc trudno mi cokolwiek konkternie pisać. To ciężka i długa praca, praca z samym sobą,zanim zrozumiesz i sie pogodzisz.


a jezeli od wielu lat,zna sie juz przyczyny, wie gdzie i kto popelnil blad, ma sie za soba lata terapii i ...nic

(jezeli chodzi o ptsd - w tym czasie np. pracowalem nad swoja b. ciezka nerwica i moge powiedzziec ze zaleczylem ja w calosci a ptsd ani drgelo , nic totalnie nic wrecz przeciwnie zyskuje kolejne korelacje)
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

przez Pstryk 29 lip 2007, 12:03
Jak napisała Kissa, przeszłości nie da się wymazać - trzeba się nauczyć z nią żyć.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez kisa 29 lip 2007, 13:59
W Wikipedii przeczytałam :
"Traumatyczne doświadczenie - przeżycie wstrząsającej lub bardzo przykrej sytuacji, która często wywiera negatywny wpływ na psychikę i jej rozwój (np. gwałt, śmierć rodziców w dzieciństwie).
Traumatyczne zdarzenia mogą powodować silne urazy psychiczne, co z kolei może być przyczyną zaburzeń czy chorób, szczególnie nerwic."


Wcześniej piszesz, że:

"(jezeli chodzi o ptsd - w tym czasie np. pracowalem nad swoja b. ciezka nerwica i moge powiedzziec ze zaleczylem ja w calosci a ptsd ani drgelo"

Nie bardzo rozumiem...Zaleczyłeś nerwicę(rozumiem,że nie masz już objawów), czyli pozbyłeś się skutków traumy. I teraz co ? Co Ci jeszcze przeszkadza? Pamięć o tym? Chciałbys o tym nie pamiętać, wymazać z życiorysu, urodzić się na nowo, bez tamtych doświadczeń.?
Mi terapeutka powiedziała, że wyzdrowiałabym w 100% gdyby skasowano mi pamięć. A przeciez to jest nierealne. To się stało, takie miałam doświadczenia, a nie inne i tego zapomnieć się nie da...Właśnie trzeba "przewałkowac",zrozumieć, uwolnić emocje, zrozumiec dlaczego, zrozumieć wszystko...I starac się żyć dalej, jakos się z tym pogodzic...
Nie wiem co wywołało u Ciebie PTSD, jakie zdarzenia?
Inaczej będzie wyglądać praca nad traumą w różnych sytuacjach.
Ja na przykład "poukładałam sobie" wszystko jezeli chodzi o długoletnią przemoc ale tez nie umiem pogodzić się z tym, że najpierw to mnie okrutnie zraniono i skrzywdzono i przez to nieświadomie ja zraniłam i skrzywdziłam najbliższe dla mnie osoby. :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
21 cze 2007, 23:35

przez Pstryk 29 lip 2007, 14:56
kisa napisał(a):Ja na przykład "poukładałam sobie" wszystko jezeli chodzi o długoletnią przemoc ale tez nie umiem pogodzić się z tym, że najpierw to mnie okrutnie zraniono i skrzywdzono i przez to nieświadomie ja zraniłam i skrzywdziłam najbliższe dla mnie osoby. Sad

Najważniejsze, że jesteś świadoma co źle robiłaś i że w ten sposób raniłaś innych. Teraz już tego nie robisz. Zmieniłaś postępowanie i zrozumiałaś. Nie ma sensu wypominać sobie dawne czyny. Na szczęście to już przeszłość.
Pstryk
Offline

przez pierm77 09 sie 2007, 08:49
cos sie ruszylo choc niewiel , ot moze zelzenie objawow spowodowane troche lepsza sytlacja zyciowa.Szczerze boje sie takich "malych" popraw, z jednej strony daja jakas tam nadzieje lecz z drugiej strony jak sie pogorszy podswiadomie bede to odbieral jako kare za to ze chwile poczulem sie lepiej
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

a jesli poprostu lepiej byc nie moze ?

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 09 sie 2007, 08:56
pierm77 napisał(a):boje sie takich "malych" popraw


Sam się nakręcasz! I założe się że przy takim nastawieniu niedługo będzie znowu dużo gorzej!
Ty właśnie masz się skupiać tylko na tych lepszych chwilach! To one powinny ci dawać motywacje, a nie powodować myślenie typu - kiedy to minie i będzie znowu źle!

