ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Raffuss 26 lip 2011, 19:51
samara22 napisał(a):Już chodziłam do psychologa i nic dobrego z tego nie wyszło.

Hmm, a co takiego wyszło? Bo nie wiem czy wiesz, wiele ludzi oczekuje cudów po terapiach nie dając nic od siebie.
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 lip 2011, 23:10
samara22, Kochana, Ty o wszystko obwiniasz siebie. NIepotrzebnie. Powodem Twoich problemów jest też relacja z matką.
Gdy czytałam jak ona reagowała we wszystkich sytuacjach, które opisywałaś...nie mogłam uwierzyć.
Dla niej ważniejszy był nowy mężczyzna, niż własne dziecko.
Słuchaj, póki nie przepracujesz na terapii, sesjach terapeutycznych wszystkich emocji związanych z tak trudnymi dla Ciebie sytuacjami, nie pozbędziesz się problemu. To wszystko będzie wracało jak bumerang.
Oczywiście będzie trudno Tobie na poczatku otworzyć się przed nowym terapeutą, ale musisz chcieć przez to wszystko przebrnąć, żeby było lepiej.
Bardzo Ci współczuję, naprawdę.
Co do nurtu, ciężko mi powiedzieć co byłoby dla Ciebie dobre.
Ważne,żebyś zdecydowała się pojść na terapię.
Trzymam kciuki!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

ofiara gwaltu

przez N... 27 lip 2011, 15:36
samara22, od siebie chciałam Ci tylko napisać, ze nie jesteś jedyna z takimi emocjami. Każda kobieta, która doświadczyła jakiś seksualnych nadużyć obwinia siebie i ma bardzo zaniżone poczucie własnej wartości. Ja borykałam się i zdarza mi się nadal borykać z podobnymi emocjami ale ostatnio o wiele rzadziej, niż kiedyś. Udało mi się też naprawdę pokochać mężczyznę, co nie sadziłam, że w ogóle będzie możliwe. On bardzo mnie wspiera, troszczy się o mnie i to jego wsparcie bardziej mi pomaga niż wszystkie terapie razem wzięte. Dlatego radzę Ci zanim zdecydujesz się na jakąś terapię szczerze porozmawiać z narzeczonym i nie martw się, że go tym będziesz zamęczać. Przecież gdyby on miał problemy i potrzebował twojego wsparcia, chciałabyś o tym wiedzieć i pomóc mu.
Pozdrawiam
N...
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Korat 27 lip 2011, 16:30
samara22, przeczytałem twojego posta i bardzo tobie współczuję, że niejednokrotnie doświadczyłaś jednych z najbardziej dewastujących porządek ducha zdarzeń. Nikt nie powinien przez to przechodzić w swoim życiu. Twój stan psychiczny jest całkowicie zasadny, to co przeszłaś musiało do tego doprowadzić. Wierzę, że z wyczerpującą pracą z terapeutą wiele osiągniesz. Tego ci z całego serca życzę.
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

ofiara gwaltu

przez N... 29 lip 2011, 12:47
samara22, nie możesz myśleć o terapii, jak o wybawieniu, które natychmiast sprawi, ze lepiej się poczujesz. Bo, raz, że wcale może tak nie być a dwa- po pierwszych sesjach możesz się czuć jeszcze bardziej rozbita. Dlatego radziłabym Ci najpierw umówić się na wizytę u psychiatry. Można to zrobić z NFZ. Psychiatra zapisałby Ci leki, które ułatwiłyby przetrwanie tego trudnego okresu i doradziłby w sprawie terapii.
N...
Offline

ofiara gwaltu

przez Agasaya 29 lip 2011, 13:12
Na prawdę uważacie że terapia może zmienić nasze myślenie o tym... w kontekście tu i teraz??
Ja sama doszłam do tego że to nie była moja wina... choć trochę z własnej głupoty się na to naraziłam... ale teraz już wiem że jak mówię NIE to facet ma słyszeć NIE po stokroć... bo mam prawo powiedzieć nie w każdej chwili...
Mnie teraz chyba bardziej od wspomnień i i odczuć związanych z tym męczą moje myśli i reakcje odnośnie tego co jest tu i teraz... Tego się nie da wymazać moim zdaniem...
Agasaya
Offline

ofiara gwaltu

przez N... 29 lip 2011, 14:32
Lady_B, do końca pewnie nie. Co do niesłusznego poczucia winy i wstydu, można to sobie z czasem wyperswadować- na siłę racjonalizując ... ale nie przychodzi to ani łatwo, ani szybko ... niestety.
N...
Offline

ofiara gwaltu

przez Agasaya 29 lip 2011, 15:13
N..., wiem... mi to zajęło 8 lat... od niecałego roku myślę o tym bardziej łagodnie dla mnie samej...
Mimo wszystko nie wiem w czym jeszcze mogłaby mi pomóc terapia jeśli o to chodzi...
Co ktoś pogłaszcze mnie po główce i powie "to nic takiego"... "nic się nie stało"... ?? albo "to nie Twoja wina" ?? :blabla:
Agasaya
Offline

ofiara gwaltu

przez N... 29 lip 2011, 15:34
Ja mam podobne podejście. Mi też terapia niewiele pomogła, w przeciwieństwie do leków, które w swoim czasie pozwoliły mi spać i jakoś funkcjonować.
N...
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 lip 2011, 15:39
Lady_B napisał(a):N..., wiem... mi to zajęło 8 lat... od niecałego roku myślę o tym bardziej łagodnie dla mnie samej...
Mimo wszystko nie wiem w czym jeszcze mogłaby mi pomóc terapia jeśli o to chodzi...
Co ktoś pogłaszcze mnie po główce i powie "to nic takiego"... "nic się nie stało"... ?? albo "to nie Twoja wina" ?? :blabla:

Nie Doroto. Idea terapii w tym przypadku jest inna.
Nigdy nie uczetniczyłaś w sesjach, masz prawo nie wiedzieć.
NIe szukasz na siłę usprawiedliwienia dla siebie, żeby na nią nie pójść?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

ofiara gwaltu

przez N... 29 lip 2011, 15:45
Monika1974, ja chodziłam na terapię i możesz mi wierzyć, że w tym wypadku terapia bez leków raczej niewiele pomoże. Zwłaszcza, gdy w grę wchodzi bezsenność i permanentny niepokój.
N...
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 lip 2011, 15:48
N..., Wierzę. Ja też na początku brałam leki. Niepokój był nie do opanowania.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

ofiara gwaltu

przez Agasaya 29 lip 2011, 15:53
Monika1974, przecież ja pójdę na ten oddział dzienny... spokojnie... spróbuję chociaż ale czuję że to będzie strata czasu...
chodzi mi o to że w tym temacie terapia już mi w niczym nie pomoże... w innych... może tak...
Agasaya
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 lip 2011, 15:55
Lady_B, Dorotko, nie zakładaj z góry w czym Ci pomoże , a w czym nie, tego nie wiesz.
Myślałam, że chcesz zrezygnować z dziennego, a wtedy.....nie pytaj! ;) Paskiem po gołej poopie ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do