Jest lepiej!!!! I koniec kropka!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Re: a jesli poprostu lepiej byc nie moze ?

przez pierm77 11 sie 2007, 18:19
Ewik 22 napisał(a):
pierm77 napisał(a):boje sie takich "malych" popraw


Sam się nakręcasz! I założe się że przy takim nastawieniu niedługo będzie znowu dużo gorzej!
Ty właśnie masz się skupiać tylko na tych lepszych chwilach! To one powinny ci dawać motywacje, a nie powodować myślenie typu - kiedy to minie i będzie znowu źle!

Jest lepiej!!!! I koniec kropka!!!!!


lepiej gorzej to pojecie wzgledne. Chyba ostanio za bardzo uciekalem od zycia. Postanowilem znow mu stawic czolo choc juz nie mam ani wielkich oczekiwan poprawy ani tej radosci ze moge zmienic calkowicie swoje zycie

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:22 am ]
pierm77 napisał(a):lepiej gorzej to pojecie wzgledne. Chyba ostanio za bardzo uciekalem od zycia. Postanowilem znow mu stawic czolo choc juz nie mam ani wielkich oczekiwan poprawy ani tej radosci ze moge zmienic calkowicie swoje zycie


stawic czola, gdyby to byla jakas praca do wykonania ot poprostu siadam i wykonuje i z glowy.. Mam wrazenie ze codziennie zaczynam walke od nowa, te same cuda co rano, w poludnie... mimo ze ciezko pracuje czuje sie jak pasozyt.Kiedy to sie w koncu skonczy i bedzie taki poranek w ktorym wstane, napije sie kawy i bede mogl ot tak poprostu stawiac czola codziennym problemom jak normalni ludzie ...?
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

przez Pstryk 25 sie 2007, 21:12
Kiedy to sie w koncu skonczy i bedzie taki poranek w ktorym wstane, napije sie kawy i bede mogl ot tak poprostu stawiac czola codziennym problemom jak normalni ludzie ...?

Wiele zależy od nastawienia. Bierne patrzenie w niebo nie spowoduje cudów. Czas stanąć na ziemi i się rozejrzeć w koło. Pouprzątać tu i tam a nie patrzeć obojętnie acz z obrzydzeniem na ten burdel. Wiele zależy od nastawienia Robaczku!
Pstryk
Offline

przez pierm77 01 wrz 2007, 18:34
bethi napisał(a):
Kiedy to sie w koncu skonczy i bedzie taki poranek w ktorym wstane, napije sie kawy i bede mogl ot tak poprostu stawiac czola codziennym problemom jak normalni ludzie ...?

Wiele zależy od nastawienia. Bierne patrzenie w niebo nie spowoduje cudów. Czas stanąć na ziemi i się rozejrzeć w koło. Pouprzątać tu i tam a nie patrzeć obojętnie acz z obrzydzeniem na ten burdel. Wiele zależy od nastawienia Robaczku!


drogi Robaczku, ja bardzo ciezko pracuje nad soba. Chcialbym kiedys obudzic sie rano i ...... czytaj powyzej - poprostu zyc bez koniecznosci placenia ceny za nie swoje grzechy
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

przez Pstryk 01 wrz 2007, 19:39
Zastanawia mnie, dlaczego bierzesz na swoje barki:
pierm77 napisał(a):nie swoje grzechy

Być może skupiasz się nie na tym, na czym trzeba. Wydaje mi się, że żal w Tobie jest tak głęboki, że Cię zaślepia. Żal, złość, bezradność odbierają Ci wiarę w własne możliwości. Zasłaniają czarną kotarą Twoje zdolności.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez kisa 02 wrz 2007, 00:14
pierm77 napisał(a):Szczerze boje sie takich "malych" popraw, z jednej strony daja jakas tam nadzieje lecz z drugiej strony jak sie pogorszy podswiadomie bede to odbieral jako kare za to ze chwile poczulem sie lepiej


O co się obwiniasz? Terapeutka mi powiedziała, że wyzdrowieję jak przestanę się na siebie złościć...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
21 cze 2007, 23:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do